Sercem phabletu jest ośmiordzeniowy chipset Qualcomm Snapdragon 615 MSM8939 (ARMv8, VFPv4, Neon) taktowany zegarem 1.5 GHz. Procesor wspierany przez 2 GB pamięci RAM i układ graficzny Adreno 405 dobrze sobie radzi w codziennym użytku i wystarcza do zabawy.


Miałem przyjemność wielogodzinnej rozrywki w najbardziej wymagające tytuły ze sklepu Google i nie zauważyłem żadnych objawów niewystarczającej „mocy” Phab Plus. Urządzenie posiada 32 GB wbudowanej pamięci (dla użytkownika pozostaje ok. 24,5 GB) na filmy, zdjęcia i aplikacje użytkownika, którą można powiększyć o dodatkowe 64 GB za pomocą karty microSD. Surfowanie w Internecie na tym phablecie to czysta przyjemność. Z racji wielkości ekranu bez żadnych problemów możemy odwiedzać ulubione portale, bez konieczności korzystania z ich mobilnych wersji.



Lenovo Phab Plus fabrycznie wyposażony jest w dobrze zoptymalizowanego Androida w wersji 5.0 Lollipop. System został praktycznie w ogóle nietknięty przez producenta.


Obszar powiadomień niczym się nie różni od tego, co proponuje Google. Dodano jedynie kilka programów autorskich, przybliżających użytkownikowi smartfona, takich jak Lenovo Phablet, czy Dolby Atmos do ustawień muzycznych, a także oprogramowanie antywirusowe McAfee. SHAREit pozwala na udostępnianie zdjęć, multimediów na różnych urządzeniach bez opłat sieciowych ani połączenia Wi-Fi.


SYNCit tworzy kopię zapasową naszych kontaktów, wiadomości czy rejestrów połączeń – dzięki niemu bez trudu odzyskamy stracone dane.


Po kilku dniach użytkowania muszę stwierdzić, że wszystko działa stabilnie i szybko, natomiast nie mamy co marzyć o tym, że błyskawicznie będziemy przełączać się między ciężkimi aplikacjami i te będą wznawiać się szybko. Zdarzało się bowiem, że system potrzebował chwili namysłu przy zmianie aplikacji lub przejściu pomiędzy stronami WWW. Nie jest to mocno przeszkadzający mankament, jednak mogłoby być płynniej.


Jako terminal, Lenovo Phab Plus pozwala użytkownikowi korzystać z modemu 4G LTE na obu slotach, oraz modułu sieci bezprzewodowej Wi-Fi w standardzie 802.11 a/b/g/n/ac. Przeglądarka internetowa działa w miarę sprawnie, a wbudowane aplikacje spełniają z nawiązką potrzeby typowego użytkownika. Standardowo znajdziemy tutaj Bluetooth 4.0 oraz odbiornik GPS, wspomagany przez A-GPS.

odległość od routera - 4 m i 10 m
odległość od routera – 4 m i 10 m

Korzystałem z połączeń Wi-Fi do przeglądania stron internetowych oraz ściągania większych paczek danych. Nie zauważyłem, aby takie zdania prowadziły do problemów z utraceniem połączenia lub przerwanym procesem ściągania. Zasięg Wi-Fi był nie odbiegał znacząco od większości smartfonów.


Moduł GPS szybko znajdował położenie telefonu na mapie, nawet po tzw. zimnym starcie. Podczas jazdy samochodem, bez wspomagania A-GPS nie zauważyłem żadnych problemów, o ile nie wynikały one z występującej infrastruktury lub znacznego pogorszenia się warunków atmosferycznych. Do czego mógłbym się przyczepić, to do dokładności 4-5 metrów, to raczej chluby nie przynosi.