Zdjęcie: Rodion Kutsaiev / Unsplash

Nothing zdecydował się anulować następny budżetowy smartfon marki CMF. Przyczyną nie są błędy w projektowaniu ani problemy produkcyjne, lecz zimna matematyka: ceny komponentów, szczególnie pamięci operacyjnej, uczyniły urządzenie ekonomicznie nieopłacalnym.

 

Wysoka cena pamięci przekreśliła plany

Akis Evangelidis, współzałożyciel Nothing i szef działu CMF, wprost wyznał, że zespół pracował nad następcą modelu CMF Phone 2 Pro. Jednak obecne ceny pamięci RAM zmusiły firmę do porzucenia projektu. Wprowadzenie telefonu, który stanowiłby realny krok naprzód przy zachowaniu przystępnej dla CMF ceny, jest obecnie niemożliwe. Produkt trafił na półkę przynajmniej do 2027 roku.

Dane mówią same za siebie. CMF Phone 2 Pro startował w Polsce w cenie około 23 999 złotych w wersji 8/128 GB. Gdyby firma próbowała wprowadzić analogiczne urządzenie dzisiaj, jego cena detaliczna wyniosłaby, zdaniem Evangelidisa, od 35 000 do 43 000 złotych. To wzrost niemal o 80 procent z powodu jednego komponentu. Marka nie porzuca jednak całkowicie rozwoju linii — w tym roku CMF zaprezentuje produkty w innych kategoriach, a główne smartfony Nothing będą pojawiać się zgodnie z harmonogramem.

 

Systemowy kryzys na rynku pamięci

Ostrzeżenia o grożącym kryzysie pojawiają się już od kilku miesięcy. Carl Pei, dyrektor generalny Nothing, wcześniej pisał, że koszt pamięci dla Nothing Phone (4a) podwoił się między etapem opracowania a premierą, a następnie podwoił się ponownie. Według niego pamięć operacyjna jest teraz droższa niż procesor i wyświetlacz, stanowiąc ponad połowę kosztów produkcji smartfona. Od lutego 2026 roku nowe modele wychodzą znacząco droższe od poprzedników, a trend ten, według prognoz, utrzyma się co najmniej do końca przyszłego roku.

Sytuacja na rynku pamięci otrzymała nieoficjalną nazwę RAMageddon. Nie jest to lokalna wzrost cen, lecz systemowy kryzys dotknący całą branżę. Tim Cook potwierdził grożące podwyżki cen iPhone’ów — niektóre szacunki mówią o wzroście nawet do 200 dolarów i więcej. MSI tłumaczyła wysoką cenę swojego nowego urządzenia przenośnego Claw 8 EX AI+ (~1800 dolarów) właśnie wzrostem kosztów pamięci i nośników. Nawet rynek przestarzałej pamięci DDR4 przeżywa nieoczekiwany renesans — producenci przywracają stare linie produkcyjne, aby choć w jakiś sposób zamknąć powstały niedobór.

 

Zimna kalkulacja zamiast kapitulacji

Decyzja Nothing to nie panika ani poddanie się. To trzeźwa ocena sytuacji: lepiej nie wprowadzać produktu, który nie spełnia obietnic cenowych marki, niż wychodzić na rynek z pozycji z góry przegrywającej. Dla zwykłego konsumenta oznacza to jedno: era niedrogich smartfonów dobiega końca. I wygląda na to, że potrwa to długo.