Właściciele telefonów komórkowych intensywnie wykorzystujący je w czasie kierowania samochodem mogą otrzymać pięć punktów karnych, dotychczas był tylko mandat w wysokości 200 zł. Nowy taryfikator podpisał szef MSW Jacek Cichocki. Nowe przepisy mogą wejść w życie już w maju.
Prowadzenie rozmów przez telefon w trakcie jazdy, bez zestawu głośnomówiącego nawet w intensywnym ulicznym ruchu, jest zjawiskiem nagminnym. Policja uważa, że jest to wykroczenie powszechnie popełniane przez kierowców. Kierowcy nadal zakaz ten traktują z przymrużeniem oka a przecież rozmawianie przez telefon komórkowy podczas jazdy niesie ze sobą bardzo poważne zagrożenie. Według policjantów jeszcze gorzej jest, gdy podczas jazdy próbuje się pisać sms-y. Problem jest w tym, że jak wynika z przeprowadzonych badań, zakazu rozmowy przez zestaw głośnomówiący nie ma, ale zdaniem naukowców również taka rozmowa dekoncentruje.
– Zmiany mają na celu poprawę bezpieczeństwa dzieci, pasażerów oraz pieszych. Propozycje te dotyczą wykroczeń, które są najbardziej uciążliwe dla uczestników ruchu drogowego oraz tych wykroczeń, które występują najczęściej – czytamy na stronach Policji.
Przypominamy, że w ciągu roku kierowca może zebrać 24 pkt karne (początkujący 20). Gdy przekroczymy tą liczbę zostaniemy skierowani na egzamin sprawdzający. Jeśli go nie zdamy – tracimy prawo jazdy.
Kan
a czy bedzie można trzymać telefon w ręku i rozmawiać przez głośnik w tymże telefonie?
wg przepisu nie można używać telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku… Więc na głośnomówiącym też nie wolno jak telefon masz w ręku.
Blad w tytule: samochodem
Dzięki
Kierowcy autobusu za rozmowę przez telefon w czasie jazdy powinni mieć odebrane prawo jazdy a przewoźnik wysoką karę za brak zestawu słuchawkowego/głośnomówiącego.
Aż za często widuję kierowców autobusów rozmawiających przez telefon.
Kiedyś jechałem z policjantem jego cywilnym autem 190 km/h w terenie zabudowanym. Czemu siebie nie będą karać?