By maksymalnie wykorzystać konfigurację sprzętową, na urządzeniu preinstalowano aplikację Yanosik, która zapewnia nawigację do celu bez mandatów i korków na drodze. Wbudowany odbiornik GPS ma dobrą czułość, po przeniesieniu tabletu na parapet okna, wspomagany przez A-GPS, potrzebował minutę na złapanie fixa. Sprawdzaliśmy go także w codziennej nawigacji, gdzie na otwartym terenie radził sobie bardzo dobrze.

NavRoad Nexo Evo ma dwa aparaty – o matrycy 2MPix z tyłu i 0.3MPix do wideorozmów z przodu obudowy. To pierwszy tablet, któremu warto było poświęcić parę zdań na temat zastosowanego czujnika foto. Najczęściej tylko wzmiankowałem o aparacie, tym razem z przyjemnością skomentuję, że wykonane zdjęcia są przyzwoitej jakości, jak na tani tablet. Wprawdzie nie ma, co liczyć na jakość zdjęć rodem z najnowszych smartfonów, ale te z Nexo Evo nadają się już do pokazania znajomym. W ustawieniach odnajdziemy opcję wykonywania zdjęć HDR, panoramicznych, kilka różnych trybów scen oraz proste efekty, a zdjęciom dodatkowo przypisać dane lokalizacji miejsca, w którym zostały wykonane.

Jakość fotografii możecie sami ocenić przeglądając przykładowe zdjęcia:




Kamera Nexo Evo rejestruje materiał w jakości FullHD, ale filmom brak płynności i szczegółowości. Poniżej przykładowy filmik.

W tabletofonie znajdziemy baterię Li-Polymer, o pojemności 2900 mAh, która zapewnia przeciętny czas pracy. Nexo Evo upominał się o ponowne naładowanie, praktycznie każdego wieczoru przeciętnego użytkowania. Przy częstym korzystaniu z transmisji danych i multimediów zmuszeni będziemy podpinać tablet do ładowarki już po 4-6 godzinach.