Pierwsze wrażenie? – estetyka to rzecz gustu, ale Lumia 650 to dopracowany i ładny produkt. Efekt ten uzyskano dzięki zastosowaniu anodyzowanej aluminiowej ramki, w połączeniu z plastikiem dobrej jakości. Duży Plus dla projektantów za zabezpieczenie wkładką z mocnego plastiku, przed uszkodzeniami gniazd microUSB i słuchawkowe – mała rzecz, a cieszy. Na obudowie nie ma żadnych luzów, zbędnych zagłębień, w których mógłby gromadzić się brud, nic też nie trzeszczy. Mamy tutaj standardowe rozwiązanie, czyli ściągany tylni panel. Dodatkowymi zaletami takiego rozwiązania jest możliwość bezproblemowej wymiany obudowy. Tył to przyjemny w dotyku plastik, który nie zbiera śladów naszych palców.


Jedną z mocnych cech smartfonu Microsoft Lumia 650 jest 5-calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na poziomie 299 ppi. Cała przednia część została pokryta warstwą odpornego na zarysowanie szkła Corning Gorilla Glass 3. W tej kategorii cenowej trudno będzie znaleźć panel o lepszych właściwościach i kolorach. Odwzorowanie kolorów jest bardzo dobre, a kąty widzenia poprawne. Wygodnie czyta się na nim zarówno tekst, jak i gra, czy ogląda filmy. Dotyk działa płynnie i bezproblemowo. Czerń jak w każdym AMOLEDzie jest bardzo dobra.


Dotyk działa płynnie i bezproblemowo. Chociaż nad odbijaniem się światła na tafli ekranu można by jeszcze popracować. Jasność (375 cd/m²) nawet w słońcu pozwala na swobodne korzystanie z urządzenia. Standardowo na górze znajdziemy logo producenta, nad nim głośnik, a na lewo kamerkę do wideo rozmów przez Skype. Na przednim panelu, na dole znajdziemy też nietypowo umieszczony przeciętnie grający głośnik multimedialny.


Rozplanowanie gniazdek i przycisków standardowe – dla mnie najważniejsze jest, że na górze mamy gniazdo słuchawkowe mini jack 3.5mm, a na dole port microUSB na wtyczkę ładowarki.



Z kolei klawisze głośności oraz zasilania zostały umieszczone na prawej ściance. Standardowo już, w tańszych wersjach swoich smartfonów, Microsoft nie stosuje fizycznego spustu migawki. Ogromna szkoda, ponieważ takie rozwiązanie kiedyś wyróżniało Lumie.


Natomiast z tyłu mamy zdejmowany panel, a w nim wycięcia na (patrząc od góry) obiektyw aparatu, diodę LED i logo producenta.


Po zdjęciu panelu, jest on zamocowany bardzo solidnie znajdziemy akumulator wyjmowany, – gniazdo na kartę microSIM i gniazdo microUSB.