Kolejnym etapem, który pozwolił Androidowi scementować swoją pozycję, była jego wersja 2.0, wprowadzona na rynek wraz z premierą Motoroli Milestone (za Atlantykiem nazywanej Droid).

Motorola MILESTONE
Motorola MILESTONE

Model szybko zaskarbił sobie sympatię ogromnych rzesz użytkowników, a chwytliwa kampania reklamowa „Droid does…” sprawiła, że Android zapisał się w świadomości konsumentów jako lepsza alternatywa dla znanego z iPhone’a iOS. Eclair, jak brzmiała nazwa tej wersji systemu, wprowadzał wiele kluczowych zmian, czyniąc Androida rozwiązaniem pełnowartościowym, gotowym do szerokiego wykorzystania nie tylko przez osoby oczekujące konkretnych, ograniczonych funkcji. Pojawiło się wsparcie dla graficznej akceleracji sprzętowej i obsługa Bluetooth w wersji 2.1. Aparat fotograficzny nareszcie mógł robić użytek z lampy błyskowej, a użytkownikom udostępnione zostały narzędzia pozwalające wpłynąć na końcowy wygląd zdjęć bez korzystania z zewnętrznych programów. Dla odbiorców biznesowych przygotowano obsługę Microsoft Exchange i możliwość synchronizowania kontaktów w telefonie z kontaktami przechowywanymi przez kilka różnych usług jednocześnie. Wyszukiwarka zyskała możliwość przeczesywania zawartości wszystkich zapisanych w pamięci urządzenia wiadomości, co okazało się niezwykle przydatne dla osób prowadzących wiele konwersacji drogą SMS-ową, czy za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Gigantyczna metamorfoza spotkała wbudowaną w system przeglądarkę internetową. Mocno odświeżony został jej wygląd, wprowadzono również liczne zmiany uprzyjemniające surfowanie. Najważniejszą z nich było pojawienie się nowego interaktywnego paska adresu. Za jego pomocą łatwo, bez potrzeby zagłębiania się w menu, można było przeglądać popularne zakładki, lub przeszukać Internet pod kątem wybranego pojęcia. Zakładki wzbogaciły się o miniatury. Użytkownicy mogli powiększać i pomniejszać wyświetlaną zawartość stron poprzez podwójne stuknięcie w ekran, co uwalniało ich od obsługi niewygodnego suwaka w telefonach nieposiadających wsparcia dla technologii multi touch. Wzorem znanego z iPhone’a Safari, Androidowa przeglądarka zyskała podstawową obsługę standardów HTML5, takich jak geolokalizacja czy tag video , dający możliwość odtwarzania filmów bezpośrednio przez program.

Aktualizacja 2.0.1 wprowadziła wyłącznie poprawki nielicznych błędów, występujących przy próbach instalacji aplikacji nieautoryzowanych przez Google. Na następny w rozwoju Androida kroczek trzeba było czekać do premiery „Googlefona”, czyli Nexus One wraz z którym na światło dzienne wystawiony został Android 2.1. Zmiany wprowadzone w związku z tą aktualizacją dotyczyły głównie poprawie wrażeń towarzyszących pracy z systemem. Wygląd i obsługa „Eklerka” przeszła niemałą transformację – nowe szaty zyskał ekran uruchamiania aplikacji, pojawiły się animowane tapety Live Wallpapers, a kolorystyka całości interfejsu została zmodyfikowana tak, aby zwiększyć jego czytelność. Android 2.1 skorzystał również na szeregu optymalizacji, które pozytywnie wpłynęły na wymagania sprzętowe systemu oraz wydłużyły żywotność baterii.

Nexus One - przód
Nexus One

W czerwcu 2010 roku Android w Nexus One zaktualizowany został do wersji 2.2 Froyo. Wkrótce potem z Froyo mogli korzystać użytkownicy HTC Desire. Stojąc na stabilnym gruncie z doszlifowanego i dopieszczonego Eclair, Google znowu mogło skupić się na uzupełnianiu możliwości systemu o nowe funkcje. Mrożony jogurt – jak powinno tłumaczyć się na polski nazwę „Froyo” – pozwolił Androiowi ostatecznie przestać gonić konkurencję, a zacząć wyznaczać nowe standardy. System po raz kolejny został zoptymalizowany, a wprowadzenie częściowej obsługi natywnego kodu oraz pakietu rozwiązań JIT (Just-in-time), kompilującego wstępnie aplikacje, znacznie zwiększyły prędkość ich uruchamiania i działania. Zaoszczędzona moc obliczeniowa pozwoliła na zaimplementowanie możliwości zmiany w locie języka systemu, układu klawiatury czy słownika, z którego korzysta automatyczna korekta. Android Market zaczął dbać o to, aby każda zainstalowana na urządzeniu za jego pośrednictwem aplikacja utrzymana była w najnowszej dostępnej wersji. Pojawiła się fabryczna opcja kontrolowania transmisji danych, a także tryb „hot spot” i udostępnianie połączenia internetowego przez kabel USB. Android 2.2 pozwala również, bez żadnego kombinowania, instalować oprogramowanie na kartach pamięci.


HTC Desire

Po raz kolejny najbardziej odczuwalne zmiany dotknęły przeglądarki internetowej. Dzięki zintegrowaniu z nią nowego silnika V8, znanego z Google Chrome, Javascript przyspieszył o kilkaset procent. Pojawiła się pełna obsługa Adobe Flash w wersji 10.1. Przeglądarka zyskała możliwość pracy na plikach, dzięki czemu można m.in. korzystać z formularzy wysyłania obrazków, czy wybierania załączników do wiadomości e-mail z poziomu interfejsu przeglądarki. Wprowadzono obsługę animowanych obrazków GIF, zamiast których dotychczas wyświetlała się jedynie pierwsza ich klatka.

Co nas czeka w przyszłości? Android na dobre zadomowił się na rynku telefonii komórkowej i odnosi coraz większe sukcesy jako podstawa dla urządzeń typu tablet. Według potwierdzonych informacji, po nadchodzącej następnej wersji systemu od Google, o nazwie Gingerbread, spodziewać możemy się wsparcia dla otwartego kodeku filmowego WebM, rozbudowanych funkcji społecznościowych i ułatwionej pracy w polach tekstowych. Plotki mówią o otwarciu przez Google oddzielnego sklepu z muzyką i grami, możliwości strumieniowania materiałów multimedialnych z komputera na urządzenie wyposażone w Androida i vice versa, a także kolejnych zmian w wyglądzie systemu. Jakie metamorfozy czekają Androida w przyszłości? O ile jeszcze niedawno, patrząc na rozwiązania spotykane u konkurencji, łatwo było przewidzieć czego można spodziewać się wraz z następnymi aktualizacjami, o tyle dzisiaj ciężko wytknąć systemowi jakiekolwiek braki. Czy Google przyjmie taktykę wprowadzania coraz to kolejnych innowacji, czy postanowi dopracować do perfekcji znane już rozwiązania? Na odpowiedź na to pytanie musimy poczekać do końca roku, kiedy pod strzechy trafi kolejna wersja Androida.

Kamil Wolter