Z ZP530 klienci otrzymają do dyspozycji szeroki wachlarz rozwiązań komunikacyjnych, w tym: dwuzakresowy moduł Wi-Fi, Bluetooth 4.0, odbiornika GPS z A-GPS i GLONASS. Z łącznością za pośrednictwem Wi-Fi i odbiornika GPS nie miałem najmniejszego problemu. Moduł sieci bezprzewodowej Wi-Fi zaimplementowany w Zopo Touch ZP530 ma standardowy dla tego typu urządzeń zasięg. Odbiornika GPS ze wsparciem dla A-GPS oraz GLONASS używałem podczas ponad 500 km podróży i mogę śmiało napisać, ze cechuje się stabilną pracą. Pierwsze uruchomienie zajęło urządzeniu około minuty. Na czas kolejnego uruchomienie aplikacji GPS Test i poszukiwania satelitów (bez wspomagania siecią komórkową), duży wpływ miały aktualne warunki pogodowe, ale najczęściej zabierało to zaledwie kilkadziesiąt sekund. Na co należy zwrócić uwagę, to na nadmierne nagrzewanie się smartfona podczas używania nawigacji. Nie zmienia to jednak faktu, że moje ogólne odczucia co do funkcji nawigacyjnej smartfona są jak najbardziej pozytywne.


Smukła konstrukcja kryje w sobie także wydajne podzespoły, w tym 64-bitowy procesor MediaTek MT6732, którego 4 rdzenie ARM Cortex-A53 pracują z częstotliwością 1.5 GHz. Serce smartfona, wytworzone w 28-nanometrowym procesie technologicznym TSMC, wspiera dwurdzeniowy układ graficzny Mali-T760MP2 i 1 GB pamięci operacyjnej. Na dane użytkownika przeznaczone zostały 8 GB, z czego dostajemy około 5,5 GB. Pamięć dodatkowo można rozszerzyć poprzez gniazdo microSD o kolejne 64GB. Taka konfiguracja pozwala na uruchomienie większości tytułów dostępnego w ofercie Google Play i to nawet tych bardziej wymagających. Podczas testu nie zauważyłem najmniejszych problemów z płynnością działania zarówno interfejsu, jak i aplikacji. Należy jednak nadmienić, że smartfon Zopo dość szybko się nagrzewa. Nie jest to nadzwyczajna sytuacja, bowiem podobnie zachowują się nawet flagowe, dużo droższe urządzenia konkurencji.

Dla miłośników testów wydajnościowych, poniżej wyniki popularnych benchmarków.





Sprzęt, jaki miałem przyjemność testować, dysponował polską wersją systemu Google Android 4.4.4 KitKat z interfejsem graficznym Z-UI. Nakładka Z-UI nie wprowadza wielkiej rewolucji. Chiński producent przygotował własny ekran blokady telefonu – zresztą bardzo wygodny. Przesuwając palcem na ekranie blokady możemy albo odblokować urządzenie, albo przejść automatycznie do aplikacji Aparat.


Zmiany doczekał się też wygląd ikon – czy na lepszy to już indywidualny osąd każdego użytkownika. Po kilku dniach użytkowania muszę stwierdzić, że wszystko działa naprawdę stabilnie i szybko. Widać, że twórcy oprogramowania bardzo dobrze je zoptymalizowali a nakładka nie obciąża za mocno możliwości urządzenia. Warto pochwalić dystrybutora, że praktycznie wszystkie komunikaty, funkcje i ich opisy są wyświetlane w języku polskim.