Jako że mamy do czynienia z tzw. phabletem, w Archos 50 Platinum znajdziemy ekran o przekątnej 5 cala i rozdzielczości 960 x 540 pikseli (qHD). Taka konfiguracja gwarantuje zagęszczenie pikseli na poziomie 220 ppi, co jak na dzisiejsze standardy jest wartością bardzo niską i na współczesne czasy, absolutne minimum. Matrycę wykonano w technologii IPS LCD, co skutkuje niezłymi kolorami oraz wysokim kontrastem, pozwalając dość wygodnie korzystać z większości aplikacji. 50 Platinum wygląda bardzo zgrabnie i dzięki opływowym kształtom dobrze leży w dłoni.


Wyświetlacz Archos 50 Platinum, mimo swoich rozmiarów jednak rozczarowuje. Cała przednia część została pokryta szkłem, które bardzo szybko się palcuje. telefon otrzymałem do testów, więc nie sprawdzałem jego wytrzymałości na rysowanie. Jeżeli zaś chodzi o sam ekran, potrafi on sprawdzić naszą cierpliwość. Nie zawsze jest odpowiednio czuły, przez co czasami trzeba go puknąć kilka razy, by cokolwiek załapał. Zarówno kontrast, jak i nasycenie barw jest tylko poprawne, a do tego brakuje ostrości, z czego wynika fakt, że prezentowany na wyświetlaczu tekst nie wygląda najlepiej, a do tego w wielu miejscach widać piksele, jakby lekkie rozmazanie. Nie najgorsza jest za to widoczność kątowa, chociaż pod pewnym kątem kolory ulegają niekiedy przekłamaniu. Co do widoczności, to niestety nie ma przełomu i tylko najwyższe nastawy jasności, a to jak wiadomo szybko wyczerpuje baterię, pozwalają w miarę komfortowo obsługiwać telefon, w pełnym słońcu. Nie jest to ekran dla koneserów i trzeba sobie zdawać z tego sprawę.


Nad ekranem znajduje się głośnik, 2-megapikselowa kamerka do rozmów wideo, oraz zestaw czujników. Natomiast pod nim umieszczono 3 standardowe przyciski sensoryczne: Home, Menu oraz Back.


Na górnym brzegu zainstalowano wyjście słuchawkowe 3,5mm oraz, niezbyt przyjemna niespodzianka dla korzystających z nawigacji w smartfonie, port microUSB. Złącze USB nie jest też w standardzie On-The-Go, więc nie podłączymy do telefonu myszki czy pendrive’a.


Przycisk włączania oraz blokady telefonu wylądował na prawej ściance.


Po przeciwnej stronie producent umieścił klawisz głośności.


Z tyłu znajduje się 8-megapixelowy aparat cyfrowy, z maleńką diodą LED. Szkoda, że producentowi nie udało się schować aparatu całkiem w obudowie. Powoduje to obawę, że za każdym razem, kiedy kładziemy telefon – narażamy szybkę chroniącą soczewkę aparatu na porysowanie. Na samym dole, tylnego panelu gra zaskakująco przyjemnie i głośno, tylny głośnik telefonu. Nie boję się polecić go jako zastępczego odtwarzacza audio mniej wymagającym użytkownikom.


Tylna klapka 50 Platinum została wykonana ze śliskiego oraz odblaskowego lakierowanego na czarno plastiku, który zbiera odciski palców i łatwo się rysuje. Zaletą za to jest solidne spasowanie. Pod klapką znajdziemy wyjmowany akumulator o pojemności 2000 mAh, dwa sloty na karty SIM oraz gniazdo kart microSD.