Pierwsze wrażenie? Czy to naprawdę półka premium? Minimalistyczny design, czarne barwy i metalowe wykończenie urządzenia sprawiają, że patrząc na LG V10 myślimy – to po prostu dobrze wykonany smartfon. Na czym więc polega przewaga LG V10 i co może być źródłem przewagi nad konkurencją? O tym przekonujemy się dopiero, gdy przyjrzymy mu się bliżej. Bierzemy, więc go do ręki i mój podziw wzrasta.


Projektanci LG stworzyli telefon, który otrzymał wyjątkowo i wytrzymałą obudowę. Wykonano ją ze stali nierdzewnej SAE 316L, czyli tego samego mocnego i hipoalergicznego materiału, który jest stosowany do produkcji narzędzi chirurgicznych oraz zegarków najwyższej klasy. Solidna obudowa otacza wyświetlacz chroniąc telefon przed skutkami uderzeń i upadków. Dodatkową ochronę przed bezpośrednimi uderzeniami zapewnia także specjalna powłoka Dura Skin, która pokrywa tylną ścianka oraz obszar pod wyświetlaczem. Testowany V10 to kolejny model LG, zaprojektowany z myślą o potrzebach fanów serwisów społecznościowych.


Kolejną zmianą jest technologia wykonania przedniego panela. V10 oprócz ekranu głównego IPS Quantum Display o przekątnej 5,7 cala i rozdzielczości QHD (513 pikseli/cal) wyposażono także w drugi, niezależny wyświetlacz, o przekątnej 2,1 cala i rozdzielczości 160 x 1040 pikseli.


Umieszczony w górnej części smartfona może być zawsze włączony, stale prezentując informuje z najważniejszych aplikacji. Oczywiście, użytkownik może sam wybrać skróty, z których chce korzystać. Gdy główny ekran jest wyłączony, dodatkowy zapewnia ciągły dostęp do podstawowych informacji, np. prognozy pogody, daty i godziny, stanu baterii, a ponadto pozwala na wyświetlanie podpisu użytkownika. Dzięki temu wystarczy rzucić okiem na smartfona, by odczytać godzinę, sprawdzić, czy nie przegapiło się ważnego połączenia telefonicznego lub wiadomości tekstowej.


Przesuwając palcem po dodatkowym ekranie można szybko przejść do panela skrótów Quick Tools, pozwalającego na łatwe włączanie trybu cichego, Wi-Fi, latarki oraz aparatu. Gdy główny ekran jest włączony, dodatkowy pełni funkcję panela ułatwiającego pracę wielozadaniową, pozwalającego na szybkie przełączanie ostatnio używanych aplikacji, ulubionych kontaktów, odtwarzacza muzycznego oraz informacji o zbliżających się zdarzeniach. Między poszczególnymi funkcjami przełączamy się przesuwając palcem w bok. Aby włączyć/wyłączyć Second screen, wystarczy obrócić telefon.


Ponadto, dodatkowy moduł działa także podczas grania lub oglądania filmów – wówczas może dyskretnie wyświetlać powiadomienia o przychodzących połączeniach lub wiadomościach SMS. Wyświetlane informacje nie przysłaniają obrazu, dzięki czemu podczas na przykład grania może zignorować powiadomienie lub włączyć pauzę i odebrać połączenie/odpowiedzieć na wiadomość.


Wyświetlacz można skonfigurować tak, by przy włączonym ekranie głównym pokazywał ostatnio używane aplikacje, skróty aplikacji, odtwarzacz muzyki, podręczne kontakty, nadchodzące plany i podpis. Warto podkreślić, że drugie okno bardzo przydaje się po uruchomieniu aparatu fotograficznego, podczas wykonywania zdjęć lub nagrywania. Wyświetlane na dodatkowym ekranie ikonki szybkiego dostępu do różnych trybów działania aparatu: Snap, trybu manualnego (wideo/foto), trybu automatycznego i Simple, to naprawdę rewelacyjny pomysł, za który tylko możemy pochwalić LG.


Funkcja Podwójne okno dzieli ekran, aby umożliwić wykonywanie wielu czynności jednocześnie. Ten tryb obsługuje operacje typu „przeciągnij i upuść” oraz automatyczne łączenie i wyświetlanie ostatnio użytych aplikacji. Ekran ze specjalnego dwuwarstwowego szkła o zwiększonej elastyczności wzmocniono przed zarysowaniem powłoką Gorilla Glass 4. Jakość wyświetlanego obrazu przez V10 jest bezkonkurencyjna – to absolutna czołówka. Kolory są żywe, nasycone i odzwierciedlone w sposób bezbłędny. Oczywiście, wyświetlacz jest bardzo czytelny, nawet pod bardzo szerokimi kątami – to niewątpliwy duży plus. Kolejną z rzeczy, które od samego początku bardzo docenialiśmy w testowanym V10 jest jakość pracy w mocnym nasłonecznieniu, jest po prostu komfortowa.