Jesteś tutaj:-, Artykuły, Internet, Sprzęt, Telefony, Testy i opinie, Top7-Rugged Phones M10 i Rugged Phones A1 – smartfony dla aktywnych

Rugged Phones M10 i Rugged Phones A1 – smartfony dla aktywnych

Zdjęcia z wakacji to must have każdego letniego sezonu. Dlatego pakując się na wyjazd, prawie zawsze kilkukrotnie sprawdzamy czy przypadkiem nie zapomnieliśmy o aparacie… telefonicznym. Taka prawda, w dzisiejszych czasach smartfony przejęły nie tylko funkcje kalendarza, poczty elektronicznej czy biura, ale coraz częściej służą nam również jako właśnie kompaktowy przyrząd do robienia zdjęć.


Okazuje się też, że nie każdy chce zabierać na wakacje drogie smartfony. Ryzyko, że wpadnie do wody, spadnie z wysokości albo po prostu ulegnie uszkodzeniu jest zbyt duże. Pancerne telefony są też dobrym rozwiązaniem dla osób, które często muszą korzystać z aparatu w telefonie na budowach lub przy remontach mieszkań, gdzie chcemy uwiecznić przebieg robót, a pył może zniszczyć delikatną soczewkę aparatu.


Właśnie, dlatego warto pomyśleć o telefonie pancernym, który bez obaw pozwoli na swobodne korzystanie z Internetu oraz da nam możliwość uwiecznienia tych najważniejszych, wyjazdowych momentów. Ważna sprawą jest to, jaki dany telefon posiada aparat. Nie chcemy przecież, by zdjęcia z wakacji nie nadawały się do opublikowania.


Rugged Phones M10 wyposażony jest w dwa aparaty firmy Samsung – główny z matrycą 21MP i autofocusem oraz przedni z matrycą 8MP. Swoimi możliwościami nie ustępuje więc najnowocześniejszym smartonom dostępnym na rynku.


Główny aparat fotograficzny M10 najtrafniej charakteryzuje określenie: poprawny. Nasze pamiątkowe fotografie z wypraw, wykonywane w świetle dziennym będą, na dobrym poziomie, o niezłej szczegółowości i nie najgorszym kontraście. Jak widać na przykładowych zdjęciach, jednak kolorom brakuje może nieco nasycenia. Problemem, też jest zbyt długi czas na ustawienie ostrości, czego powodem mogą być zdjęcia poruszone. Gorzej wypadają, jeżeli robimy je w zacienionych miejscach.


Jednak, przy dużej dozie cierpliwości zdjęcia z pewnością staną się pamiątką na długie lata. Nie zabrakło też materiału wideo rejestrowanego z maksymalną dostępną rozdzielczością Full HD (1080p) i prędkością 30 klatek na sekundę.

Przykładowe zdjęcia:




Rugged Phones A1 jest zdecydowanie prostszą konstrukcją, należącą do kategorii telefonów do zadań specjalnych.


Wśród dostępnych funkcji znaleźć można również aparat fotograficzny, z możliwością wykonywania zdjęć oraz nagrywania filmów wideo. I w zasadzie mógłbym zakończyć, w tym miejscu ten wątek. Główny aparat fotograficzny rejestruje zdjęcia w rozdzielczości 5MP i raczej nadaje się do wysłania w wiadomości MMS survivalowych wypraw, niż do rodzinnego albumu. Zdjęcia słabo prezentują się, nawet na niewielkim ekranie telefonu. Nie polecam zabierania tego telefonu na wycieczkę jako zamiennika dla aparatu cyfrowego. O filmach można tylko napisać, że można je rejestrować. Poniżej przykładowe zdjęcia:




W smartfonie o mocarnym wyglądzie ważnym podzespołem jest zawsze bateria. Rugged Phones A1 zasila ogniwo o pojemności 2700 mAh. Bateria jest gruba i dość ciężka.


Według producenta akumulator umożliwi przeprowadzenie długich godzin rozmów oraz wytrzyma do kilkanaście dni w stanie czuwania, bez konieczności ładowania. Nam w ciągu dwóch tygodni używania telefonu udało się ją rozładować dwukrotnie. Hardcorowi użytkownicy mogą telefon „trzymać” w gotowości nawet dwa tygodnie. To bardzo dobry wynik, którego nie powstydziłyby się nawet drogie smartfony.


Użytkownicy oczekujący długiego czasu czuwania oraz wielogodzinnych rozmów, będą z tego telefonu zadowoleni.

Wbudowana w Rugged Phones M10 bateria ma pojemność 6500 mAh. I wydawałoby się, że nic tylko go używać, a jednak rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana.


Smartfon, przy tradycyjnym użytkowaniu jest w stanie przepracować bez ładowania przez prawie dwa dni. Rezultat przyzwoity dla standardowych smartfonów, jednak po sprzęcie dla aktywnych osób spodziewałem się dużo lepszego wyniku. Przy średnio intensywnym użytkowaniu wystarcza ona 3 dni pracy.


Chyba nie ma osoby, która nie znalazłaby się w sytuacji, w której gdy tego najbardziej potrzebujemy rozładowuje się nam bateria w telefonie. Największy pech jest wtedy, gdy nie mamy przy sobie ładowarki lub w okolicy nie ma opcji jej podłączenia. W takim przypadku warto mieć pod ręką wydajny power bank, który pozwoli na przywrócenie funkcjonalności urządzenia, a w przypadku recenzowanego smartfona, to raczej „must have”. Ale nie sama praca na baterii mnie zaniepokoiła, ale czas ładowania telefonu w stacji. aby do pełni naładować akumulator, trzeba telefon włożyć na całą noc. W przypadku pancernego smartfona to, jednak jest duży minus, w telefonie za 3 499 zł.



Autor |2017-12-09T09:18:40+02:009 grudnia 2017 09:18|Kategorie: Android, Artykuły, Internet, Sprzęt, Telefony, Testy i opinie, Top7|Tagi: , , , , |14 komentarzy

14 komentarzy

  1. Xera 9 grudnia 2017 w 16:40 - Odpowiedz

    Też uważam, że nie warto przepłacać, Hammer Blade, to świetny i kompleksowy smartfon pancerny

  2. Go 10 grudnia 2017 w 16:38 - Odpowiedz

    Alle Hammer nie zawsze wystarczy. W stosunku do RUGGED PHONES M10 to zabawka.

    • Zeco 11 grudnia 2017 w 05:56 - Odpowiedz

      Pytanie tylko, czy ten M10 musi aż tyle kosztować. Jedka to 3x drożej od Hammera. Rozumiem, że jest tak samo jak w przypadku iPhone, w porównaniu do średniopółkowców. I o ile w przypadku iPhone da się odczuć (prestiż i jakość) o tyle smartfon rugget ma być wytrzymały, czy jes 3* wytrzymalszy i 3* lepszy? Aby, jak mówisz nie kupować zabawki?

      • Piotr 26 stycznia 2018 w 17:17 - Odpowiedz

        `Jest może nie 3 razy ale jest lepszy. Czy iphon czy hummer pracuje krótko na baterii i trzeba zabrać power bank. Testowałem tydzień M10. To telefon i power bank w jednym. Iphon ma dobry aparat, hummer nie, a rugged phones M10 ma bardzo dobry aparat (ciekawa opcja obiektywów opcjonalnych to już odjazd). Można by jeszcze wspomnieć o wytrzymałości itd. Zgadzam się, że jest bardzo drogi, też uważam, że producent powinien trochę odpuścić.Niezależnie od ceny to jeden z najlepszych smartfonów wyprawowych jaki widziałem 🙂

  3. Pawe 10 grudnia 2017 w 17:01 - Odpowiedz

    Czy nie ma już ludzi dociekliwych ? Jak można napisać „ma prawie identyczną specyfikację, jak M10” ? Jeden ma pamięć 3+32GB a drugi 6+64GB. Przecież drugi ma większą o 100% !!!. Podobnie z CPU, aparat 13MP do 21MP, Bateria 4000 mAh a w drugim 6500 mAh itd.
    Panie redaktorze to co prawda pierwsze takie potknięcie ale trzeba je sprostować. 🙁

    • Kan 10 grudnia 2017 w 19:23 - Odpowiedz

      Może faktycznie nie warto porównywać. Każdy z tych pancerniaków do innego użytkownika jest kierowany. Andrzej

    • Genko 10 grudnia 2017 w 19:51 - Odpowiedz

      Pytanie tylko, czy te niuanse, jak aparat, czy więcej pamięci RAM robią aż taką różnicę w cenie

  4. Piotr 10 grudnia 2017 w 17:11 - Odpowiedz

    Pawe ma rację. W specyfikacji brak slotu microSD, Bluetooth, NFC, itd Coś Kan zawalił 🙂

  5. orzech 14 grudnia 2017 w 13:09 - Odpowiedz

    też wybrałbym Blade’a

    • patato 15 grudnia 2017 w 10:41 - Odpowiedz

      mam i jak najbardziej polecam 😛

  6. Piotr 26 lutego 2018 w 20:22 - Odpowiedz

    A mnie podoba się A1. Generalnie to połączenie smartfon z zwykłym telefonem który na co dzień mi wystarcza. Zaleta to niewielka waga i długi czas pracy na baterii.

  7. Janek 3 czerwca 2018 w 11:16 - Odpowiedz

    Odnośnie modelu A1 – ciekawe jak się na tym pisze z klawiatury, bo mam podobnie rozwiązany model innej firmy – i masakra. Ale o tym się nie dowiesz, póki nie kupisz i się nim nie pobawisz.
    Teoretyczne parametry ok, ale i tak to przypomina kupowanie kota w worku…

  8. Ben 3 czerwca 2018 w 11:17 - Odpowiedz

    Odnośnie modelu A1 – ciekawe jak się na tym pisze z klawiatury, bo mam podobnie rozwiązany model innej firmy – i masakra. Ale o tym się nie dowiesz, póki nie kupisz i się nim nie pobawisz.
    Teoretyczne parametry ok, ale i tak to przypomina kupowanie kota w worku…

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.