Telefon ma na pokładzie już dość leciwego Androida w wersji 4.0.4 (Ice Cream Sandwich).

Niemal „goły” Android uzbrojony został jedynie w kilka dodatków od ZTE. Na początek, chiński producent zainstalował dodatkowo Mi-Easy Access, czyli menadżer blokady ekranu. To właśnie on wita nas tuż po uruchomieniu smartfonu w postaci zielonego kółka z obrazkiem kłódki na środku. Przytrzymanie palca na tym przycisku powoduje odblokowanie ekranu. Przesunięciem w dowolną stronę możemy szybko uruchomić jedną z sześciu programowalnych funkcji.

Do spersonalizowania smartfonu mamy 5 ekranów głównych, na których możemy dowolnie ustawić skróty ekranowe i widety multimediów. Górny pasek oferuje typowe informacje: siła zasięgu, poziom naładowania baterii, oraz centrum notyfikacji. Po rozwinięciu notyfikacji do pełnego ekranu mamy do dyspozycji dość obszerną kontrolę ważnych funkcji: Wi-Fi , Bluetooth , GPS, wyciszenia, przesyłu danych itp.

Do ZTE Grand X Pro trafił dwurdzeniowy procesor MTK6577T z zegarem 1.2 GHz, dzięki czemu smartfon działa płynnie i nie ma problemów z obsługą nawet bardziej zaawansowanych aplikacji i gier – powinienem napisać. Niestety, ale do testów otrzymałem model w tak wczesnej fazie produkcji, że wręcz byłem niemiło zaskoczony tym, że to nie działają jakieś aplikacje lub funkcje, problemy ze stabilnością Wi-Fi, a tzw. lagi i samoistne resetowania się aplikacji to codzienność.
Mam nadzieję, że w sprzedażowych modelach, większość, a może nawet wszystkie te wady/usterki zostały usunięte. Pamięć RAM telefonu ma pojemność 1GB. W nowym telefonie dla użytkownika dostępne jest około 2 GB z 4 GB wbudowanej pamięci flash, a dzięki slotowi kart microSD możemy zainstalować dodatkowo kartę o pojemności do 32 GB. Nie zabraknie więc miejsca na aplikację czy pliki z zawartością multimedialną. Jednym z błędów systemu, który zauważyłem w czasie testów, to szybkie nagrzewanie się urządzenia. Mogę przyjąć do wiadomości, że smartfon może się rozgrzać w czasie wykonywania skomplikowanych operacji z wykorzystaniem Wi-Fi, jednak Grand X Pro zaczyna być naprawdę nieprzyjemnie gorący już po kilku minutach przeglądania stron WWW, a gry „rozgrzewają go prawie do czerwoności”, już po chwili od ich uruchomienia, szczególnie w górnej części obudowy.
Wyniki testu przeprowadzonego w benchmarku AnTuTu Benchmark widać poniżej.



Coś jest nie tak z podanymi gabarytami. Ekran 16:9 o przekątnej 4,5 cala ma niemalże 100 mm wysokości. Przyglądając się zdjęciom trudno uwierzyć, że dolna i górna ramka mają razem jedynie 13-14 mm.
No szału nie ma szczerze mówiąc. W Antutu bardzo słabo, pozostałe rzeczy tez nie powalają. Jaka jest cena tego telefonu? Wersja In kosztuje około 700 zł, więc ten pewnie będzie droższy. Jak dla mnie nie warto zawracać sobie głowy.