Zanim zajrzymy pod maskę, przyjrzyjmy się smartfonowi od zewnątrz. Xiaomi zachowało naturalną strukturę piaskowanego aluminium anodowanego. Żadnej dodatkowej obróbki, powłoki czy farby. Wysoki poziom wykonania smartfonu zachwyca w chwili, gdy weźmie się Redmi Note 3 do ręki. Jego bryła, jak wynika z rozmiarów 152,5 x 76 x 8,65mm jest smukła i płaska.

Złota obudowa jest matowa i łapie zbytnio odcisków palców. Lekka obudowa z aluminium solidnie chroni wewnętrzne komponenty przed uszkodzeniem. Wykończenie i spasowanie poszczególnych elementów obudowy, jest zdumiewająco dokładne. Nic nie trzeszczy, ani nie ugina się pod ciężarem dłoni. Boczna ramka otaczająca wyświetlacz jest stosunkowo wąska (ekran zajmuje 73.39% przedniego panela), co w połączeniu z zakrzywioną tylną częścią obudowy sprawia, że wygodnie korzysta się z niego jedną dłonią. Podsumowując, ten wątek stwierdzam, że Xiaomi zaprojektował, i wykonał swój smartfon bardzo solidnie.

Redmi Note 3 posiada wyświetlacz Full HD o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczości 1920 x 1080, daje to zagęszczenie pikseli na poziomie 403 ppi. Technologia In-Plane Switching gwarantuje szeroki kąt widzenia 178°. Wyświetlacz jest w pełni laminowany i charakteryzuje się dużą intensywnością barw. Dużym atutem tego modelu, jest również wysoki współczynnik jasności. Technologie czytelności w ostrym świetle i w nocy dostosowują kontrast i jasność do otoczenia. Jak to możliwe? W nocy Redmi Note 3 wykorzysta jasność zaledwie 1 cd/m², by chronić oczy przed zmęczeniem. To 5 razy niższe natężenie światła niż w standardowych telefonach, co daje lepszą kontrolę jasności w warunkach słabego oświetlenia. Tryb czytania również pomaga chronić oczy, dostosowując strumień światła niebieskiego na ekranie. Zastosowany panel dotykowy obsługuje multitouch (maks. 10 punktów dotyku) i jest odpowiednio czuły. Nie zdarzało mi się, żebym musiał powtórzyć polecenie, aby smartfon zareagował na dotyk. Pod ekranem znajdziemy trzy sprawnie działające i podświetlone przyciski androidowe. Na górnym pasku, pod maskownicą skryty został głośnik rozmów, który w trakcie rozmów spisywał się bez zarzutu. Żaden z naszych rozmówców nigdy nie zgłaszał problemów ze zrozumieniem, co się do niego mówi. Rozmowa brzmi zarówno po stronie telefonu jak i odbiorcy bardzo naturalnie, a w trakcie testu nie było słychać żadnych przeszkadzających szumów. Obok, pod taflą szkła rzuca się w oczy kamera 5 MP (przysłona f/2.0) do rozmów wideo i modnych dziś zdjęć z ręki tzw. selfies, z dedykowanym oprogramowaniem smart beauty i czujniki (światła oraz zbliżeniowy).

Nie zapomniano też o praktycznej diodzie powiadomień. Wyświetlacz otacza metalowa ramka, która nadaje mu elegancji, a zarazem chroni go przed zarysowaniem, w przypadku gdy położymy telefon ekranem do blatu stołu.


Na lewym boku smartfona znajdziemy szufladkę na kartę microSIM (hybrydowy slot – Micro SIM + Nano SIM/MicroSD), którą otwiera się kluczykiem, o którym wspomniałem wcześniej. Ewentualnie wystarczy zwykła szpilka.

Prawa krawędź smartfona to regulacja głośności i włącznik / blokada ekranu. Przyciski metalowe są ergonomicznie zaprojektowane i łatwo się je obsługuje nawet prowadząc samochód po wyboistym terenie.

U góry znajdziemy standardowe gniazdo słuchawkowe – audio jack 3,5 mm, drugi mikrofon, z redukcją szumów otoczenia oraz port podczerwieni, dzięki któremu telefon może służyć jako uniwersalny pilot.

Na dolnej krawędzi umieszczono port microUSB, ze wsparciem OTG oraz mikrofon.

Tylna pokrywa smartfonu jest matowa. Podczas testów okazało się też, że nie jest zbyt mocno podatna na zarysowania. W oczy rzuca się 16-megapikselowy aparat fotograficzny z podwójną diodą LED. Tylny aparat doskonale wpasowuje się w korpus.

Kolejną znakomitą funkcją jest czytnik linii papilarnych. Wystarczy delikatnie przycisnąć czujnik palcem, a Redmi Note 3 odblokuje się w 0,3 sekundy. Chociaż prawdę mówiąc, trochę mu brakuje do precyzji, tego z Huawei P9, którym codziennie się posługuję. Producent nie wstydzi się wyraźnie podpisać pod swoim urządzeniem i ujawnić ciekawie zaprojektowaną graficznie markę „Mi”. I słusznie, bowiem, po 2-tygodniowym teście spokojnie mogę dodać, że miał się czym się pochwalić. Umieszczony na dole obudowy głośnik, gra przyjemnie i głośno.

132 precyzyjne głośniki (dane producenta) osadzone są na jednomilimetrowym podparciu poprawiającym jakość dźwięku i chroniącym przed zsunięciem się, gdy telefon leży na stole. Przy podłączeniu do dobrych słuchawek można spokojnie korzystać z telefonu, jako przenośnego odtwarzacza audio nawet tym bardziej wymagającym użytkownikom.
Do krecenia filmow to ten 'placek’ sie nie nadaje. Brak stabilizacji optycznej w telefonie 5,5 cala to jakis zart
[quote]Slot na kartę microSD umożliwia rozszerzenie pamięci o kolejne 32 GB. [/quote]
Mały błąd, do 128GB 🙂
Miałem Note’a przez kilka dni, dla mnie jednak trochę za duży i przesiadłem się na Redmi 3S Pro 3/32, 5 cali idealne. Nie można mu jednak odmówić tego, że w swojej klasie jest bezkonkurencyjny. Co prawda w Polsce wersja 2/16 jest przydrogawa, ale i tak dalej opłacalna. A jak już się sprowadzi z Chin 3/32 za 800zł, to ten już naprawdę działa. MIUI jednak jest ciężką nakładką, ale za to oferuje wszystkie te funkcje, których nie mają wszyscy inni producenci razem wzięci.
Spoko ale czy jest sens wydawać dziś 1000zł na telefon nie posiadający 3GB ramu? Połowę tej ceny jeszcze rozumiem ale tutaj 3 to raczej minimum, aplikacje na Androida nigdy nie były dobrze zoptymalizowane a w miarę upływu czasu jest z tym coraz gorzej.
Tytuł Redmi Note 3 ale specyfikacja od Redmi Note 3Pro, a to dwa różne telefony.
Specyfikacja podana przez ABC Data i dotyczy wersji sprzedawanej przez tę firmę. Andrzej
Nie ma Note 3 Pro, jest po prostu Note 3. Pro dodały sklepy i użytkownicy.
Oficjalne nazwy to Kenzo(wersja China) i Kate(wersja international)
Trochę dziwne, bo czytając jakiś czas temu na temat specyfikacji tego modelu na x-kom to miałem pewność, że telefon posiada NFC…
Fajny smartfon. Ale brak NFC to duży minus
Gubi zasięg i nie loguje się do LTE. Nie odebrane połączenia wyświetla jako 1, 4 lub 6 nieodebranych połączeń zależnie od humoru. Niedopracowany.
A ja się oparłem into skutecznie.Cegły w Castoramie są tańsze o 799,-
[quote]Czemu wyciskarkę za 2 tyś złotych? Można znaleźć tańsze o tych samych parametrach. [/quote]
oczywiście że można, muke jest za 1,6 tys zl, a jest tak samo dobra jak hurom za 3 tys
[quote]a jeśli chodzi o parametry, co moc jest istotna? [/quote]
moc moze nie do konca, zaden z nas sie raczej nie zna na silnikach indukcyjnych i ich mocy, wazne zeby byla dluga gwarancja na silnik, i zeby pracowal na niskich obrotach, np 30 obr na min, bo to sprawia ze soki sa bogatsze w witaminy, bo niskie obroty to niska temp pracy, a wys temp zabija wit C
[quote] jedne mają 30 obr/ min inne więcej. To te tańsze wyciskarki maja juz po 80obr/min
[/quote]
w tym wypadku, zdecydowanie wiecej nie znaczy lepiej, moze sok zrobi sie szybciej, ale o ile, o 1 minute, a te wysokie obroty to wyzsza temperatura, bo tarcie wieksze, wiec to czysty zabieg reklamowy dzialajacy na szkode uzytkownika
[quote][quote]a jeśli chodzi o parametry, co moc jest istotna? [/quote]
moc moze nie do konca, zaden z nas sie raczej nie zna na silnikach indukcyjnych i ich mocy, wazne zeby byla dluga gwarancja na silnik, i zeby pracowal na niskich obrotach, np 30 obr na min, bo to sprawia ze soki sa bogatsze w witaminy, bo niskie obroty to niska temp pracy, a wys temp zabija wit C [/quote]
Skąd wiesz..może ktoś tutaj zna się na takich silnikach 🙂 Długa gwarancja, to rzeczywiście coś ważnego. Widziałam, że producent Muke dał jakiejś osobie 10 lat gwarancji na wszystkie części za to, że nagrała filmik o swojej wyciskarce. Fajna sprawa 🙂