Jesteś tutaj:-, Artykuły, Newsy, Pozostałe, Sprzęt, Testy i opinie-IRIScan Book 5 Wifi – test przenośnego skanera

IRIScan Book 5 Wifi – test przenośnego skanera

Użytkowanie:

Urządzenie na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo intuicyjne, dlatego też po wyciągnieziu go z pudełka i przejrzeniu zamieszczonych w nim kilku stron bardzo podstawowej instrukcji zabrałam się do skanowania. I tutaj niestety rzeczywistosć okazuję się nieco bardzoej skomplikowania, a mianowicie urzadzenie nie jest do końca tak intuicyjne jakby się wydawało. Dlatego po chwili walki z przyciskami i nieudanymi próbami skanowania postanowiłam zajrzeć w bardziej obszerną dokumentację umieszczoną na stronie producenta pod adresem: http://www.irislink.com/EN-PL/c1596/IRIScan-Book-5—Technical-Support.aspx. Pomimo, ze instrukcja ta nie jest w języku polskim (do wyboru mamy: English – German – French – Portuguese – Arabic – Spanish – Italian – Russian – Simplified Chinese), pozwala całkiem szybko opanować urządzenie. I już po chwili udało się wykonać pierwsze skany.

IRIScan Book 5 Wifi

IRIScan Book 5 Wifi

Parametry jakie możemy ustawić na naszym urzadzeniu to:

  • Druk czarno – biały lub kolorowy
  • Format pliku:  JPEG i PDF (w tym wielostronicowe).
  • Rozdzielczość: 300/600/1200 dpi

Niestety samo poruszanie się po menu urządzenia nie do końca jest wygodne i intuicyjne. Chwilę zajmuje opanowanie wszystkich przycisków, ale jak już przez to przebrniemy, to szybko zapomina się o wcześniejszych problemach ? I nic tylko można cieszyć się urządzeniem.

Skanując dokument mamy do wyboru kilka trybów obsługi urzadzenia:

Screenshot 20180416 201526

Wybierając opcję zapisu na karcie Micro SD pozostaje kwestia przeniesienia dokumentów/obrazków np. na komputer. Tutaj producent stanął na wysokości zadania i udostępnia kilka możliwości do wyboru:

  • podłączenie urządzenia do USB komputera,
  • przesył przez WIFI,
  • przeniesienie dokumentów na karcie.

O ile do podłaczenia urzadzenia przez kabel czy przerzucenia zdjęć/dokumentów bezpośrednio z karty nie można się w żaden sposób przyczepić, to kwestia WIFI jest już nieco kontrowersyjna. Zarówno bezpośredni skan do aplikacji jak i przerzucenie samych plików po WIFI sprawia, że zostajemy całkowicie odcięci od Internetu, a to za sprawą dedykowanej sieci z urzadzenia. Nie mamy tutaj możliwości podłączenia się do dowolnej sieci, tylko musimy skorzystać z sieci samego urzadzenia. O ile patrząc ze strony bezpieczeństwa, to na pewno nie ma tutaj co dyskutować, o tyle ze strony wygody już tak. Myślę,ze tutaj warto pochylić się nad tym rozwiązaniem i bardziej je dopracować w kolejnych wersjach urzadzenia. Dodatkowo warto, aby informacja o tym jak działa WIFI pojawiła się również w skróconej instrukcji wewnątrz pudełka. Przyznam, że zajeło mi dosyć sporo czasu odnalezienie informacji o kluczu jaki należy wpisać, aby połączyć się z siecią. (Dla niecierpliwych – klucz znajduje się w instrukcji na stronie producenta ?).

Warto tutaj zwrócić uwagę na samo oprogramowanie. Zarówno to na PC jak i urządzenia mobilne przenosi nas jakby kilka lat wstecz: bardzo prosty i troszeczkę jakby nie z tej epoki interfejs. Jeśli chodzi o użyteczność, to jak najbardziej spełnia swoją funkcję, ale jak wiadomo dzisiejszy użytkownik jest coraz bardziej wymagający i warto dopracować również ten szczegół.

A jak sprawuje się sam skaner? I tutaj przyznam, że biorąc urzadzenie pierwszy raz do ręki byłam nim mocno zachwycona. Pierwsza myśl: dlaczego nie było takiego sprzętu jak byłam na studiach ? Ale po chwili entuzjazm trochę opadł. Przecież teraz mamy już telefony komórkowe z funkcją skanowania. Mimo wszystko nadal znajdą się miejsca, w których przenoścy skaner będzie dobrą alternatywą (biura, uczelnia, podręczne skany w domu). Samo skanowanie przebiega bardzo prosto: klikamy przycisk SCAN i przesuwamy urządzenie po dokumencie / zdjęciu. O ile przesuwanie skanera po płaskich dokumentach jest bardzo wygodne (skaner dobrze trzyma się w dłoni, rolki pracują bezproblemowo, urządzenie nie ślizga się), a skan jest wyraźny i całkiem dobrej jakości, o tyle w przypadku książek już nie do końca jest tak kolorowo. A mianowicie przy grubych książkach, które cięzko rozprostować, fragmenty przy bokach są rozmazane i niewyraźne. Poniżej kilka przykłądowych skanów:

Loader Loading...
EAD Logo Taking too long?

Reload Reload document
| Open Open in new tab

Pobierz [3.92 MB]

Loader Loading...
EAD Logo Taking too long?

Reload Reload document
| Open Open in new tab

Pobierz [7.97 MB]

Loader Loading...
EAD Logo Taking too long?

Reload Reload document
| Open Open in new tab

Pobierz [5.12 MB]



Autor |2018-04-21T09:44:41+01:0021 kwietnia 2018 09:44|Kategorie: Akcesoria komputerowe, Artykuły, Newsy, Pozostałe, Sprzęt, Testy i opinie|Tagi: , , , , |0 komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.