Atutem dla wielu użytkowników będą na pewno też dwa sloty na karty SIM. Aplikacja telefonu i rejestru połączeń jest wygodna, niestety nie obsługuje rozmów wideo twarzą w twarz przez sieci 3G. Kwestia wykorzystywania i przełączania się pomiędzy kartami SIM, jest dobrze rozwiązana i nie stwarzała problemów podczas używania telefonu.


Zaplecze komunikacyjne w Turbo-mini F1 na tym się jednak nie kończy, oprócz standardowych rozwiązań, jak Wi-Fi, czy Bluetooth, smartfon oferuje również wsparcie dla bezprzewodowej technologii HotKnot. Nie zabrakło też wsparcia dla GPS (z A-GPS). Z łącznością za pośrednictwem Wi-Fi i GPS nie miałem najmniejszego problemu.


Doogee Turbo-mini F1 pracuje pod kontrolą Androida w wersji 4.4 KitKat. Nie zanosi się na to, by w najbliższym czasie uległo to zmianie. Po włączeniu smartfona zobaczymy, że producent nie ingerował zbyt mocno w mobilny system Google. Oprogramowanie zostało wzbogacone o kilka praktycznych rozwiązań, jak chociażby rozbudowany edytor zdjęć, tryb gościa pozwalający zabezpieczyć prywatne dane, czy też wsparcie dla gestów, dzięki którym możliwa jest bezdotykowa obsługa smartfona. Jest również bajer – można uaktywnić smartfon na wygaszonym ekranie, za pomocą napisania palcem „Z” po jego ekranie. Wszystkie z powyższych funkcji działają bez zarzutu. Dodano też kilka aplikacji, które nie zostały w pełni spolszczone i testowany egzemplarz jeszcze tu i ówdzie mówił do mnie po angielsku. Poza standardowymi aplikacjami Google’a znajdziemy tu aplikację Kingsoft Office – do podglądu plików biurowych, Menadżera plików, czy oneKeyLock, która zwiększy ochronę prywatności treści przechowywanych w telefonie oraz aplikację Camera Box. Jeśli czegoś nie znajdziemy wystarczy sięgnąć do prawie nieprzebranych zasobów sklepu z aplikacjami Google Play. Do tego warto wspomnieć o kliencie sprawdzającym, a aktualizacje odbywają z poziomu telefonu w trybie OTA (over-the-air).


Obudowa kryje ponadprzeciętne (w tej klasie cenowej) komponenty. Model Doogee Turbo-mini F1 to jedno z pierwszych urządzeń w Polsce z 64-bitowym procesorem, dostarczonym przez tajwańską firmę MediaTek. Sercem smartfona jest układ MediaTek MT6732, który składa się z czterech rdzeni zbudowanych w oparciu o 64-bitową architekturę ARMv8-A (Cortex-A53), o maksymalnej częstotliwości taktowania 1,5 GHz. Nad grafiką czuwa dwurdzeniowy układ Mali-T760MP2, który otrzymał wsparcie ze strony 1 GB pamięci operacyjnej RAM. Z kolei na wszelkiego rodzaju dane i aplikacje użytkownika, producent zarezerwował 8 GB pamięci wewnętrznej, z czego dostajemy ok. 5 GB z możliwością rozbudowy o maksymalnie 64 GB poprzez slot kart microSD.


Duży LG G2 30 200 pkt oraz HTC One z 27800 pkt.


Wyniki testu przeprowadzonego w benchmarku Quadrant Standard Edition i AnTuTu Benchmark widać poniżej.