ZTE Blade VEC 4G przyciąga wzrok w pełnym znaczeniu tego słowa. Jest to przykład typowej obudowy „unibody”, która prezentuje się naprawdę okazale. Jego dokładne wymiary to 142.3 x 70.4 x 7.8 mm. Dodatkowym atutem jest waga, która wraz z baterią wynosi tylko 110g.


Smartfony producenta z Chin nie zawsze nas zachwycały klasą wykorzystanych materiałów, ale „VEC 4G” jest wzorcem tego jak powinno się robić telefony ze średniej półki. Front i tył jest wykonany z wytrzymałego włókna szklanego. Boki wystają ułamek milimetra ponad powierzchnię wyświetlacza, dzięki czemu nawet, kiedy położycie go wyświetlaczem do powierzchni nie powinno wam grozić porysowanie powierzchni. Czarna obwódka wzdłuż całego ekranu idealnie komponuje się z czarną obudową. Dodatkowe walory estetyczne urządzenia potęguje jego tylny panel, z elementami wzorniczymi o fakturze włókna węglowego. Dzięki temu ma się wrażenie posiadania urządzenia dużo droższego niż wskazuje na to jego cena. Co do wykonania obudowy ZTE Blade VEC 4G nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Obudowa jest zwarta, a jej poszczególne elementy są dobrze spasowane. Nie ugina się i nie trzeszczy pod mocniejszym naciskiem. Krótko mówiąc Blade VEC 4G jest naprawdę solidnie wykonanym smartfonem, który nie tylko elegancko się prezentuje, ale pewnie i dobrze leży w dłoni. Tak, VEC 4G bardzo mi się podoba i jestem pewien, że podzielilibyście moje zdanie widząc go na żywo.


Przedni panel telefonu to czysty minimalizm. Poza przednim aparatem do video rozmów i siatką głośnika, nie znajdziemy tutaj zbędnych elementów. Warto podkreślić, że projektanci zadbali także o tak przydatną i praktyczną diodę powiadomień. Standardowo na dole wyświetlacza znajdziemy trzy dotykowe podświetlane przyciski. VEC 4G ma 5-calowy ekran o rozdzielczości HD (720×1280 pikseli) wykonany w technologii OGS (One Glass Solution). Taka konfiguracja gwarantuje zagęszczenie pikseli na poziomie 294 ppi, nie jest to oczywiście poziom telefonów kosztujących powyżej 2 tys. złotych, ale przecież nie o to tutaj chodzi.


Sam ekran wywarł na mnie pozytywne wrażenie, bo jakość wyświetlacza jest zaskakująco dobra. Cechuje się wysokim poziomem odwzorowanie kolorów oraz ostrością i nasyceniem barw. Złego słowa nie można natomiast powiedzieć też o jasności zastosowanego panelu, a przy maksymalnym poziomie potrafi on wręcz razić oczy. Dzięki temu z Blade VEC 4G możemy swobodnie korzystać nawet w słonecznie dni.


Co do kątów widzenia, to są one aż nadto wystarczające. Minusem może być jego precyzja. Czasem miałem wrażenie, że klawiatura wirtualna zbyt wolno reaguje na moje polecenia. Jest to bardzo niekomfortowe i sprawia, że będziemy chcieli raczej unikać pisania wiadomości tekstowych w autobusie na miejskich drogach wyłożonych kostką brukową. Ramka otaczająca wyświetlacz jest stosunkowo wąska, więc ze smartfona wygodnie korzysta się jedną dłonią.


Jeżeli chodzi o porty, to tutaj projektanci trochę przekombinowali i moim zdaniem nie wyszło to smartfonowi na plus. ZTE i umieścił złącze microUSB ze wsparciem USB OTG na górze obudowy, a gniazdo minijack na dole. Takie umiejscowienie, przede wszystkim gniazda minijacka jest fatalnym rozwiązaniem, gdy np. chcemy posłuchać muzyku korzystając ze słuchawek przewodowych podczas pieszej nawigacji podłączonej do power banku. Nie da się uniknąć kabla pałętającego się pomiędzy palcami.


Na bocznych panelach znajdziemy odpowiednio, z lewej strony szufladkę na kartę microSIM, którą otwiera się kluczykiem, ewentualnie wystarczy zwykła szpilka.


Natomiast po prawej dobrze wyczuwalne – długi przycisk regulacji głośności i przycisk uruchamiania/blokady.


Tylny panel okraszony został srebrnym logiem producenta. W lewym, górnym rogu widać oczko aparatu umieszczone w metalowym okręgu. Na Plus należy zaliczyć, że obiektyw aparatu nie wystaje ponad powierzchnię obudowy.


Tuż pod nim znajduje się dioda LED, obok której widać dodatkowy mikrofon, a towarzyszy im szczelina niepozornego, ale naprawdę dobrego głośniczka. W jego okolicy na obudowie znajduje się mikro-nóżka, która unosi delikatnie otwór głośnika ponad powierzchnię, na której leży telefon. ZTE chwali się systemem dźwiękowym Dolby Sound, które ma dostarczać niezapomnianych wrażeń fanom gier mobilnych i miłośnikom filmów.


Zazwyczaj nie ufam wszelkim tego typu materiałom prasowym, póki nie sprawdzę tego w działaniu. Muszę jednak przyznać, że z tylnego głośnika wspomaganego przez wyżej wymieniony system wydobywa się bardzo przyzwoita muzyka. Dźwięk był czysty, basy wyraźne i mocne, głośność bez zarzutu. To czyni z modelu Blade VEC 4G przyzwoity odtwarzacz muzyki. Dołączone do zestawu słuchawki zapewniają dobrą jakość dźwięku, jednocześnie służąc jako antena do obioru radia.