Jesteś tutaj:-, Sprzęt, Telefony, Testy i opinie, Top7-Test Samsung Galaxy S10plus – elegancka obudowa, mocne podzespoły i świetny aparat

Test Samsung Galaxy S10plus – elegancka obudowa, mocne podzespoły i świetny aparat

Przejdźmy teraz do szczegółów.

Galaxy S10 Plus wyposażono w 5,4-calowy, zakrzywiony dynamiczny ekran AMOLED Quad HD+. Ekran AMOLED oferuje jasne, żywe i wysokiej jakości naturalnych kolorów obrazy, i to pod każdym kątem patrzenia. Ponadto, dzięki rozdzielczości (1044×3040, 438 PPI), ludzkie oko nie jest w stanie zauważyć pojedynczych punktów. Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Zarówno wideo jak i zdjęcia na takim wyświetlaczu wyglądają ostro i naturalnie, nie ma wrażenia przesadzonych i cukierkowych kolorków. Bardzo dobrze korzysta się z telefonu również w ostrym słońcu (jasność ekranu sięga do 800 nitów) – wyświetlacz doskonale sprawdza się w takich warunkach. Co więcej ekran w S10 Plus chroni Gorilla Glass 6. Ponad to 10-punktowy wielodotyk działa bez zarzutu, pozwalając na komfortową obsługę, tak dużego wyświetlacza.

Ramki zostały ograniczone do minimum, a szkło pokrywa cały przód i tył telefonu (w wersji ceramicznej – tył jest ceramiczny). Ramki na bokach wyświetlacza oraz na górze są praktycznie minimalne. Co więcej w prawym górnym rogu znajdziemy wycięcie, w którym zostały umieszczone dwa aparat zamiast notch-a znanego już w wielu innych modeli smartfonów. Na początku wcięcie to troszeczkę przeszkadzało, szczególnie podczas oglądania filmów czy ciągle szukałam tam ikon np. baterii, ale po kilku dniach się przyzwyczaiłam i nawet przestało mi to przeszkadzać. Warto tutaj zwrócić uwagę tylko na jedną rzecz. Android nie jest do końca dostosowany do takiego typu wcięcia i nada zostawia pustą przestrzeń pomiędzy ikonkami na pasku… dokładnie tam gdzie w wielu przypadkach znajdziemy nouch-a.

 

Co więcej na Internecie możemy znaleźć również niesamowite tapetki wykonane przez np. Matt B, które idealnie zakamuflują nowe oczko. Sami też możemy przygotować sobie takie tapetki 😊

Galaxy S10 Plus jest dosyć spory. Jego wymiary to: 74.1 x 157.6 x 7.8mm. Przy takich wymiarach waga wypada zaskakująco dobrze – zaledwie 175g (Ceramiczny: 198g). Boczne krawędzie wykończono metalową (polerowany metal), lekko zaokrągloną, ramką, która raz, ze dodaje S10 Plus elegancji, to do tego sprawia, że telefon, pomimo swoich sporych wymiarów, wpasowuje się całkiem dobrze w naszą dłoń. Warto tutaj zwrócić uwagę na to, że przez to, że ekran został zakrzywiony, to boczne metalowe ramki są naprawdę wąskie. Mam wrażenie, że lekko za wąskie przy takich gabarytach telefonu. Chwyt może jest pewny, ale momentami miałam obawy czy telefon mi zaraz nie wypadnie.  Pod tym względem lepiej wypada S10e.

Na bocznych krawędziach znajdziemy również odpowiednio:

  • Na górnej krawędzi:
    • Szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM lub MicroSD do 512 GB) – otwiera się ją pomocą dołączonego sztyftu, w ostateczności możemy zastąpić go np. spinaczem.
  • Na dolnej krawędzi:
    • Gniazdo USB typu C
    • Gniazdo słuchawkowe – 3.5mm Stereo
    • Głośnik stereo
  • Na lewej krawędzi:
    • Przyciski głośności
    • Przycisk Bixby – można przypisać mu inną funkcję
  • Na prawej krawędzi:
    • Przycisk włącz/wyłącz

Jeżeli chwycimy telefon jedną dłonią (co przy takim rozmiarze nie do końca jest wygodne), to przyciski wylądują niemalże idealnie pod naszymi palcami. A mianowicie biorąc telefon do jednej ręki, to

  • przycisk włącz/wyłącz
  • przyciski głośności pod palcem wskazującym
  • przycisk Bixby w zasięgu palca środkowego.

Jeżeli chodzi o czytnik linii papilarnych, to tak jak wspomniałam wcześniej, mamy tutaj do czynienia z  wbudowanym w ekran ultradźwiękowy czytnik. Umiejscowienie czytnika wypada w dobrym miejscu – na dole ekranu. To samo tyczy się działania – nie zauważyłam zbyt dużych problemów z odblokowaniem. Praktycznie zawsze jak przyłożyłam palec, to telefon się odblokował. Czasami musiałam zrobić to 2 razy. A wszystko to za sprawą tego, że umiejscowienie czytnika w ekranie sprawia, że musimy trafić w niego trochę na chybił trafił (nie ma jasno uwypuklonego miejsca jak w przypadku czytnika chociażby w S10e). Niemniej po kilku dniach użytkowania nie miałam problemu z trafieniem dokładnie w to miejsce, gdzie jest czytnik.

 

Telefon możemy oczywiście odblokować również za pomocą twarzy. Również tutaj mechanizm działa szybko i bezproblemowo. Jedyne na co należy zwrócić uwagę, to to, że takie odblokowanie nie do końca jest super bezpieczne. Są znane przypadki, że udało się odblokować telefon zdjęciem. Mi osobiście się to nie udało.

W S10 Plus nie znajdziemy diody powiadomień, ale w zamian możemy ustawić funkcję rozbłyśnięcia krawędzi. Przyznam, że funkcja ta wygląda całkiem efektownie, a co więcej możemy ją również spersonalizować poprzez wybranie swojego ulubionego koloru. Poza podświetleniem krawędzi do powiadomień może również służyć dioda aparatu.

W dzisiejszych czasach bez telefonu komórkowego czujemy się jak bez ręki. To niezastąpione narzędzie do komunikowania się z innymi. Jednak współczesne telefony komórkowe to bardzo delikatne elektroniczne urządzenia i wystarczy niewielka dawka wody, by przestały działać. Czasem wystarczy zmoknąć w czasie deszczu, by zawilgotniał i nasz telefon. Nie musi on przestać działać od razu, ale gdy wilgoć dostanie się do środka, elektronika poddawana jest korozji. Czasami przy utracie telefonu najbardziej jednak boli utrata wszelkich danych. Wpisywanie ich na nowo zajmuje wiele czasu i czasem jest niemożliwe do odtworzenia. Samsung oferuje także wodoodporność IP68 – stopień ochrony przed kurzem i wodą.

 

Słuchawka w S10 Plus  wydaje z siebie bardzo czysty i głośny dźwięk, nie ma też większych problemów z siłą sygnału sieci komórkowej. Głośniki stereofoniczne, jak zapewnia Samsung są dostrojone przez inżynierów AKG, oraz obsługujące standard Dolby Atmos, umożliwiają odtwarzanie na tym urządzeniu kinowego dźwięku i to słychać. Nie boję się polecić go, jako przenośnego odtwarzacza audio nawet bardziej wymagającym użytkownikom.

IMG 20190414 141415

Samsung Galaxy S10plus

Jak już wspomniałam wcześniej, tył szklanego urządzenia prezentuje się bardzo atrakcyjnie i elegancko. W górnej części plecków znajdziemy potrójny aparat z podwójną stabilizacją obrazu:

  • Teleobiektyw: 12 MP PDAF, F2,4, OIS (45°)
  • Obiektyw szerokokątny: 12 MP Dual Pixel AF, F1,5 / F2,4, OIS (77°)
  • Obiektyw ultraszerokokątny: 16 MP FF, F2,2 (123°)

W SE10 Plus (Podobnie jak w S10) dodatkowo znajdziemy teleobiektyw, w którego nie było w testowanym wcześniej S10e. Teleobiektyw pozwala na wykonanie zdjęć w optycznym zoomie x0,5 oraz x2. Ponad to model (podobnie jak wszystkie z rodziny S10) posiada naprawdę świetny Ultraszerokokątny obiektyw z polem widzenia wynoszącym 123 stopnie, dorównując tym samym polu widzenia ludzkiego oka. To idealny obiektyw do robienia imponujących zdjęć krajobrazów, czy dużych panoram, ale o tym nieco później.



Autor |2019-04-28T08:01:52+01:0027 kwietnia 2019 08:28|Kategorie: Artykuły, Sprzęt, Telefony, Testy i opinie, Top7|Tagi: |2 komentarze

2 komentarze

  1. igor 27 kwietnia 2019 w 16:21 - Odpowiedz

    a jak z jakościa połączęń głosowych alfonsie w tym telefonie ? jest ok czy zle słychac ?

  2. Nemo 27 kwietnia 2019 w 22:59 - Odpowiedz

    „Galaxy S10 Plus wyposażono w 5,4-calowy, zakrzywiony dynamiczny ekran AMOLED Quad HD+. Ekran AMOLED oferuje jasne, żywe i wysokiej jakości naturalnych kolorów obrazy, i to pod każdym kątem patrzenia. Ponadto, dzięki rozdzielczości (1044×3040, 438 PPI), ludzkie oko nie jest w stanie zauważyć pojedynczych punktów”.
    SGS10+ ma ekran o przekątnej 6,4″ i rozdzielczość 1440×3040.
    „S10e nawet się nie zająknął, gdy miał uruchomione wymagające gry, czy przeglądał jednocześnie kilka pamięciożernych stron WWW czy aplikacji”.
    Rozumiem, że to miało być o recenzowanej S10+.
    „Plecki urządzenia robią się ciepłe, nawet po kilkuminutowym przeglądaniu sieci, ale nie zauważyłem, by powodowało to problem w jego płynnym działaniu.

    Dodam, że tylna część obudowy lubi być ciepła, jaką przy pełnym obciążeniu. Poza tym mankamentem nie odnotowałam najmniejszych problemów ze stabilnością pracy smartfona”.
    Aż dwie płcie musiały testować, żeby dojść do podobnych wniosków, że użytkowanie smartfona powoduje nagrzewanie się tyłu urządzenia, ale bez widocznego spowolnienia działania.

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.