A co z multimediami?

Odtwarzacz audio-wideo nie jest rewelacyjny. Także z głośnika, kiedy jest mocniej odkręcony, słychać duże przesterowanie i brakuje mu dobrego basu. Trudno mi zatem polecić go jako przenośnego odtwarzacza audio nawet mniej wymagającym użytkownikom. Nie ma problemu z odtwarzaniem filmów z YouTube, działają płynnie, i bez problemów. Jakość dźwięku podczas rozmowy jest na poziomie zadowalającym. Dźwięk słyszany w słuchawce jest w pewnym stopniu stłumiony, a głosy brzmią trochę nosowo, ale są zawsze dobrze zrozumiałe. Dodam, że podczas testu nie miałem problemów z przerywaniem połączeń lub zanikającym sygnałem, ale to bardziej zależy od otaczającej nas infrastruktury.

Aparat o rozdzielczości 8 megapikseli robi zdjęcia, pod każdym względem przeciętne. Nawet przy dobrych warunkach oświetleniowych kolory są naturalne, a ostrość i jakość kolorów nigdy nie jest optymalna. Ponadto widać na nich czerwony odcień, który jest starą przypadłością tanich smart fonów z Chin. Grand X Pro nie jest tu wyjątkiem. W przyciemnionym świetle obraz jest bardzo zaszumiony, a w całkowitej ciemności nie pomaga nawet lampa błyskowa LED. W menu mamy do wyboru pełen zestaw funkcji znany z menu standardowego Androida 4.0. Bardziej zaawansowanych fotoamatorów usatysfakcjonuje możliwość wykonywania zdjęć panoramicznych i w technologii HDR.

Więcej przykładów zdjęć: Tutaj
Usatysfakcjonowani będą również mobilni filmowcy – Grand X Pro oferuje nagrywanie i odtwarzanie filmów w jakości HD (720p@30fps). Jednak jakość nagranego wideo jest mierna i daleko mu do tego, co dziś oferuje konkurencja w porównywalnej cenie.

Dobrze spisuje się przeglądarka internetowa, która działa szybko i sprawnie. Niestety multitouch działa dosyć ospale, co psuje ogólne dobre wrażenie. Szybkie połączenie z siecią zapewnia moduł HSDPA, 7.2 Mbps; HSUPA, 5.76 Mbps bądź 802.11 b/g/n z funkcją hot-spot. Całość można synchronizować z komputerem za pomocą interfejsu Bluetooth. Zabrakło tutaj niestety, modnego ostatnio modułu NFC, który służy do przeprowadzania transakcji zbliżeniowych.
Czułość modułu GPS jest na średnim poziomie. W zamkniętych pomieszczeniach nie udało mi się odebrać sygnału z satelitów. Na zewnątrz budynków nie było z tym problemu.
I tak dochodzimy do ostatniego punktu tego testu, czyli baterii. Jak już wcześniej nadmieniłem ZTE w tym modelu zainstalował wbudowany akumulator o pojemności 2000 mAh. Dla wielu użytkowników smartfonów, czymś normalnym jest codzienny rytuał, nocnego ładowania swoich słuchawek. Tak samo będzie robił użytkownik Grand X Pro. Przy zwyczajnym użytkowaniu, czyli kilkanaście minut dziennie i parę SMS-ów, do tego, kilka chwil w Internecie np. do przeczytania wiadomości na Telix.pl, to jedno naładowanie powinno wystarczyć nam do 2 dni. Czym więcej multimediów (gier, filmów), stałej synchronizacji poczty w sieci 3G lub Wi-Fi, to czas pracy na baterii przestajemy liczyć w dniach, a zaczynamy liczyć go w godzinach.
Coś jest nie tak z podanymi gabarytami. Ekran 16:9 o przekątnej 4,5 cala ma niemalże 100 mm wysokości. Przyglądając się zdjęciom trudno uwierzyć, że dolna i górna ramka mają razem jedynie 13-14 mm.
No szału nie ma szczerze mówiąc. W Antutu bardzo słabo, pozostałe rzeczy tez nie powalają. Jaka jest cena tego telefonu? Wersja In kosztuje około 700 zł, więc ten pewnie będzie droższy. Jak dla mnie nie warto zawracać sobie głowy.