
Podsumowanie:
Na koniec testu zawsze musi być podsumowanie, w przypadku Grand X Pro mam problem. Testowałem smartfon, który jeszcze był w bardzo wczesnej fazie rozwoju. Ponadto trudno mi umieścić go w odpowiednim segmencie cenowym, powód?, w czasie pisania tego testu, jeszcze nie był obecny na naszym rynku. Problem z oprogramowaniem, powinien napotkać bardzo krytyczne uwagi, a co będzie jeżeli użytkownik modelu sprzedażowego, już z większości usuniętymi wadami, na które tutaj zwróciłem uwagę, będzie miał zgoła inne wrażenia? ZTE Grand X Pro ma wszystko, czego można oczekiwać od dobrego smartfona. Jeśli chodzi o sprzęt, mamy dobrą jakość wykonania, odpowiednie wielkości ekran i w miarę szybki procesor. Trochę mniej przekonuje wyposażenie go w leciwego Androida w wersji 4.0 oraz tylko poprawny aparat fotograficzny. Prawdopodobnie nie będzie pewnie hitem na miarę ZTE Blade, który spotkał się z dużym zainteresowaniem klientów, w ubiegłym roku, ponieważ zmieniły się bardzo realia na rynku smartfonów. Ale myślę, że jeżeli producent wprowadził poprawki w oprogramowaniu, to można go spokojnie polecić dla osób, które szukają swojego pierwszego smartfona.
Andrzej Kisiała






















Coś jest nie tak z podanymi gabarytami. Ekran 16:9 o przekątnej 4,5 cala ma niemalże 100 mm wysokości. Przyglądając się zdjęciom trudno uwierzyć, że dolna i górna ramka mają razem jedynie 13-14 mm.
No szału nie ma szczerze mówiąc. W Antutu bardzo słabo, pozostałe rzeczy tez nie powalają. Jaka jest cena tego telefonu? Wersja In kosztuje około 700 zł, więc ten pewnie będzie droższy. Jak dla mnie nie warto zawracać sobie głowy.