Philips S388 dysponuje standardowym zestawem modułów łączności. Istotną zaletą smartfonu S388 funkcja Dual SIM z możliwością obsługi szybkiego transferu danych HSDPA+ 21.4 Mbps i HSUPA 5.76 Mbps na obu złączach kart SIM. Jest to jednak pasywne rozwiązanie, co oznacza, że w sytuacji kiedy jedna karta jest aktywna, nie będziemy otrzymywali powiadomień z drugiej. Wbudowane Wi-Fi obsługuje sieci w standardzie 802.11 b/g/n. Podczas testu nie występowały żadne problemy ze stabilnością połączenia bezprzewodowego. Nie zabrakło też wsparcia dla Bluetooth 4.0 oraz GPS (z A-GPS). GPS używany do nawigacji w aucie łapał fixa praktycznie od razu i nie zdarzyło mu się zrywanie.

Sercem urządzenia jest czterordzeniowy procesor taktowany zegarem 1.3 GHz, wspomagany przez grafikę Mali-400 MP i 1 GB wbudowanej pamięci RAM. Dla użytkownika przeznaczono około 2.5 GB pamięci wewnętrznej, pozostałą część z 4 GB wbudowanej pamięci zajmują aplikacje oraz dane niezbędne do prawidłowej pracy systemu. Pamięć można rozszerzyć za pomocą karty pamięci MicroSD o maksymalnej pojemności 32 GB. Dzięki temu potencjalny nabywca może liczyć na płynną pracę systemu Google Android, ale nie mamy co marzyć o tym, że błyskawicznie będziemy przełączać się między ciężkimi grami, a te będą wznawiać się szybko. 1 GB RAMu wystarcza na uruchomienie większości tytułów dostępnych w Google Play i smartfon może służyć do okazjonalnego pogrania w gry.

Poniżej możecie zapoznać się z tabelą wyników, jakie S388 osiągał w popularnych benchmarkach.



Philips S388 pracuje pod kontrolą, leciwego już Androida 4.2.2 (Jelly Bean). Nie zanosi się na to, aby w najbliższym czasie uległo to zmianie. Aplikacji, które dołączono do systemu nie ma zbyt wiele. I dobrze, bo większość programów i tak jest na ogół nie potrzebna, a wszystko co niezbędne znajdziemy w sklepie Google Play. Philips wyposażył swojego smartfona jedynie w podstawowy menedżer plików, odtwarzacz wideo oraz muzyczny.

Bylby dobry ale za jakies 400zl.
IV kwartał 2014, z czystej przyzwoitości daliby kitkata…
Cbyba warty swojej ceny?
Raczej nie bardzo.
Skromna bateria, 4GB pamięci i 4.2.2 za ponad 500 zł? Trochę Philips się rozmarzył. Kto to kupi, gdy od 499 zł zaczynają się Zenfony.
Ciut za drogo, ale nawet całkiem fajny
w znanej sieci agd już za 329 zł… chyba się opłaca?
Dziś w euro rtv kupiłem za 249zł :D, więc chyba jednak warto, bo wiele droższych nawet takich parametrów nie ma(ekran, ram, wygląd, aparat z flaschem…)