Zastosowany tutaj 64-bit. czterordzeniowy układ MediaTek MT6735 (Cortex-A53) o częstotliwości taktowania 1,3 GHz z procesorem graficznym Mali-T720 to oczywiście nie jednostki z najwyższej półki. Jednak całość wspierana przez 2 GB pamięci RAM działa zaskakująco płynnie.


Przewijanie ekranów zarówno na pulpicie głównym, jak i w menu, angażując w to maksymalnie szybkość naszego kciuka, nie powoduje żadnych przycięć i skoków w działaniu smartfona. Jednak należy pamiętać, ze taka specyfikacja wystarczy, aby telefon poradził sobie, podczas codziennej obsługi systemu operacyjnego i interfejsu. Niestety na bezproblemowe uruchomienie najnowszych tytułów dostępnych w Google Play nie możemy zbytnio liczyć. Ilość ciepła, jaką CPU emituje przy pełnym obciążeniu jest do przyjęcia. Pamięć wewnętrzna, zarezerwowana na wszelkiego rodzaju dane i aplikacje wynosi 16 GB (dla użytkownika dostępne jest około 9 GB ) z możliwością rozszerzenia poprzez wykorzystanie slotu na karty microSD (obsługa do 256 GB).

Poniżej, dla zainteresowanych wyniki testów benchmarkowych: Quadrant Standard Edition i AnTuTu Benchmark:



LG-K220 pracuje na Androidzie 6.0 Marshmallow, wzbogaconym o nakładkę LG UX 5.0, która znacznie rozszerza jego możliwości personalizacji. Interfejs jest prosty, czytelny i estetyczny, a ekran startowy daje łatwy dostęp do potrzebnych funkcji. Ale jeśli ktoś zechce, to może aktywować tradycyjną szufladę aplikacji.

Mamy też sporo możliwości konfiguracji i personalizacji, jak np. modyfikowanie i ukrywanie w wybranych aplikacjach dolnego paska nawigacyjnego. Na szczęście coraz więcej producentów nie przytłacza nas mnóstwem zainstalowanych programów, lecz stawia na minimalizm i wolny wybór. Tak postąpiło również LG, oferując skromny zestaw potrzebnych i ciekawych apek.


Z ciekawszych możemy wymienić (All-Backup) – kopia bezpieczeństwa, która sprawi, że nigdy nie stracimy treści zapisanych w telefonie oraz QuickMemo+. Telefon zamienia się wówczas w swego rodzaju notatnik, wzbogacony np. o odręczne szkice. Nie zauważyłem najmniejszych problemów z płynnością działania interfejsu i aplikacji.


Komunikacja wszelkiego rodzaju to mocny punkt LG X power. Na modemie 4G LTE (Cat.4) do 150 Mbps zaplecze komunikacyjne się nie kończy, smartfon wyposażony jest w Bluetooth 4.1, bezstykową technologię NFC oraz posiada odbiornik GPS z Assisted GPS + GLONASS, co chyba nie będzie dla nikogo zaskoczeniem.


Wi-Fi obsługuje sieci w standardzie 802.11 b/g/n. Wbudowana antena jest średnio czuła i zdarzało się, że terminal gubił zasięg Wi-Fi w miejscach, gdzie nie powinno to się zdarzyć.


O czułości odbiornika GPS/A-GPS. nie ma co się rozwodzić – jest dobra. Podczas testów nawigacyjnych nie zauważyłem większych opóźnień czy błędów. Moduł GPS szybko nawiązywał kontakt z satelitą, a urządzenie nawet bez wspomagania A-GPS szybko (liczone w sekundach) powraca do zaprogramowanej trasy. System chodzi płynnie i podaje nam informacje o naszym położeniu na bieżąco. Dzięki świetnej baterii, a do tego dobrej jakości wyświetlacza, ze sprzętu podczas pieszych wędrówek, korzysta się bardzo wygodnie. Nie boję się polecić go, jako zamiennika klasycznej nawigacji wszystkim kierowcom, którzy narzekają na brak miejsca w gnieździe zapalniczki samochodowej.