Kolejny duży plus należy się Lumii 640 LTE za specyfikację, biorąc pod uwagę cenę urządzenia. Mamy tutaj, tylko czterordzeniowy Qualcomm MSM8926 Snapdragon 400, z zegarem o częstotliwości 1,2 GHz, wspomagany przez grafikę Adreno 305, a poziom wydajności i płynności interfejsu spotykany w znacznie mocniejszych smartfonach z Androidem. Oczywiście możemy płynnie odpalić prawie wszystkie aplikacje ze Sklepu Windows. Kilka razy zdarzyło mu się jednak zwolnić, a nawet zawiesić na kilkanaście sekund, przy najbardziej wymagających grach, lecz nie utrudnia to w żaden sposób korzystania z urządzenia. Do dyspozycji mamy 1 GB pamięci RAM oraz 8 GB pamięci na przechowywanie danych (z czego dla nas pozostaje około 5 GB). Trochę mało, ale telefon posiada slot na kartę pamięci microSD do 128 GB. Ponadto wszystkie dane można jednak synchronizować z chmurą OneDrive (do dyspozycji mamy 30 GB bezpłatnej pamięci). Jedynym minusem i to niestety dość sporym jest ilość ciepła jaką CPU emituje przy pełnym obciążeniu. Podczas dłużej pracy z telefonem telefon mocno się nagrzewa.


Nie procesor, a system operacyjny, moim zdaniem jest w znacznym stopniu odpowiedzialny za płynną pracę smartfona i to on w głównej mierze decyduje o jego wartości użytkowej. Za zarządzanie pamięcią, wątkami oraz za komunikację z warstwą sprzętową odpowiedzialny jest system Windows Phone 8.1 z Lumia Denim. Warto pochwalić producenta, że Użytkownicy Lumia 640 LTE będą mieć dostęp do aktualizacji Windows 10 zarówno przez program Windows Insider, jak również tradycyjną drogą.


Główne funkcjonalności i udoskonalenia nadchodzącego systemu to m.in. uniwersalne aplikacje, takie jak: Office, Poczta, Kalendarz, zdjęcia; Skype bazujący na protokole internetowym (połączenia są realizowane przez dane pakietowe lub Wi-Fi); oraz nowa przeglądarka Project Spartan.