Wiko Fever Special Edition to nad wyraz eleganckie urządzenie. Smartfon urzeknie użytkowników swoim oryginalnym designem i ponadczasowym stylem bez względu na panującą modę. Już pobieżna obserwacja telefonu, zaskakuje nas pozytywnie. Na stylistykę modelu Fever Special Edition składają się lekko zaokrąglone krawędzie oraz wyprofilowane szkło ekranu wykonane w technologii 2,5D. Metalowe obramowanie, stylowe i delikatne w dotyku wykończenie pokrywy baterii oraz smukła obudowa nadają mu nowoczesny i elegancki wygląd. Jednak Fever odsłania swoją najlepszą stronę nocą.

Intensywny efekt świecenia w ciemności zapewnia urządzeniu biała fluorescencyjna ramka, która absorbuje światło dzienne i stopniowo oddaje je w ciemności. Czy jest to element rzeczywiście potrzebny? Kwestia gustu. Mimo to fosforyzująca obudowa jest zdecydowanie najbardziej wykorzystywanym atutem w materiałach marketingowych. Został on wzbogacony o nietuzinkowe obudowy, których nie powstydziłyby się żadne Targi Mody. Szczotkowany metal (w testowanej wersji), drewno, a nawet tkanina jak informuje producent, to niespotykany element w smartfonach, który sprawia, że Fever w nowej odsłonie, to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zabłysnąć nocą.

Eleganckie linie urządzenia dodatkowo podkreśla lekko zaokrąglone szkło ekranu wykonane w technologii 2,5D. Do jego produkcji wykorzystano metalową ramkę, która prezentuje się bardzo dobrze, i co ważne usztywnia całą konstrukcję. Pochwała należy się za perfekcyjne spasowanie elementów obudowy, dzięki czemu nawet przy bardzo mocnym nacisku nie uświadczymy skrzypienia. Jeżeli komuś przeszkadzają wymiary (149,5 x 73,9 x 9,1 mm), chociaż w dobie phabletów trudno jest je uznać za duże, to zakrzywiona obudowa sprawia, że telefon świetnie leży w dłoni. Dodatkowym atutem takiego doboru materiałów jest waga, która wraz z baterią wynosi tylko 150 g.

Wiko Fever Special Edition Smartfon został wyposażony w 5,2-calowy wyświetlacz Full HD, zagęszczenie pikseli: 424 PPI i wykonany w technologii IPS z pełną laminacją. Wytrzymałość ekranu zapewnia hartowane szkło Corning Gorilla Glass 3. Ekran pokryty antyrefleksyjną powłoką odbija światło, zapewniając jasny obraz i dobrą widoczność pod dużym kątem.

Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Dostarczony do testów egzemplarz pozbawiony był martwych pikseli oraz przebarwień. Nie miałem też żadnych problemów z użytkowaniem go, nawet przy mocnym, słonecznym świetle – maksymalna jasność 450 cd / m². Zarówno treści wideo, jak i zdjęcia wyświetlane na ekranie urządzenia są wyraźne i kolorowe, zaś czcionki ostre – współczynnik kontrastu 1280: 1. Szacunkowa wielkość ekranu do obudowy wynosi 67,69 %. Można również zaufać automatycznemu ustawianiu jasności ekranu, dzięki zastosowaniu technologii CABC (Content Adaptive Backlight Control). Rozwiązanie pozwala na automatyczne dostosowywanie się jasności obrazu na wyświetlaczu do natężenia światła otoczenia. Na uwagę zasługuje także wsparcie dla technologii MiraVision, która pozwala użytkownikowi na wybór jednego z trzech trybów prezentowanego obrazu – standardowy, żywy oraz użytkownika. Ekran poprawnie rozpoznaje 5 punktów dotyku jednocześnie. Efekt rozmycia uzyskujemy dopiero w momencie mocniejszego nacisku na powierzchnię szkła. Niestety drobnym minusem jest fakt, że smartfon nie został pokrytą olefobową warstwą ochronną, co powoduje, że ekran chętnie zbiera wszelkiego rodzaju odciski palców. Po tym opisie, nie muszę dodawać, że ekran wywarł na mnie pozytywne wrażenie, gdyż trudno mu cokolwiek zarzucić.
Nad ekranem znajduje się obiektyw przedniej kamery 5MP do rozmów wideo, a zarazem stworzony z myślą o fanach zdjęć z ręki (opcja szerokokątnego selfie) z diodą LED oraz głośnika do rozmów i czujniki. Nie zabrakło także tak przydatnej i praktycznej diody powiadomień np. o nieodebranym połączeniu. Przeprowadzane połączenia głosowe przebiegały bez problemu i żaden z rozmówców nie uskarżał się na słabą jakość dźwięku, nawet w zatłoczonych miejscach. Pod ekranem widać tylko trzy przyciski androidowe, są one dotykowe i widoczne dopiero po wybudzeniu smartfona.

Telefon oferuje możliwość natychmiastowego uruchomienia wybranych funkcji z trybu spoczynku za pomocą gestów. Dzięki funkcji Inteligentnego Wybudzenia, smartfona można odblokować za pomocą podwójnego tapnięcia, natomiast po narysowaniu kształtu odpowiedniej litery, smartfon przekieruje do pożądanych aplikacji. W ten sposób bez konieczności wybudzania smartfona można uruchomić np. aparat, a także sterować odtwarzaczem muzycznym. Z kolei dzięki nakładce Wiko UI i rozwiązaniu Smart LeftPage uzyskujemy bezpośredni dostęp do 80% funkcji telefonu. Wystarczy jedno muśnięcie palcem po ekranie, żeby zobaczyć swoje kontakty, aplikacje lub wiadomości. Kolejne muśnięcie – i możemy skontaktować się ze znajomym, przypisując ich do grupy ulubieńców, bliskich i ostatnio wybranych.

Prawa krawędź smartfona to regulacja głośności i włącznik / blokada ekranu. Przyciski te są ergonomicznie zaprojektowane i łatwo się je obsługuje nawet prowadząc samochód po wyboistym terenie. Jedyną uwagę miałbym do klawisza włączania telefonu, którego należy mocniej przycisnąć, aby zareagował. Lewy bok nie został zagospodarowany.

U góry znajdziemy wyłącznie standardowe gniazdo słuchawkowe – audio jack 3,5 mm.

Na dolnej krawędzi umieszczono port microUSB 2.0, ze wsparciem OTG, który umożliwiający podłączenie zewnętrznych urządzeń, w tym pamięci masowych typu pendrive oraz mikrofon.

Plecki smartfona prezentuje się atrakcyjnie i elegancko. Niestety, wbrew pozorom nie jest to szczotkowane aluminium, a jedynie plastik imitujący ten materiał. Z tyłu na pokrywie baterii umieszczono obiektyw aparatu fotograficznego z diodą LED. Szkło chroniące oczko kamerki, jest minimalnie zatopione w pierścieniu, dzięki czemu nawet, kiedy położycie tyłem do powierzchni nie powinno wam grozić jego porysowanie powierzchni. Z aparatem, jednak wiąże się mała niedogodność, bardzo łatwo kamerkę zasłonić ręką przy wykonywaniu zdjęcia, o czym warto pamiętać, gdy chcemy szybko „strzelić” fotkę. Warto wspomnieć, że dioda emituje intensywne światło i ma całkiem dobry zasięg ok. 2 metrów, sprawdza się też w roli latarki.

Producent nie wstydzi się wyraźnie podpisać pod swoim urządzeniem i ujawnić ciekawie zaprojektowaną graficznie nazwę modelu. Na tym samym pasku, o metalicznym odcieniu na dole, znajdziemy otwory głośnika multimedialnego. Głośnik multimedialny pozytywnie zaskakuje, jakością dźwięku. Jednak moim zdaniem gra zdaniem zbyt cicho, nawet po ustawieniu głośności na poziom maksymalny. Ale sam dźwięk jest przyjemny, chociaż delikatnie metaliczny. Po podłączeniu zestawu słuchawkowego będziemy mogli natomiast skorzystać z tunera FM i posłuchać stacji radiowych.

Pod zdjęciu klapki, oczom naszym ukaże się niewymienny akumulator, podwójny slot kart SIM (Dual Standby) – oba w rozmiarze micro i gniazdo na kartę pamięci microSD.
Ferwer, fewer, fever – zdecydujcie się na jedną nazwę. Najlepiej na tę poprawną…
Przepraszam, już poprawiłem. Oczywiście chodzi o Wiko Fever. Andrzej
Kazik, skoro domagasz się poprawności w tekście, to sam pisz prawidłowo: nie „tę poprawną”, a tĄ. Umyślnie dużĄ literĄ podkreśliłem. Sam się pilnuj, jak piszesz.
„mimo chodem”, skoro już mianowałeś się strażnikiem poprawności to może mimochodem zmienisz swój pseudonim?
Argumenty niezwiązane z meritum sprawy zawsze są słabe. Ale ruganie kogoś za sformułowania zgodne z regułami języka i sugerowanie stosowania błędnej pisowni to już mistrzostwo świata! Może warto przypomnieć sobie w wolnej chwili deklinację zaimków? Podpowiedź: biernik i narzędnik to nie to samo.
Nazwa w 'nick’-u nie podlega żadnym regułom piśmienniczym. Rządzi się swoimi. Nie wiedział, aaa? 🙄 :lol
Nawet, nawet może się podobać. Specyfikacja też niczego sobie.
W dobie HCE brak NFC dyskwalifikuje nawet najfajniejszy sprzęt.
Z NFC w Fever byłoby trudno, skoro ma procek MediaTeka. Za to szkoda, że nie ma HotKnot.
PS. do autora tekstu: fotkę można strzelić 🙂 Pisanie tego słowa „szczelić” nie uchodzi nawet w żartach w takim serwisie jak Wasz.
A można już kupić tę edycję w Polsce? Google niezbyt pomaga w odpowiedzi na to pytanie.
Ja znalazłem tylko w Komputroniku Wiko Fever SE DualSim LTE drewniany za 999 zł. I na tej podstawie określiłem jego prawdopodobna cenę. Andrzej
Ja znalazłam jeszcze w RTV Euro AGD. Ciekawe, bo obie sieci sklepów podają pamięć wewnętrzną 16 GB.
A co byś chciała zjeść? Ludzie mają różne gusta i to, że ktoś Ci poleci jakąś restaurację nie znaczy, że zasmakuje Ci ich jedzenie. Ja na przykład bardzo lubię [url=http://www.hotelcykada.pl/restauracja]restauracje Cykada Brodnica[/url] ze względu na ich podejście do klienta. Grunt to znaleźć takie miejsce, które Tobie się spodoba 🙂
Ludzie, ja dzisiaj patrze na telefon, czy ma LTE i na baterię poniżej 3000mAh obchodzę szerokim łukiem. Ten telefon z tak dużym ekranem i full HD to jeden dzień trzymania baterii. Jednym słowem szajs. Mam już dość ładowań smartfonów co 3 godziny. Na razie przeszedłem na ELVOLEVO 3X gdzie bateria trzyma 1 miesiąc. Ma 3G, WiFi można zrobić Hot Spota i zapodać internet np na laptopa, tablet. Bateria 3000mAh polimerowa, aha, jeszcze jest funkcja power-banku. Więcej mi do szczęścia nie potrzeba, po co mi dachówki z wyświetlaczami 5,5 cala gdzie nie ma miejsca dla normalnego człowieka miejsca do schowania tej dachówki. Kiedyś mówiło się cegła, dzisiaj dachówka. ja wolę z całą stanowczością jednak cegłę.
Dla mnie każdy smartfon jest cegłą albo dachówką, jako że posiadam dość stary telefon z klawiaturą alfanumeryczną. 😉 Skądinąd gdyby nie parę minusów (w większości wynikających z rozwoju technologii) i ogólne zużycie, pozostałabym przy tym telefonie.
[quote]”mimo chodem”, skoro już mianowałeś się strażnikiem poprawności to może mimochodem zmienisz swój pseudonim? Argumenty niezwiązane z meritum sprawy zawsze są słabe. Ale ruganie kogoś za sformułowania zgodne z regułami języka i sugerowanie stosowania błędnej pisowni to już mistrzostwo świata! Może warto przypomnieć sobie w wolnej chwili deklinację zaimków? Podpowiedź: biernik i narzędnik to nie to samo.[/quote]
Cieszę się, że bywają jeszcze ludzie, którzy zwracają uwagę na poprawność językową, jak również nie używają tego przeklętego „tą” w sytuacjach, w których należałoby użyć „tę”.
Ok, może być. Szkoda, że nie ma go u operatorów.
Nawet zaskakująco fajny
Mam go i jestem zachwycona. Nie znam się na tych parametrac, dla mnie ma dzwonić i robić fotki fajne i nie jestem zawiedziona. Moim zdaniem warto było.
Ok
Już tydzień się nim bawiem i ciągle odkrywam fajne funkcje. Smartfon daje radę
To jest to. Ma ten telefon duszę, którą ujawnia w nocy.
Smartfonik szuka pokemonów, aż miło
Jest szybki, robi świetne zdjęcia. W nocy pięknie świeci. Czego chcieć więcej.
Po prostu fajny. Kumpela go ma i chyba mnie przekonała do jego zakupu. Muszę tylko jeszcze przekonać do tatę
Mam go i powiem szczerze, po co przepłacac, jak za 1k można kupić fajne telefony dla mas.
Właśnie się nim bawię. Jest świetny
Ten smartfon coś w sobie ma. Córka ma go i zazdroszczą go jej wszyscy w klasie