Pokaż większy obrazek Kij im w oko, czyli Serce i Rozum idą spać (video) Kij im w oko… czyli Serce i Rozum idą spać. Nowa reklama z udziałem Serca i Rozumu – Buntownik. źródło: TP Kan By Kandrze.j|2011-10-29T09:04:44+02:0029 października 2011 09:04|Kategorie: Internet, Internet stacjonarny, Newsy, Operatorzy, Reklama, Taryfy stacjonarne|Tagi: reklama, rozum, serce, tp, youtube|3 komentarze Udostępnij ten artykuł na: FacebookXLinkedInEmail Podobne wpisy Meta pracuje nad aplikacją do rynków prognoz i opracowuje własny odpowiednik Polymarket 24 czerwca 2026 15:30 | 0 komentarzy Nothing anuluje zapowiedź nowego CMF Phone z powodu cen pamięci 24 czerwca 2026 15:00 | 0 komentarzy Tata Electronics potwierdza masowy wyciek danych Apple i Tesla 24 czerwca 2026 14:30 | 0 komentarzy Urlop bez obaw o telefon – Ulefone Armor udowadnia, że na plaży można wreszcie naprawdę odpocząć 24 czerwca 2026 14:00 | 0 komentarzy Luki w dostępie oraz zarządzanie danymi krytycznymi mogą wyhamować ambicje telekomów w obszarze AI 24 czerwca 2026 13:00 | 0 komentarzy Jeszcze więcej zielonej energii dla Play – Operator rozszerza współpracę z firmą Statkraft 24 czerwca 2026 12:00 | 0 komentarzy 3 komentarze ferdar 1 listopada 2011 w 13:16- Odpowiedz Serduszko puka w rytmie….. a co na to muzg Mzg przez 10 listopada 2011 w 15:33- Odpowiedz Niby OK, niby w klimacie jak zwykle… Ale ktoś nie dopracował scenariusza – końcowy tekst jest zwyczajnie żenujący :/ I jakiś taki mało finezyjny – zwłaszcza jakby porównać go do poprzednich z cyklu… akmk 4 grudnia 2011 w 14:17- Odpowiedz Jak zwykle rewelacyjni Zostaw komentarz Anuluj pisanie odpowiedziZaloguj poprzez sieci społecznościoweZgadzam się, że moje dane będą przechowywane zgodnie z polityką prywatnościCommentPlease enable JavaScript to submit this form. Δ Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Serduszko puka w rytmie….. a co na to muzg
Niby OK, niby w klimacie jak zwykle… Ale ktoś nie dopracował scenariusza – końcowy tekst jest zwyczajnie żenujący :/ I jakiś taki mało finezyjny – zwłaszcza jakby porównać go do poprzednich z cyklu…
Jak zwykle rewelacyjni