Obsługa i ergonomia


3.9″ wyświetlacz AMOLED zapewnia duży komfort użytkowania. Odwzorowanie kolorów jest bardzo dobre, nie wspominając o kątach widzenia. Czułość ekranu stoi na bardzo dobrym poziomie i jego komfort użytkowania jest porównywalny do telefonów z Andoridem, iPhone. Plusem jest szkło Gorilla Glass chroniące ekran przed zarysowaniami.

Aplikacja telefon jest prosta i intuicyjna, wyświetla ona ostatnie połączenia, pozwala na wybór numeru telefonu, czy też wygodne przejście do kontaktów (z wykorzystaniem również belki wyświetlającej początek litery kontaktu(.

Minusem w przypadku aplikacji telefonicznej jest brak smart dial oraz możliwość wyboru ulubionych kontaktów tylko z listy wszystkich. Na pocieszenie książka telefoniczna jest niezwykle rozbudowana w tym integruje się z kontaktami z serwisu Facebook. To co przypadło mi również do gustu to opcja wyszukiwania zarówno kontaktów, e-maili, jak i także aplikacji bezpośrednio z pozycji programu „Wyszukiwanie”. Dostępny jest także wygodny kalendarz.

Wiadomości SMS, MMS wyświetlane są w telefonie w formie czatu z podziałem na konkretne dni. To co zaskakuje w Nokia N9 to niesamowicie wygodna klawiatura wirtualna QWERTYY z haptic feedback oraz funkcją kopiuj & wklej. Notabene, implementacja funkcji kopiuj & wklej jest świetna wystarczy tylko przesunąć palcem po tekście, aby go zaznaczyć. Drobnym minusem jest brak polskiego słownika autokorekty i polska klawiatura wirtualna, która posiada dodatkowo polskie znaki po prawej stronie przez co zmniejsza się wielkość przycisków i klawiatura staje się mniej komfortowa. Na szczęście wystarczy prosty gest przesunięcia palcem, aby zmienić klawiaturę na angielską.

Jeśli chodzi o baterię Nokii N9, tutaj też zostałem mile zaskoczony. Przy pojemności 1450 mAh spodziewałem się, że telefon będzie miał problemy z wytrzymaniem całego dnia. Tutaj nawet przy oszczędnym użytkowaniu zdarzyło mi się ładować telefon, co 1,5- 2 dni.