Modem 4G/LTE Cat4 150/50 Mbps pozwala na wygodny dostęp do usług sieci. Surfowanie w Internecie na Blade VEC 4G to czysta przyjemność. Dzięki superszybkiej transmisji danych LTE (Long Term Evolution) sprawdza się w przypadku korzystania z Internetu, wideo konferencji, oglądania multimediów w jakości HD (np. Youtube), a nawet podczas mobilnej rozgrywki. Chińczycy wykonali dobrą robotę, jeśli chodzi o jakość rozmowy. Pomimo niewielkich szumów dźwięk jest zarówno po stronie odbiorcy, jak i samego telefonu czysty i wyraźny a głos zrozumiały. W połączeniu z dość dobrą anteną pozwoliło cieszyć się zasięgiem, praktycznie w każdym miejscu, gdzie docierał sygnał naszego operatora. Na pokładzie znajdziemy również WI-FI z funkcją hotspot działające w zakresach b/g/n, dzięki czemu nawiązywanie połączenie z dowolną siecią nie stanowi żadnego problemu. System Bluetooth w wersji 4.0 pozwolił na szybką wymianę danych z innymi urządzeniami.

Do dyspozycji użytkownika jest także GPS. Odbiornik wspomagany przez A-GPS działa bardzo szybko i sprawnie. Swoje koordynaty mogłem odczytać już po kilkunastu sekundach.

ZTE Blade VEC 4G korzysta z systemu systemu Android v4.4.2 (KitKat) z wersją beta interfejsu MiFavor UI 3.0, przygotowaną przez producenta. Muszę przyznać, że początkowo obawiałem się tego, co mógł przygotować nam ZTE – okazało się jednak, że Interfejs prezentuje się stylowo i nowocześnie. MiFavor umożliwia głęboką ingerencję w wygląd aplikacji, na przykład dialera. UI zezwala też na zaawansowaną obróbkę zdjęć, oczywiście w miarę możliwości samego aparatu. Również sama aplikacja sterująca kamerą posiada wiele zaawansowanych funkcji.

Ważną rolę odgrywa funkcjonalność i płynność, oferując na przykład szybki dostęp do aparatu, rozmów oraz esemsów bezpośrednio z poziomu zablokowanego telefonu. Praktycznie wszystkie komunikaty, funkcje i ich opisy są wyświetlane w języku polskim. ZTE nie ingeruje zbytnio w „czystego” Androida. Chiński producent przygotował własny ekran blokady telefonu – zresztą bardzo wygodny oraz kilka drobniejszych ułatwień na ekranie głównym i w menu z ikonami. Producent dorzucił również do menu kilka wybranych przez siebie aplikacji oraz prostego menedżera zadań, w których jednak wyraźnie widać, że telefon nie radzi sobie z płynnym działaniem. Poza standartowym pakietem aplikacji, dla mnie szczególnie przydatne okazały się dwie. Pierwszą z nich Mi-POP, o dużo mówiącym tytule. Jest ona niezwykle przydatna dla ludzi, którzy mają małe dłonie, a chcą obsługiwać smartfona jedna ręką. Druga to aplikacja „Szybkie wejścia na ekranie blokady”, która pozwala spersonalizować telefon dla aplikacji dostępnych po zablokowaniu ekranu.

Wyposażony w SoC Qualcomm MSM8926 Snapdragon 400 z czterordzeniowym procesorem Cortex-A7 o taktowaniu 1.2 GHz i układem graficznym Adreno 305 oraz 1 GB pamięci RAM Blade VEC 4G radzi sobie przeciętnie w testach wydajności. Uzyskuje 17200 pkt. w AnTuTu i 8400 w Quadrant. Na pokładzie Blade VEC 4G zabrakło slotu na karty microSD, ale użytkownik ma 32 wbudowanej przestrzeni dyskowej – dla użytkownika pozostaje nieco ponad 11 GB.

Wydajność samego systemu jest dobra i pozwala na uruchomienie większości gier dostępnych w sklepie Google Play. Sytuacji, gdy telefon dostawał „czkawki” lub wręcz się zawieszał (zamrażał) jest więcej – po wybudzeniu, to niemal stały rytuał. Za odczuwalne kłopoty z płynnością interfejsu (tzw. lagi) winny jest oczywiście producent i źle zoptymalizowana nakładka. Skupiliśmy się więc na sprawdzeniu, jak VEC 4G radzi sobie z multimediami.

Oto wyniki popularnych benchmarków:




Tylny! Nie: tylni.
800zł? O_o Drogo. Za 200 ziko mniej można dostać już chinczyka z lepszymi spekami.
LG G2mini – lepszy dużo a cena 729 zł w markecie z elektroniką.
LG G2 mini bez LTE, ekran znacznie mniejszej rozdzielczości 🙄 czym jest niby 'lepszy dużo’? Powinien być tańszy o jakieś 200-300 zeta, aby zaczął być konkurencyjny do tutaj testowanego ZTE Blade Vec 4G kurcze blade! :lol 😎
Nawet frontkamerka 1,3 Mpix w LG G2 mini jest gorsza od frontowej 2 Mpix w ZTE 🙄 😎 więc nie ma porównania w niczym, a tańszy tylko symbolicznie.
kupię
Super test, mówiący prawdę o wadach bardzo dyplomatycznie, np. o niewymiennej 'bakterii’ napisano mistrzowsko: „Niestety z racji zastosowanej obudowy samodzielne wymienienie baterii na bardziej pojemną nie jest niestety możliwe.” Przyznam szczerze, że świetnie to brzmi 😎 a całą prawdę mówi 😀
Kształt przypomina wprawdzie dawne LG-iki L3-L7 i SonyXperię E ale parametry o niebo lepsze, godne dobrego średniopółkowca AD 2014 i to się liczy.
Kupuje, przekonaliście mnie. Dzięki za test