Zacznijmy od minusów Kazama. Na pierwszy rzut – ekran, a raczej jego mała rozdzielczość: 480 × 854 pik¬se¬li przy 5,5’’ wyświetlaczu to zdecydowanie za mało, wręcz prosiło by się o rozdzielczość HD. Bardzo łatwo w tym przypadku, nie będąc specjalistą dostrzec pojedyncze piksele. Możemy zapomnieć również o tym, że ekran został zabezpieczony poprzez zastosowanie szkła typu Gorilla Glass, w zamian (przynajmniej w testowanym egzemplarzu) otrzymaliśmy naklejoną już folię ochronną. Trzeba więc uważać by nie zarysować dotykowego ekranu co przy takich gabarytach nie będzie trudne.


Kąty widzenia możemy zaliczyć do średnich, odchylając urządzenie na boki tracimy nieco na jakości obrazu, szczególnie przy przechyleniu górnej krawędzi, jednak patrząc na klasę urządzenia to są do przyjęcia.


Następnym słabym punktem to mała pamięć RAM a mianowicie 512 MB, w połączeniu z dwurdzeniowym procesorem o taktowaniu 1,2 GHz , skutkuje niejednokrotnie zwolnieniami i przycinkami. Do podstawowej obsługi telefonu, serfowaniem po sieci (nie otwierając jednocześnie kilku kart), graniem w mniej wymagające gry owe rozwiązanie wystarczy, lecz gdy zmusimy Kazama do cięższej pracy musimy się uzbroić w cierpliwość. Czekam z niecierpliwością na moment gdy producenci zrozumieją, iż 1GB a pokuszę się o stwierdzenie że nawet 2GB powinno być standardem i niezbędnym minimum którego nie należało by przekraczać.


Phablet wyposażony w 4 GB pamięci flash tak naprawdę udostępnia dla użytkownika TYLKO nieznacznie powyżej 1.30 GB wolnego miejsca, więc najlepiej zaraz zaopatrzyć się w dodatkową kartę pamięci.


Kolejna rzecz która nie należy do najlepszych to karta sieciowa. Będąc w pobliżu rutera sieci domowej z łatwością odnajduje ową sieć i bezproblemowo z nią łączy. Również przeglądanie stron internetowych nie jest zbyt uciążliwe. Sytuacja zmienia się diametralnie gdy odejdziemy od nadajnika… w miejscu gdzie inne urządzenia (telefony, tablety) pokazywały 2 kreski zasięgu, Kazam nie potrafił połączyć się z siecią domową. Gdy już jakimś cudem znalazło się dogodne miejsce w pokoju i udało się z siecią połączyć otwieranie stron trwało wieki, a już o ściągnięciu gry ze sklepu nie wspomnę.