Wszelkie badania wskazują, że przy wyborze telefonu jednym z głównych czynników, którymi się kierujemy jest jego wygląd.

Co do wykonania obudowy Huawei Mate S nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Jest to przykład typowej aluminiowej obudowy „unibody”, która w połączeniu z ekranem 2,5D prezentuje się naprawdę okazale. To smartfon stworzony po to, by cieszyć oko. Sylwetkę Mate S cechuje smukła linia i delikatnie zakrzywiony profil tylnej obudowy – dzięki temu urządzenie doskonale leży w dłoni.


Front urządzenia w 74.01 % pokrywa ekran, chroniony szkłem Gorilla Glass 4 o przekątnej 5,5” i rozdzielczości FullHD, wykonany w technologii AMOLED. Zastosowana technologia pozwoliła na uzyskanie zagęszczenia pikseli na poziomie 441 ppi.


Sam ekran wywarł na mnie ogromne wrażenie, gdyż jest po prostu perfekcyjny. Wyświetlany przez niego obraz cechuje się niezwykłą ostrością i nasyceniem barw, co przekłada się na duży komfort pracy z urządzeniem. Bez trudu można z niego korzystać w pełnym słońcu.


Co do kątów widzenia, to są one aż nadto wystarczające. Nie można się także przyczepić do czasu reakcji wyświetlacza na dotyk – podczas pracy ze smartfonem nie zauważyłem jakichkolwiek problemów w tej materii. Czułość panelu dotykowego możemy jeszcze zwiększyć, włączając tryb obsługi w rękawiczkach.


Przód urządzenia pozbawiony został zbędnych dodatków. Nad wyświetlaczem odnajdziemy aparat przedni, LED flash, czujnik światła, diodę powiadomień oraz głośnik rozmów. Co do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się doskonale, zaś drugi mikrofon, służący do niwelowania szumów otoczenia, sprawdził się podczas testów w trudnych warunkach. W ich trakcie nie doświadczyłem zerwania połączenia, co w połączeniu z dość dobrą anteną pozwoliło cieszyć się dobrym zasięgiem. Pod ekranem znajduje się zaś zestaw, widocznych dopiero po wzbudzeniu smartfona przycisków sterujących i logotyp Huawei.


Na górze mamy gniazdo słuchawkowe 3,5 mm i dodatkowy mikrofon – stosowanym jako filtr oczyszczający dźwięk z odgłosów otoczenia, które mogłyby przeszkodzić rozmówcy w zrozumieniu dzwoniącego.


U dołu obudowy producent zamieścił podwójny grill kryjący głośnik oraz mikrofon i port microUSB, microUSB z OTG. Dzięki temu zyskujemy nie tylko możliwość wygodnego transferu danych, ale mamy również możliwość podłączenia do smartfona akcesoria, takie jak pendrive czy klawiatura fizyczna. Z głośnika wydobywa się przyzwoita i wystarczająco głośna muzyka. To czyni z modelu Mate S przyzwoity odtwarzacz muzyki – co prawda nie jest to wymarzony sprzęt DJ-a, jednakże typowego słuchacza MP3 powinien w pełni zadowolić. Pamiętać tylko trzeba, że jego umiejscowienie sprawia, iż bardzo łatwo go zasłonić dłonią.


Tacka na karty SIM, którą producent umieścił na lewej ściance służy do przechowywania kombinacji nanoSIM + microSD. Dzięki temu sami decydujemy, na czym bardziej nam zależy.


Charakteru dodają również zastosowane przez producenta metalowe przyciski (włączania/blokady – ten z wyraźną teksturą) oraz głośności na prawym boku.


Dopracowana w każdym szczególne, wyprofilowana tylna obudowa, to prawdziwy designersko-technologiczny majstersztyk, który przekłada się na wysoki komfort użytkowania.


Na zakrzywionych pleckach Mate’a S znajdziemy wystający obiektyw aparatu 13 MP, skryty za szafirową szybką, podwójną diodę LED oraz czytnik linii papilarnych. Huawei Mate S posiada udoskonalony czytnik linii papilarnych – Fingerprint 2.0. To zmodernizowana wersja układu bezpieczeństwa, będącego jedną z kluczowych technologii gwarantujących bezpieczeństwo w Huawei Mate 7.


W stosunku do poprzedniego modelu, dwukrotnie zwiększona została szybkość rozpoznawania odcisków palca, czułość i responsywność. Płytka ta pełni też funkcję gładzika odczytującego gesty, m. in. do sterowania paskiem powiadomień, przeglądania zdjęć oraz do odbierania rozmów telefonicznych.