Sprzęt: pozostałe elementy.
Kończąc część poświęconą hardware telefonu, krótko opiszę resztę jego wyposażenia.
Czujnik zbliżeniowy aktywuje się w odległości około 6 cm od głowy z opóźnieniem nie większym niż 0,3 s, dezaktywuje zaś po przekroczeniu dystansu 9 cm. Jak dotąd nie udało mi się w trakcie rozmowy dokonać uchem jakichkolwiek niezaplanowanych czynności.
Kompas zachowuje się mniej więcej podobnie do swojego tradycyjnego odpowiednika: w otwartej przestrzeni dość stabilnie wyznacza kierunek północy, ale w pobliżu silniejszych pól magnetycznych lub w otoczeniu ferromagnetyków o pokaźnych rozmiarach trudno liczyć na poprawność jego wskazań.
Działanie akcelerometru wydaje się być wolne od niedoskonałości, sądząc po jego zachowaniu w wykorzystujących go aplikacjach.
Moduł radia FM pozwala na odbiór stacji w pasmie od 87,5 do 108 MHz z przyzwoitą ale nie powalającą jakością, o czym jeszcze napomknę omawiając obsługującą go aplikację.
Złącze USB umożliwia współpracę z komputerem PC w kilku trybach, wybieranych w odrębnym menu telefonu.

Możliwe jest również określenie, czy przy każdym podłączeniu do komputera smartfon ma pytać o zmianę dotychczasowego trybu. Niezależnie od wyboru, Swift na wstępie wręcza PC-towi wizytówkę w postaci partycji z elementami autostartu, zapewniając w systemach z rodziny Windows automatyczną instalację odpowiednich sterowników. W trybach ?MTP? i ?Oprogramowanie LG? telefon widoczny jest jako urządzenie ?LG-P760? z dwoma dyskami: ?Karta SD? i ?Pamięć wewnętrzna?, które można swobodnie eksplorować. Tryb ?Oprogramowanie LG? dodatkowo umożliwia współpracę z aplikacją LG PC Suite oferującą synchronizację danych, tworzenie kopii zapasowych oraz aktualizację systemu w telefonie. Po wybraniu trybu „Tylko ładowanie” w systemie Windows pojawiają się z kolei dwa dyski wymienne pozbawione nośników. Tryb ?Tethering przez USB? automatycznie konfiguruje połączenie sieciowe, uwalniając użytkownika od kłopotliwych manipulacji. Wreszcie tryb ?Aparat? zamienia Swifta L9 w urządzenie do obrazowania „LG-P760” i wraz z odpowiednim sterownikiem TWAIN umożliwia współpracę z edytorami grafiki w sposób zbliżony do wielu aparatów cyfrowych.
Złącze micro USB prawdopodobnie obsługuje standard MHL ? w sklepach internetowych można natknąć się na stosowne adaptery. Z drugiej strony, z wielu źródeł docierają sygnały przeczące tej tezie. Znana ze swej skromności firma LG również w tym wypadku nie zasypuje nas publikacjami mogącymi zaspokoić zbytnią dociekliwość. Być może ma miejsce sytuacja, w której tylko część urządzeń trafiających na rynek zapewnia tę przydatną w pewnych okolicznościach funkcjonalność.
Przypomnę na zakończenie, że Swift L9 nie został wyposażony w czujnik oświetlenia.
Przepraszamy Autora, że musieliśmy w ten sposób opublikować ten test, na którym naprawdę musiał pracować. Niestety duża pojemność nie pozwoliła nam go zamieścić w całości bezpośrednio. Andrzej
Nie ma problemu. Dla desperatów gotowych przeczytać całość dostępny jest link do pełnej wersji. Natomiast natrafiłem na błąd w ostatnim linku („Podsumowanie”) redakcyjnej listy rozdziałów, który prowadzi do części dotyczącej aparatu.
Poprawione. Dziękujemy za wyrozumiałość 🙂
Najlepszy test LG 9 jaki czytałem. Autor się postarał. Brawo. Ps. Nie dzialła mi zakładka Podsumowanie.
test dokładny oraz długi..bardzo długi i trochę nudny, pod koniec czytania nie pamięta się co było na początku.
Przydała by się mała errata. W dniu kiedy pokazała się recenzja była dostępna już aktualizacja systemu do wersji 4.1 Jelly Bean z Qslide! A to jest bardzo ważna funkcja 🙂
JB na razie dostępny jest dla L9 pochodzących z wolnej sprzedaży. Obecni i przyszli posiadacze modeli operatorskich, bez umiejętności lub ochoty do „majsterkowania” (czyli najprawdopodobniej zdecydowana większość) muszą uzbroić się w cierpliwość.
Jestem jednym z tych desperatów, którzy zaczęli czytanie pełnego testu, dostępnego pod linkiem „podsumowanie”. Moje wrażenia? Jest to najbardziej profesjonalny test telefonu, jaki kiedykolwiek przeczytałem, za co należy się głęboki ukłon dla autora. Z drugiej strony tekst jest koszmarnie długi (70 tys. znaków bez spacji!) i zbyt drobiazgowy. Bardzo szczegółowe, wnikliwe i (z perspektywy zwykłego użytkownika) często zbędne opisy, mogą zanudzić na śmierć. Musiałem podchodzić do czytania tego testu kilka razy. Nie wiem czy komuś od Samsunga będzie się chciało przebrnąć przez całą treść. Tak czy inaczej, chylę czoła przed ogromem włożonej pracy, życząc powodzenia w konkursie.
Dziękuję za uwagi i gratuluję wytrwałości! Cóż, przyznaję ze skruchą że tekst spuchł w sposób niekontrolowany i jego finalna objętość zaskoczyła mnie samego. Może się to wydać nieprawdopodobne, ale sporą ilość wyników „badań” pominąłem.
Szczerze powiedziawszy to nie da się czytać tej recenzji, jest pełna profesjonalnego bełkotu, który zwykłego użytkownika nie obchodzi, jest za mało odczuć własnych z używania telefonu i wygląda to jak artykuł sponsorowany. Co z tego, że autor się napracował skoro nie ma z tego pożytku? Po prostu nuda jak flaki z olejem, już wolałem recenzje Lumii 900, której autor pozbawił S3 wad ale jakoś opisał zwięźle Lumie 900, Walkman też nie był zły bo autor skupił się na podpowiedziach jak z telefonu uczynić jeszcze bardziej sprawniejsze urządzenie, przy okazji wytknął też kilka istotnych wad i chyba tak powinny wyglądać wszystkie recenzje a nie tylko specyfikacja techniczna i marketingowy bełkot. Zastanawiam się czy tak trudno było zajrzeć do naprawdę dobrych recenzji Note2 i Camery, napisanych przez Sarakina i trochę „odgapić” na czym należy się skupić w recenzowaniu urządzenia?
Przyłącze się do wypowiedzi, sam widok ile tego jest przysparza o ból oczu, niemniej należą się gratulacje, że chciało się tyle tego pisać. Dla mnie jako zwykłego użytkownika telefonu lub potencjalnej klientki zniechęciło by mnie to… osobiście najbardziej podobały mi się recenzje Walkmana i Avili – przyjemnie opisane i rzeczowe.
Dwie uwagi.
1. Cytat z regulaminu konkursu: „Do drugiego etapu zakwalifikowanych zostanie 5 czytelników, których zadaniem będzie zrobienie testu swojego telefonu, który będzie opublikowany na telix.pl i odpowiedź na pytanie dlaczego go chcę zmienić na Galaxy S III.”
Dla mnie test nie jest tym samym czym recenzja.
2. W żadnym punkcie regulaminu nie znalazłem sugestii, że praca konkursowa powinna obchodzić „zwykłego użytkownika”.
@ BlasterM – tak jak Ty jako autor masz możliwość i wolność wypowiedzi tak czytelnicy i zainteresowani mogą się wypowiedzieć, jeżeli ktoś pisze że tekst jest za długi, czy zbyt szczegółowy to nie krytykuj go tylko za to. Może Twój test przyda się jakiemuś maniakowi, specowi, czy innemu hardcorowemu „napaleńcowi” dla którego tak szczegółowe dane będą przydatne (typu amplitudy itp), dla przeciętnego użytkownika jako potencjalnego nabywcy, owy tekst jest nie tyle nie przydatny, co za skomplikowany i zbyt szczegółowy. Wielu z opisanych zagadnień nie potrzebuje po prostu by zdecydować czy owy produkt zakupić czy nie.
@gonzo. Nie próbowałem kogokolwiek krytykować. Jeśli tak to zabrzmiało, mogę tylko przeprosić. Wyjaśniałem jedynie, że redagując pracę (choć miałem świadomość przyszłego opublikowania testu na łamach Telixa) skupiłem się w niej na wykonaniu regulaminowego zadania, a nie na dogodzeniu gustom możliwie najszerszego grona czytelników. Zadaniem tym w szczególności nie było również stworzenie poradnika zakupowego.
Test wyczerpujacy ale zbyt dlugi faktycznie ciezko przeczytac go od poczatku do konca za jednym razem 😉 zycze powodzenia
Mam nadzieje, że będzie oceniana jakość i przydatność recenzji. Plus za szczerość dla autora, recenzja nie musi być przydatna ani czytelna, grunt, że zadanie konkursowe odwalone, zero poszanowania czytelnika i redakcji.
Przebrnąłem przez test, jest rzeczywiście długi. W niektórych miejscach nie wszystko rozumiałem. Ale nie wiem skąd tyle negatywnych komentarzy. Jak za długi – nie czytać, jak za trudny – podszkolić się, a nie nazywać bełkotem. Ktoś to nazwał artykułem sponsorowanym. Ja myślę że niektóre komentarze są „sponsorowane”.
Kupiłam ten tel teraz żałuję ze go kupiłam musiałam go oddać do naprawy bo nie mogłam wchodzić w sms i dzwonić, za naprawę zapłaciłem 200 zl. Nie polecam :>
Hej jak wrócić z powrotem do ustawiania tapety bez jednoczesnego zmienia ekranu blokady? Dzieciak mi zaznaczył „nie pytaj więcej” i teraz gdy ustawiam tapetę to i ekran blokady dostaje taką samą a nie chcę. Pomocy!