Smartfon już dawno przestał być jedynie telefonem. Aparat to standard już w niemal każdym telefonie komórkowym. Francuzi wyposażyli Wiko Pulp 4G w kamerkę 13MP z diodą LED pomagającą w robieniu zdjęć nocą.


W fotograficznej aplikacji nie zabrakło takich wspomagaczy, jak Autofokus, Panorama, Face Beauty, Professional mode, Night shot, Sound shot, Touch shot, Wideselfie czy wsparcie dla trybu HDR. Dzięki temu nie trzeba już szukać odpowiednich programów, wszystko jest już dostępne bezpośrednio ze smartfona.


Aparat jednak nieco rozczarowuje. Wiko Pulp 4G może być przykładem na to, liczba pikseli ma tylko zachęcać do kupna, a nie ma wpływu na jakość zdjęć. Fotki, mimo doświetlania, nie wychodzą na tyle dobrze, jak można byłoby się po nich spodziewać. Widać duże zaszumienie i brak im szczegółowości, a momentami są nawet kiepskie. Zastosowany czujnik ma problem z łapaniem ostrości, a wierność kolorów często słaba. Fotki, w słabym oświetleniu wyjdą, ale nie będą szczególnie rewelacyjne.

Przykłady zdjęć:





Podobnie jest z nagrywaniem filmów w jakości full HD (1080p), z prędkością 29 klatek na sekundę. Zauważalną wadą jest zooming przy nagrywaniu filmów. Zdecydowanie brakuje mu płynności. Trudno też jest pozbyć się irytującego efektu trzęsienia, co obniża wrażenia estetyczne potencjalnego widza.

Gdyby nie stosunkowo słaby akumulator, to Wiko Pulp 4G byłby o wiele godniejszym polecenia smartfonem. Bateria smartfonu o pojemności 2500 powinna wystarczyć na dzień intensywnego użytkowania. Intensywniejsze korzystanie sprowadzało się w moim przypadku do dwukrotnego, w ciągu dnia ładowania telefonu.


Oszczędzając baterię przez wyłączanie 3G czy zmniejszanie podświetlania można doprowadzić do sytuacji, że smartfon wytrzyma dwa dni, jednak okraszone jest to sporymi wyrzeczeniami. Czyli raczej słabo. Na czuwaniu zużycie baterii jest bardzo małe.


Test realnej pracy, przeprowadzony programem PC Mark pokazał 5 godzin i 30 minut. Pozostała energia ok. 20%, w razie potrzeby dałaby nam jeszcze przeprowadzić kilka ważnych rozmów.