Zdjęcie: Mediamodifier / Unsplash
OpenAI zamyka eksperymentalną przeglądarkę Atlas zaledwie dziewięć miesięcy po jej uruchomieniu. To jednak nie koniec przygody firmy z sztuczną inteligencją w sieci – AI trafi do ChatGPT i rozszerzenia Chrome’a, gdzie będzie bardziej dostępne dla użytkowników.
Koniec Atlas, ale nie koniec wizji
Atlas miał być konkurencją dla przeglądarek wyposażonych w AI, jednak rzeczywistość okazała się mniej entuzjastyczna. Projekt, który zadebiutował jesienią 2025 roku, nie zdołał przekonać użytkowników do zmiany przeglądarki. OpenAI postanowiło więc wycofać Atlas z rynku – usługa zostanie zamknięta 9 sierpnia.
Przyczyną porażki jest prosta obserwacja: ludzie nie przeskakują między przeglądarkami tak łatwo, jak firmy technologiczne by chciały. Chrome, Safari czy Firefox to narzędzia, na które użytkownicy przywykli, a zamiana ich na nową przeglądarkę – nawet ze sztuczną inteligencją na pokładzie – wymaga zbyt wiele wysiłku.
Zamiast obstać przy swojej koncepcji, OpenAI wybrała pragmatyczne podejście: integrowała rozwiązania opracowane dla Atlasa bezpośrednio w produkty, z którymi użytkownicy mają już do czynienia każdego dnia.
ChatGPT wchodzi do Chrome’a i desktopa
Pierwszy krok to rozszerzenie ChatGPT dla Google Chrome. Będzie ono pozwalać AI na analizowanie zawartości otwartych stron, odpowiadanie na pytania dotyczące tekstu, tworzenie streszczeń czy wspieranie bardziej zaawansowanych zadań – wszystko bez konieczności przechodzenia do osobnej aplikacji. Rozwiązanie będzie bezpośrednio konkurować z funkcjami Gemini dostępnymi w Chrome’u.
Równolegle rozwijana jest desktopowa aplikacja ChatGPT, którą OpenAI wyposażą w bardziej zaawansowane możliwości przeglądania internetu. Użytkownicy będą mogli odwiedzać strony, logować się do serwisów, pobierać pliki i wykonywać różne działania – wszystko bez przełączania się między programami.
Część szerszej strategii redukcji projektów
Zamknięcie Atlasa to sygnał szerszych zmian w OpenAI. W ostatnich miesiącach kierownictwo firmy decyduje się na ograniczenie liczby pobocznych projektów, by skoncentrować się na kluczowych produktach. Wcześniej podobny los spotkał narzędzie do generowania wideo Sora.
Strategia ta wydaje się opłacalna: zamiast budować osobne aplikacje, OpenAI integrowała funkcje AI tam, gdzie użytkownicy już spędzają czas. To może okazać się bardziej efektywne niż próba namawiania milionów ludzi do zmiany swoich codziennych nawyków.
Zostaw komentarz