Obudowa smartfonu spełnia normę szczelności IP68, co powoduje że błoto, woda, kurz, ekstremalnie niskie lub wysokie temperatury – to warunki naturalne dla testowanego sprzętu. Czy to urządzenie jest tak twarde i wytrzymałe, jak chwali się tym producent? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Dlatego przeprowadziliśmy kilka testów odporności na wyżej wymienione czynniki. W końcu spełnia normę IP68, a to zobowiązuje.


Oto nasze wnioski z testu. Każdy miłośnik pobytów nad wodą zna to uczucie straty, gdy smartfon przestaje działać po przypadkowym wystawieniu go na jej działanie. Sprawdziliśmy, więc czy sprzęt HOMTOM’a faktycznie jest dużo bardziej odporny od przeciętnego telefonu komórkowego.


Teoretycznie, nie straszne mu 30-minutowe zanurzenie w wodzie na głębokość dochodzącą do 1,5 metra. Sprawdziliśmy. W praktyce nie ma z tym najmniejszego problemu. Po sesji rzucania telefonem do błotnej kałuży, jedynie co musieliśmy zrobić, to umyć go pod bieżącą wodą.


Co więcej specyficzny rodzaj obudowy ma chronić HT20 Pro przed nieprzyjemnymi konsekwencjami upadku z wysokości do 1.2 metra. Podczas testów spadał ze schodów, na trawnik, beton, asfalt i oprócz paru rysek na obudowie pracował dalej. Niestety nie zaryzykowałem upadku na beton, czy asfalt, z wysokości większej niż kieszeni spodni. Ważne, że po przypadkowym upadku z takiej wysokości solidny korpus wytrzyma, a telefon nie rozpadnie się na kawałki. Chyba nikt z użytkowników smartfonów specjalnie nie wyrzuca telefonu na przykład z pierwszego piętra?


Wyświetlacz ze szkła Gorilla Glass 3, bez zarysowań wytrzymał rzuty do piasku i upadek na drobne kamienie. Dzięki temu ten outdoorowy twardziel sprawdzi się podczas wypraw górskich, i przy każdej innej okazji, która wymaga odporności. To sprzęt, który odpowiada na potrzeby nawet najbardziej wymagających użytkowników.