Telefon dostarczany jest w pudełku z zestawem słuchawkowym 3.5 mm oraz ładowarką micro USB. Bateria 910 mAh według producenta pozwala na 575 minut rozmów oraz do 255 godzin w trybie czuwania. Częstotliwość ładowania naszej komórki zależy oczywiście od długości rozmów, odległości od stacji bazowej oraz tego, czy i ile wysyłamy danych. W przypadku EX130 czasy podawane przez producenta dość realnie odzwierciedlają rzeczywiste osiągi. Moim zdaniem nie ma to związku z rzetelnością producenta, ale z tym, że praktycznie urządzenie używamy przede wszystkim do rozmów i SMS-owania. Ale o tym w dalszej części testu.


Według Motoroli Wilder została stworzona dla pasjonatów aktywnego trybu życia, a zarazem tych, którzy cenią sobie szybki dostęp do mediów społecznościowych. O ile, po przeprowadzonych testach może zadowolić tych pierwszych, to w drugim przypadku całkowicie zawodzi. Producent zapewnia nas, że odporność na zachlapania i kurz sprawiają, że z telefonu można bez obaw korzystać w różnych warunkach. Po dwóch tygodniach obcowania z tym Motorolą muszę przyznać, że zaskoczył mnie on pozytywnie. EX130 nie jest może telefonem „pancernym”, ale spokojnie wytrzyma w rękach naszych pociech, jeżeli przez przypadek zostawimy go w ich zasięgu. Nie zaszkodzi mu pobyt w naszej kieszeni razem z kluczami i monetami. Będzie nadal działał, gdy nasze dzieci zakopią go w pryzmie piasku – sprawdzone testowo, albo zostanie zawilgocony podczas deszczu (oczywiście wszystko w granicach rozsądku).


Sporym plusem Wilder z całą pewnością jest rozdzielczość ekranu: 240 x 320 pikseli, czyli taka, którą znajdziemy w niektórych smartfonach. O wyświetlaczu można napisać wiele dobrego, ale także ma swoje wady. Zaletą ekranu jest jego twardość, nie jest to niestety Gorilla Glass, ale wytrzyma naprawdę dużo i nie łatwo go porysować. Niestety telefon wyposażono dotykowy ekran oporowy (rezystancyjny), a to oznacza spadek jakości obrazu (jasność, kontrast i kąt widzenia) i zapomnijmy o multi-touch. Do tego ekran dotykowy nie działa rewelacyjnie. Ma małą czułość i oznacza się wolną reakcją na dotyk, a do tego czasem trzeba mocno zadziałać palcem, aby telefon nas zrozumiał. No cóż taka jest „zaleta” tego typu ekranów, za to możemy być pewni, że zabrudzenia wyświetlacza nie przeszkadzają przy użytkowaniu. Sam ekran niezbyt dobrze radzi sobie z ostrym światłem dziennym.