W telefonie jest pięć ekranów głównych, a na każdym z nich możemy ustawić łatwo (wystarczy dłużej nacisnąć tło ekranu) wybrany widżet. Wszystkim, którzy z Androidem – systemem dość wygodnym i intuicyjnym w użyciu – nie są dobrze obeznani, producent ułatwia sprawę poprzez wprowadzenie do urządzenia „pomocnika” w postaci „zielonego robota”. W menu głównym dostępna jest także przydatna „belka” z dotykowymi przyciskami, która umożliwia bezpośrednie uruchomienie Internetu, Menu i nawiązania połączeń.

W formacie horyzontalnym znajduje się ona z prawej strony. Użytkownicy smartfona otrzymują przeinstalowane aplikacje społecznościowe takie jak Facebook, Twitter, większość aplikacji Google, w tym Gmail, YouTube czy Google Maps. Nawigowanie po opcjach telefonu jest proste i logiczne.

Najczęstszą bolączką użytkowników smartfonów jest ich krótki czas funkcjonowania na baterii. Często już w połowie dnia okazuje się, że konieczne jest naładowanie urządzenia, co często ogranicza korzystanie z ich mobilnych funkcji. Posiadacz Tureis może standardowo korzystać z telefonu do dwóch dni na jednym ładowaniu baterii Li-Ion 1100mAh. Intensywne korzystanie ze wszystkich funkcji smartfon, na pełnej jasności wyświetlacza zazwyczaj wymaga zasilania z gniazdka elektrycznego już pod koniec dnia.

Jednym z najważniejszych aspektów w testowanym modelu jest klawiatura. ZTE Tureis oferuje charakterystyczną klawiaturę QWERTY, dzięki której pisanie idzie bardzo lekko. Przyciski na niej umieszczone są bardzo wygodne w obsłudze – jest wyczuwalny skok działania. Klawisze mają także odpowiednią powierzchnie i dobrze się w nie trafia, ponieważ nie są umieszczone bardzo blisko siebie, tylko w pewnej odległości. Kto woli używać dotykowego ekranu, będzie zawiedziony, ponieważ Tureis nie posiada wirtualnej klawiatury, nawet do wpisywania numerów telefonów.

Górna krawędź ZTE Tureis zawiera przycisk blokady telefonu i gniazdo słuchawkowe mini-jack. Port ładowarki microUSB konstruktorzy umieścili na prawym boku obudowy. Lewy bok z kolei – to przyciski regulacji głośności. Już chciałem pochwalić producenta za przycisk do uruchamiania aparatu, niestety nie służy on potem do zrobienia zdjęcia.

A co z multimediami? Odtwarzacz MP3 jest standardowy. Głośnik jednak nie zachwyca lepiej podłączyć słuchawki douszne – Tureis posiada wejście słuchawkowe 3.5 mm.
Dołączone do zestawu słuchawki zapewniają dobrą jakość dźwięku, jednocześnie służąc jako antena do obioru radia. Radio odtwarza dobrze i szybko wyszukuje stacje. Jakość dźwięku podczas rozmowy jest do przyjęcia, głosy są dobrze zrozumiałe, ale czasem słychac tzw. podgłos.

Aparat fotograficzny w Tureis ma rozdzielczość tylko 3,2 Mpix, więc nie można się spodziewać cudów. Brak diody LED praktycznie uniemożliwia robienie zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych. W warunkach dobrej widoczności i nasłonecznieniu Tureis robi zadowalającej jakości zdjęcia – ale z lekkim zabarwieniem ku czerwieni. Na wyświetlaczu telefonu może prezentują się i dobrze, ale na ekranie komputera nie jest już tak różowo. Można również zauważyć, że soczewka aparatu lekko wystaje ponad tylną klapkę, przez co obiektyw może być podatny na zabrudzenia u porysowania. Ponadto brak fizycznego przycisku aparatu sprawia, że w słońcu bardzo trudno robi się zdjęcia.
Przykłady zdjęć: Tutaj
O możliwości nagrywania filmików wideo nie będę się długo rozpisywał, bo nie ma tak naprawdę takiej potrzeby. Muszę przyznać, że nie ma sensu nagrywać filmików tym telefonem, gdyż ich jakość pozostawia wiele do życzenia.
gdzie go kupić ja go chce
spoko telefonik podoba mi się
rzeczywiście telefonik fajny i aż szkoda że niebedzie go na polskim rynku
Nieciekawie to wygląda, klawisz od aparatu jest ale tylko uruchamiania, przeglądanie stron w poziomie też trochę dziwnie wygląda. 256mb RAM trochę za mało. Taki telefon typowo do smsów i jakichś prostych aplikacji, bo raczej wątpię, że da się na tym pograć ot choćby w Angry Birds.
650 zł wg mnie to trochę dużo. Niby jest system, ale już wolałbym za ok. 400 zł Nokię c3.
W podobnej cenie jest samsung galaxy y duoz chyba jednak wolalbym tamten. 730zl
Dla mnie za małe przyciski
siemka mam problem z aparatem gdy chce wejść i zrobić zdjęcie to pisze kamera wyłączona jak to włączyć pomóżcie proszę
Naszczęście go w POLSCE nie będzie bo to jest dosłownie aż zal brać . za 650 złotych? i miec aparat 3,2 mpix , procek 800 ramu 256 . Nie ośmieszajmy się i jeszcze no name ?? Bo zte to nei jest marka . Ja bym nie topił tyle kasy w to ! Lepiej wziąć nową lumie 610 lub używana omnie hd ;d
patryczku- zte to nie jest marka ? mój boże…. jak pójdziesz do gimnazjum to zrozumiesz jakie bzdury tu dziecko wypisujesz. Ale to dopiero za kilka lat 🙂 teraz możesz nadal spokojnie bawić się babeczkami w piaskownicy 🙂
[quote]gdzie go kupić ja go chce [/quote]nie kupuj ;d jak juz bardzo cie przekonal to bierz Black barry ale jak chcesz tego zte to na portala aukcyjnych w polsce lub UK . Wtedy dolicz przesyłkę z Anglii
Chyba ci się pomylił profil cenowy! Ktoś kto chce kupić ZTE chce nowy, tani telefon z dobrymi funkcjami. BlackBerry to wydatek rzędu minimum 800zł za nowy a i tak BB nie jest skierowane do wszystkich ze swoim zastosowaniem.
Chyba ci się pomylił profil cenowy! Ktoś kto chce kupić ZTE chce nowy, tani telefon z dobrymi funkcjami. BlackBerry to wydatek rzędu minimum 800zł za nowy a i tak BB nie jest skierowane do wszystkich ze swoim zastosowaniem.
Nic mi sie nie pomyliło bo fakt faktem jest droższy ale jakość dużo lepsza jest . Te setke to można dorzucic. Ewentualnie możesz kupić kilku miesięczny w idealnym stanie i będziesz zadowolony. Jeśli już porównywać zte i BB któregoś z curve to zdecydowanie lepszy BB . 😎 😎 bynajmniej dla mnie. rozumiem są gusta i guściki dlatego wyszło tyle telefon ile mamy na rynku 🙂
ZTE coraz więcej telefonow wrzuca na rynek,większość a może nawet wszystkie to podróbki przypominające inne marki ale samsunga gonią
ja kupilam ten telefon w Holandii za jedyne 35 euro 🙂 fajny telefon tylko bateria krótko trzyma..