Phablet DOOGEE wyposażony został w 8 MP (interpolacja do 13 MP) aparat główny Sony IMX219, ze wsparciem dla HDR i występujący w towarzystwie podwójnej diody doświetlającej LED.


Aplikacja kamery oferuje nam klasyczną aplikację do konfiguracji i możliwości wpłynięcia, na jakość zdjęć. Wśród ustawień znajdziemy m.in. panoramę, tryb ożywionego zdjęcia, śledzenia ruch, detekcję twarzy, wykrywanie uśmiechu, a także możliwość wykonania zdjęcia poprzez wydanie komendy głosowej. Dzięki temu nie trzeba już szukać odpowiednich programów, wszystko jest już dostępne bezpośrednio ze smartfona.


Jakość robionych w dobrym oświetleniu zdjęć nie odbiega od standardów tego typu urządzeń – czyli na akceptowalnym poziomie. Aparat przeciętnie radzi sobie z właściwym doborem parametrów podczas zdjęć dalekich plenerów i zbyt długo ustawia ostrość. Fotki, w słabym oświetleniu są zaszumione, brak im ostrości, a wierność kolorów często słaba. Żeby jednak nie marudzić zbyt mocno, musimy przyznać, że do okolicznościowej fotki z wycieczki aparat Homtom HT6 nada się wystarczająco.

Jakość fotografii możecie sami ocenić przeglądając przykładowe zdjęcia:

Z diodą LED ~1m
Z diodą LED ~1m





Podobnie wygląda kwestia nagrywania materiałów wideo w wysokiej rozdzielczości 1080p, i z prędkością 30 klatek na sekundę – jakość jest wystarczająca dla pamiątki z turystycznych wojaży. Zauważalną wadą jest także zooming przy nagrywaniu filmów. Zdecydowanie brakuje mu płynności. Trudno też jest pozbyć się irytującego efektu trzęsienia, co obniża wrażenia estetyczne potencjalnego widza. Poniżej znajdziecie przykładowy filmik przy automatycznych ustawieniach.

Największą zaletą tego modelu jest jednak potężny akumulator o pojemności aż 6250 mAh, z racji jednolitej konstrukcji smartfona, jest niewymienialny. Według producenta taka pojemność wystarcza do 7 dni pracy urządzenia. Jak wiemy, niektóre smartfony mają problemy z ciągłym działaniem przez dobę, zatem bez wątpienia należy uznać ten element za zaletę HT6.


Nie ukrywam, że intensywnie korzystam ze smartfona, wykorzystuję go do redagowania serwisu Telix.pl i niemal zawsze ustawiam go na maksymalną jasność – tak też było w przypadku testów tego modelu DOOGEE. Pisanie ile mogłem przeprowadzić rozmów, myślę, że przy takiej baterii mija się z celem, dlatego skupiłem się na innych aspektach jego wykorzystania. I tak przy ok. 2h oglądania filmów pojemność akumulatora skurczyła się o około 15%.


Pomiar, jaki przeprowadzałem korzystając z niego do buszowaniu po internecie, w pociągu relacji Katowice – Warszawa (4,2h jazdy) pozwolił spokojnie zapomnieć o power banku, co zasługuje na pochwałę – a korzystałem z terminala naprawdę intensywnie. Nie musiałem korzystać też z gniazdka zapalniczki samochodowej, na trasie liczącej 300 km. Nawet wówczas akumulator jeszcze miał odpowiedni zapas energii, aby w awaryjnej sytuacji mógł posłużyć za power bank i się nią podzielić.


Niewątpliwie, znajdzie się część użytkowników, która da radę go rozładować nawet w ciągu jednego dnia, ale to już wymaga wielogodzinnej zabawy z grami (nie polecam) i ciągłego buszowania po sieci.


HT6 posiada też inteligentny system zarządzania energią, który pozwala na wydłużenie pracy smartfona. Dzięki temu telefon sprawdzi się na turystycznych szlakach, w wyprawie do lasu na grzyby, czy jako konsola do gier dla naszej pociechy, podczas długiej podróży samochodowej, kiedy mamy problem z dostępem do gniazdka elektrycznego. Na czuwaniu zużycie baterii jest bardzo małe, przy włączonym Wi-Fi 1-2 % przez noc.