Testowany Wiko Fever pracuje pod kontrolą systemu Google Android 5.1 (Lollipop), z nakładką MIUI OS. która przypomina strukturą MIUI.

Każdemu użytkownikowi tejże nakładki, doskonale znane są jej wady i zalety. Autorski interfejs użytkownika charakteryzuje się tym, że wszystkie nowe aplikacje lądują na pulpicie. Jedyne, co możemy zrobić, to potworzyć foldery grupujące ikony. Aktualizacja do wersji 6.0, czyli Marshmallow, nie jest znana.

Górny pasek oferuje typowe informacje: aktualny czas siła zasięgu, poziom naładowania baterii, oraz centrum notyfikacji. Po rozwinięciu notyfikacji do pełnego ekranu mamy skrót do Ustawień ważnych funkcji: aktywności Wi-Fi, Bluetooth, modułu GPS, przesyłu danych, wyciszenia itp. aplikacji, które dołączono do systemu nie ma zbyt wiele. I dobrze, bo większość programów i tak jest na ogół nie potrzebna.

W Menu z aplikacjami poza standardowym oprogramowaniem Androida Wiko, daje też np. możliwość tworzenia kopii bezpieczeństwa (Backup), a to oznacza, że nigdy nie stracimy treści zapisanych w telefonie. Przydatne do usprawnienia pracy smartfona mogą być aplikacje takie jak Clean Master czy Menadżer Plików, odpowiadające za bezpieczeństwo, zużycie baterii i porządek w zasobach urządzenia. Smartfon posiada wbudowany sklep Google Play, z którego za darmo pobierzecie niezbędne aplikacje i gry. Odtwarzacz wideo w Fever bez problemu odtwarza materiały Full HD nagrane tym smartfonem a także przeglądane np. na YouTube.

Wiko Fever, to smartfon który może się pochwalić 64-bit. ośmiordzeniowym (okta-core) układem MediaTek MT6753 o taktowaniu 1,3 wyposażony w osiem rdzeni opartych o architekturę Cortex-A53 oraz 3 GB pamięci operacyjnej RAM i GPU: Mali-720. Na wszelkiego rodzaju dane i aplikacje użytkownika, producent zarezerwował 16 GB pamięci wewnętrznej (dla użytkownika pozostaje ok. 10 GB), którą za pośrednictwem zaimplementowanego slotu kart microSD można rozbudować o maksymalnie 64 GB. Takie parametry dają użytkownikowi pewność wykorzystania szerokich możliwości systemu Android, a reakcja na polecenia jest poprawna. Oczywiście bez problemu zagramy też w zaawansowane produkcje, nie martwiąc się o płynność ich działania. Samo przeglądanie poszczególnych ekranów pulpitu czy uruchamianie aplikacji odbywa się szybko i płynnie.
Wadą zastosowanego procesora jest jego temperatura pracy. Przy wymagających grach skutkowało, to nagrzewaniem się obudowy. Na szczęście nie wpływa to na działanie telefonu. Na koniec dodam, że przez kilka dni użytkowania Fever ani razu nie zdarzyło mi się żeby się zawiesił albo odmówił posłuszeństwa. Widać, że twórcy oprogramowania bardzo dobrze je zoptymalizowali. Przeglądanie stron internetowych czy granie w najnowsze gry to po prostu frajda. Płynnie działa przewijanie i przybliżanie stron. Z racji wielkości ekranu bez żadnych problemu możemy odwiedzić ulubiony portal np. Telix.pl, bez konieczności korzystania z mobilnej wersji. Czas ładowania się stron, w zależności od aktualnych warunków mieści się w zdroworozsądkowej normie.

Aplikacja porównująca wydajność tabletów i smartfonów z systemem Android AnTuTu Benchmark pokazała 36 877 punktów.

Wiko Fever dysponuje standardowym zestawem modułów łączności. Obsługuje on przede wszystkim łączność 4G/LTE. Wbudowane WiFi obsługuje sieci w standardzie 802.11 b/g/n. Nie zabrakło też wsparcia dla Bluetooth 4.0 oraz GPS (z A-GPS). Jedyne, czego ewentualnie mogłoby nam brakować, to NFC. Wi-Fi w standardzie „n” podczas naszych testów sprawdzało się w 50-metrowym mieszkaniu bez zarzuceń. Szybko zestawiało połączenie z routerami, także po wybudzeniu urządzenia.

Nawigacja w urządzeniach z Androidem, to funkcjonalność, na którą ostatnio zwraca uwagę coraz więcej użytkowników tych urządzeń. W przypadku Fever, na czystym (po wyłączeniu/włączeniu) telefonie nasze miejsce zlokalizowaliśmy w niecałą minutę. Można też pochwalić go za dokładność lokalizacji, która wahała się w granicach 2 m. Czyli lepiej niż „standardowo” dla tego typu urządzeń. Podczas testu nie było problemu ze stabilnością połączenia i dotarcia do celu. My testowaliśmy nawigację, przy dobrej pogodzie.
Podoba mi się ten smartfon. Nawet fajnie wyszedł w testach.
„Przyznam się szczerze, że testując smartfony na platformie Android zawsze napotykam ten sam problem. Nie dość, że są do siebie podobne, to jeszcze korzystają z tego samego systemu operacyjnego.”
Na zrzucie ekranu z baterią widać, że ewidentnie coś drenuje baterię. Ekran był wyłączony, a telefon był ciągle wybudzany, w bardzo krótkich odstępach czasu. A zatem, oprogramowanie niedopracowane.
Kupiłam go córce, jest zachwycona. Może nie znam się na specyfikacji, ale zdjęcia robi fajne a i do gier się nadaje. Ponadt ta obudowa to fajny bajer, którym się chwali koleżankom. I się wyróżnia, a to w wieku nastolatki podobno bardzo ważne.
mam zamiar kupic, dlamnie dosc iststna sparawa to dobry odbiornik gps jak narazie nie znalazlem ani za plus ani za minus wiec mysle ze podoła, kompasik takze widze ze bedzie dailal i to tez fajnie aparat 13 to tez zadne dzis ale supppper bo motka lenovo oferuje 21, minusem motki jest brak dual sim genaralnie wszystkie te aparaty od 5 megapizela dzialaja poprawnie, natomiast chcialbym opini kogos kto np krecil filmik jadac autem noca w marna pogode bo jak i rejestratory tanie tak i moje obecnie i poprzednie smarfony wypadaja kiepsko, a tak naprawde to najfajniej krecil mi stary spv, mda te z przed oj ponad 10 lat co prawdasz wygladalem jak idiota pukajac rysikiem w ekran bo smatfony byly nie znane na polskim rynku, malo kto pamieta motorola A100 czy troszke pozniej mio, wracajac do tematu, wiekszosc tego typu sprzetu dobrze staniala w polowie br, mysle ze powodem jest powolne wprowadzenie nowego lacza micro-usb zmiana istotna bo skonczy sie problem z wkladaniem owe giazdo jest obustronne, zmniejszy to awaryjnosc spowodwana niszczeniem gniazd w aparatach i uprosci funkcjonalnosc,
nastepna sprawa ktora mnie interesuje to jak sobie radzi sam ekran w miejsch naslonecznionych, przez moment mialem chinski wynalazek ktory nie dosc ze niedawal sobie rady z gps to ekran byl masakrycznie niedoswietlony, niestety dalem sie nabrac na to cudactwo, ale spoko pan z ukrainy odkupil stracilem 60% ceny, co do rozdielczosci to to co ma dzis fever to jest to zupene minimum, samsungi oferuja blisko 2 razy wieksza czyli K2, mysle ze na dzien dzisiejszy cena za fevera to pomiedzy 600 a 700zl max natomiast jest rywal czyli huawe ktorego tez bym kupil, nastepna uwage to juz odemnie ze nie radze kupowac z androidem 6 lub aktualizowac do tej ersji, wiekszosc programow przestanie dzialac, czesc wogle nie da sie zainstalowac, I to tyle z moich zapytan, oraz moich podpowiedzi. podzrwienka z wrc