Fever Special Edition dysponuje standardowym zestawem modułów łączności. Terminal posiada funkcję Dual SIM z możliwością obsługi szybkiego transferu danych 4G LTE (Cat.4) oferujący pobieranie danych z prędkością do 150 Mbps i wysyłanie do 50 Mbps, na obu złączach kart SIM.

Telefon nieźle radzi sobie z utrzymywaniem połączeń w miejscach, gdzie występuje słaby zasięg sieci. Podczas testu nie wystąpiły problemy z zasięgiem sieci komórkowych, w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć. Dwa sloty na karty SIM działają w trybie Dual-SIM Standby – obie karty są w stanie czuwania.

Wbudowane Wi-Fi obsługuje sieci w standardzie 802.11 b/g/n. Wbudowana antena jest dostatecznie czuła. Według informacji zaprezentowanych przez aplikację WiFi Analyzer, siła sygnału 10 metrów od routera wynosiła -64 dBm. Oprócz wymienionych cech smartfon wyposażony jest w Bluetooth 4.0. Jedyne, czego ewentualnie mogłoby nam brakować, to NFC.

Podczas testów nawigacyjnych odbiornik GPS z Assisted GPS nie wykazywał żadnych opóźnień czy błędów. Moduł GPS szybko nawiązywał kontakt z satelitą, a urządzenie nawet bez wspomagania A-GPS szybko (liczone w sekundach) powraca do zaprogramowanej trasy. System chodzi płynnie i podaje nam informacje o naszym położeniu na bieżąco – dokładność ok. 3 m. Dzięki sporym gabarytom, a do tego dobrej jakości wyświetlacza, ze sprzętu podczas jazdy, korzysta się bardzo wygodnie.

Atutem Wiko Fever Special Edition ma być 64-bitowy procesor MediaTek MT6753. Jednostka została wytworzona w 28-nanometrowym procesie technologicznych, i składa się z ośmiu rdzeni zbudowanych w oparciu o architekturę ARM Cortex-A53. Serce smartfona wspomaga 3-rdzeniowy układ graficzny Mali-T720MP3 taktowany zegarem 450 MHz, któremu towarzyszy 3-gigabajtowa pamięć operacyjna RAM. Taka specyfikacja wystarczy, aby telefon poradził sobie z każdą aplikacją, podczas codziennej obsługi systemu operacyjnego i interfejsu. Da się jednak zauważyć mikro przycięcia, przy uruchomianiu zaawansowanych tytułów dostępnych w Google Play. Pamięć wewnętrzna, zarezerwowana na wszelkiego rodzaju dane i aplikacje wynosi 32 GB (dla użytkownika dostępne jest około 22 GB ) z możliwością rozszerzenia poprzez wykorzystanie slotu na karty microSD (obsługa do 64GB). Dla lubiących cyferki, Fever Special Edition poddałem także testom wydajnościowym, które zostały wykonane najpopularniejszych aplikacjach benchmarkowych: AnTuTu i Quadrant. Wyniki przedstawiają się następująco:


Telefon pracuje pod kontrolą systemu Google Android 6.0 (Marshmallow), który został wzbogacony przez producenta o najnowszą wersję nakładki Wiko UI i rozwiązanie Smart LefPage.

W autorskim interfejsie użytkownika wszystkie skróty aplikacji wyświetlane są na głównym pulpicie. Nie trzeba przy tym obawiać się bałaganu i przewijania nawet kilkunastu paneli nawet przy kilkudziesięciu pozycjach. Te zostały bowiem automatycznie uporządkowane i pogrupowane w tematyczne foldery.

W Menu z aplikacjami poza standardowym oprogramowaniem Androida Wiko, daje też np. możliwość tworzenia kopii bezpieczeństwa (Backup), a to oznacza, że nigdy nie stracimy treści zapisanych w telefonie. Przydatne do usprawnienia pracy smartfona mogą być aplikacje takie jak Clean Master czy Menadżer Plików, odpowiadające za bezpieczeństwo, zużycie baterii i porządek w zasobach urządzenia. Zestaw aplikacji zwiększających wydajność urządzenia, spełni z nawiązką potrzeby typowego użytkownika. Oprogramowanie smartfona należy, więc uznać za jak najbardziej kompletne. A jak komuś czegoś braknie wbudowany sklep Google Play, pozwala nawet za darmo pobierać niezbędne aplikacje i gry.
Ferwer, fewer, fever – zdecydujcie się na jedną nazwę. Najlepiej na tę poprawną…
Przepraszam, już poprawiłem. Oczywiście chodzi o Wiko Fever. Andrzej
Kazik, skoro domagasz się poprawności w tekście, to sam pisz prawidłowo: nie „tę poprawną”, a tĄ. Umyślnie dużĄ literĄ podkreśliłem. Sam się pilnuj, jak piszesz.
„mimo chodem”, skoro już mianowałeś się strażnikiem poprawności to może mimochodem zmienisz swój pseudonim?
Argumenty niezwiązane z meritum sprawy zawsze są słabe. Ale ruganie kogoś za sformułowania zgodne z regułami języka i sugerowanie stosowania błędnej pisowni to już mistrzostwo świata! Może warto przypomnieć sobie w wolnej chwili deklinację zaimków? Podpowiedź: biernik i narzędnik to nie to samo.
Nazwa w 'nick’-u nie podlega żadnym regułom piśmienniczym. Rządzi się swoimi. Nie wiedział, aaa? 🙄 :lol
Nawet, nawet może się podobać. Specyfikacja też niczego sobie.
W dobie HCE brak NFC dyskwalifikuje nawet najfajniejszy sprzęt.
Z NFC w Fever byłoby trudno, skoro ma procek MediaTeka. Za to szkoda, że nie ma HotKnot.
PS. do autora tekstu: fotkę można strzelić 🙂 Pisanie tego słowa „szczelić” nie uchodzi nawet w żartach w takim serwisie jak Wasz.
A można już kupić tę edycję w Polsce? Google niezbyt pomaga w odpowiedzi na to pytanie.
Ja znalazłem tylko w Komputroniku Wiko Fever SE DualSim LTE drewniany za 999 zł. I na tej podstawie określiłem jego prawdopodobna cenę. Andrzej
Ja znalazłam jeszcze w RTV Euro AGD. Ciekawe, bo obie sieci sklepów podają pamięć wewnętrzną 16 GB.
A co byś chciała zjeść? Ludzie mają różne gusta i to, że ktoś Ci poleci jakąś restaurację nie znaczy, że zasmakuje Ci ich jedzenie. Ja na przykład bardzo lubię [url=http://www.hotelcykada.pl/restauracja]restauracje Cykada Brodnica[/url] ze względu na ich podejście do klienta. Grunt to znaleźć takie miejsce, które Tobie się spodoba 🙂
Ludzie, ja dzisiaj patrze na telefon, czy ma LTE i na baterię poniżej 3000mAh obchodzę szerokim łukiem. Ten telefon z tak dużym ekranem i full HD to jeden dzień trzymania baterii. Jednym słowem szajs. Mam już dość ładowań smartfonów co 3 godziny. Na razie przeszedłem na ELVOLEVO 3X gdzie bateria trzyma 1 miesiąc. Ma 3G, WiFi można zrobić Hot Spota i zapodać internet np na laptopa, tablet. Bateria 3000mAh polimerowa, aha, jeszcze jest funkcja power-banku. Więcej mi do szczęścia nie potrzeba, po co mi dachówki z wyświetlaczami 5,5 cala gdzie nie ma miejsca dla normalnego człowieka miejsca do schowania tej dachówki. Kiedyś mówiło się cegła, dzisiaj dachówka. ja wolę z całą stanowczością jednak cegłę.
Dla mnie każdy smartfon jest cegłą albo dachówką, jako że posiadam dość stary telefon z klawiaturą alfanumeryczną. 😉 Skądinąd gdyby nie parę minusów (w większości wynikających z rozwoju technologii) i ogólne zużycie, pozostałabym przy tym telefonie.
[quote]”mimo chodem”, skoro już mianowałeś się strażnikiem poprawności to może mimochodem zmienisz swój pseudonim? Argumenty niezwiązane z meritum sprawy zawsze są słabe. Ale ruganie kogoś za sformułowania zgodne z regułami języka i sugerowanie stosowania błędnej pisowni to już mistrzostwo świata! Może warto przypomnieć sobie w wolnej chwili deklinację zaimków? Podpowiedź: biernik i narzędnik to nie to samo.[/quote]
Cieszę się, że bywają jeszcze ludzie, którzy zwracają uwagę na poprawność językową, jak również nie używają tego przeklętego „tą” w sytuacjach, w których należałoby użyć „tę”.
Ok, może być. Szkoda, że nie ma go u operatorów.
Nawet zaskakująco fajny
Mam go i jestem zachwycona. Nie znam się na tych parametrac, dla mnie ma dzwonić i robić fotki fajne i nie jestem zawiedziona. Moim zdaniem warto było.
Ok
Już tydzień się nim bawiem i ciągle odkrywam fajne funkcje. Smartfon daje radę
To jest to. Ma ten telefon duszę, którą ujawnia w nocy.
Smartfonik szuka pokemonów, aż miło
Jest szybki, robi świetne zdjęcia. W nocy pięknie świeci. Czego chcieć więcej.
Po prostu fajny. Kumpela go ma i chyba mnie przekonała do jego zakupu. Muszę tylko jeszcze przekonać do tatę
Mam go i powiem szczerze, po co przepłacac, jak za 1k można kupić fajne telefony dla mas.
Właśnie się nim bawię. Jest świetny
Ten smartfon coś w sobie ma. Córka ma go i zazdroszczą go jej wszyscy w klasie