Zabawa zaczyna się nocą – pod takim hasłem smartfon Wiko Fever po raz pierwszy zaprezentowany został we wrześniu na targach IFA w Berlinie. Na polski telefon świetnie leży w dłoni. Dodatkowym atutem takiego doboru materiałów jest waga, która wraz z baterią wynosi tylko 143 g.


Obudowa Wiko Fever mieści ekran dotykowy IPS, o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości Ful HD (1920 x 1080)px, z liczbą pikseli na cal – 424 ppi. Wyświetlacz pokryty jest antyrefleksyjną powłoką odbijającą światło, zapewniającą jasny obraz i bardzo dobrą widoczność pod każdym kątem. Ekran urządzenia chroni hartowane szkło Corning Gorilla Glass 3. Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Jasność jest na poziomie 450 nitów.


Wyświetlacz oferuje szerokie kąty widzenia, przydatne podczas pracy w ruchu oraz przy silnym świetle słonecznym. Nie miałem żadnych problemów z użytkowaniem go, nawet przy mocnym, słonecznym świetle – maksymalna jasność 450 cd / m². Zarówno treści wideo, jak i zdjęcia wyświetlane na ekranie urządzenia są wyraźne i kolorowe, zaś czcionki ostre – współczynnik kontrastu 1280: 1. Można również zaufać automatycznemu ustawianiu jasności ekranu. Dzięki zastosowaniu technologii CABC (Content Adaptive Backlight Control) – funkcja ta w zależności od oświetlenia sprawuje się poprawnie. Ekran jest czuły na dotyk, MultiTouch, rozpoznaje 5 punktów dotyku jednocześnie. Efekt rozmycia uzyskujemy dopiero w momencie mocniejszego nacisku na powierzchnię szkła. Po tym opisie, nie muszę dodawać, że ekran wywarł na mnie pozytywne wrażenie, gdyż trudno mu cokolwiek zarzucić.


Nad ekranem znajduje się obiektyw przedniej kamery 5MP do rozmów wideo, a zarazem stworzony z myślą o fanach selfie z diodą LED oraz głośnika do rozmów i czujniki. Nie zabrakło także tak przydatnej i praktycznej diody powiadomień np. o nieodebranym połączeniu. Jeżeli chodzi, o jakość połączeń, to możemy podsumować, że jest dobrze. Na pochwałę zasługuje, to że do momentu ustawienia maksymalnej głośności nie pojawiają się znaczne zniekształcenia głosu rozmówcy. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych, w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.


Pod ekranem widać tylko trzy przyciski androidowe, są one dotykowe i widoczne dopiero po wybudzeniu smartfona. Telefon oferuje możliwość natychmiastowego uruchomienia wybranych funkcji z trybu spoczynku za pomocą gestów. Dzięki funkcji Inteligentnego Wybudzenia, smartfona można odblokować za pomocą podwójnego tapnięcia, natomiast po narysowaniu kształtu odpowiedniej litery, smartfon przekieruje do pożądanych aplikacji. W ten sposób bez konieczności wybudzania smartfona można uruchomić np. aparat, a także sterować odtwarzaczem muzycznym.


Fever odsłania swoją najlepszą stronę nocą. Jego fosforyzująca konstrukcja absorbuje światło dzienne i stopniowo oddaje je – świecąc dla łatwej lokalizacji w ciemności. Ten niespotykany element w smartfonach, znamy z różnego rodzaju zabawek. Także wiele przedmiotów codziennego użytku powlekanych jest też farbą, która świeci w ciemności. Doświadczenie z rynku akcesoriów pokazuje, że tego typu rozwiązania cieszą się też dużym zainteresowaniem w kręgach użytkowników szukających oryginalnych rozwiązań. Zastanawiające jest tylko to czy na dłuższą metę świecąca obudowa nie będzie męcząca dla osób, które śpią ze swoimi telefonami. Mimo to fosforyzująca obudowa jest zdecydowanie najbardziej wykorzystywanym atutem w materiałach marketingowych. Czy jest to element rzeczywiście potrzebny? Kwestia gustu.


Na górze mamy gniazdo słuchawkowe 3,5 mm.


A na dolnej ściance gniazdo microUSB z trybem hosta USB OTG, pozwalający na podłączenie do smartfona zewnętrznych urządzeń.


Natomiast po prawej projektant smartfona producent umieścił przycisk regulacji głośności i przycisk włączania/blokady.


Poliwęglanowy panel tylny został pokryty tworzywem imitującym skórę, wygląda to nie tylko efektownie, ale także pozwala na pewny uchwyt smartfona. Z tyłu na pokrywie baterii umieszczono obiektyw aparatu fotograficznego.


Szkło chroniące oczko kamerki, jest minimalnie zatopione w metalowym pierścieniu, dzięki czemu nawet, kiedy położycie tyłem do powierzchni nie powinno wam grozić jego porysowanie powierzchni. Obok oka kamery znajduje się dioda LED, emitująca intensywne światło i dlatego może być użyteczna w roli latarki.


Otwory podłużne głośnika w dolnej części oraz duże logo producenta z nazwą marki. W jego okolicy na obudowie znajduje się podłużna wypustka, która unosi delikatnie otwór głośnika ponad powierzchnię, nie zagłuszając jego dźwięków, gdy położymy go na blacie biurka. Głośnik multimedialny pozytywnie zaskakuje, jakością dźwięku. Dźwięk jest czysty, z dobrze brzmiącymi wysokimi tonami i nie sztucznie podbitym, a naturalnym basem. A po podpięciu lepszych słuchawek z powodzeniem posłuży nam, jako mobilny odtwarzacz muzyczny. Smartfon posiada również wbudowane Radio FM, dzięki któremu bez problemu posłuchamy polskich stacji radiowych.


Pod klapką znajdziemy miejsce na niewymienialną baterię, gniazda karty microSIM i microSD. Wiko Fever obsłuży dwie karty microSIM. Oba sloty obsługują 2G i 4g/LTE – niezależnie, w którym slocie znajduje się akurat karta, na której chcemy włączyć Internet LTE, zrobimy to z poziomu systemu. Telefon pracuje w trybie (Dual SIM / Dual Standby) – obie karty są w stanie czuwania. Kiedy rozmawiamy, używając jednej z nich, druga – w zależności od ustawień – np. przekierowuje dzwoniącego na pocztę głosową.