Przy pierwszym kontakcie z Desire 510 mamy raczej mieszane odczucia. Biała obudowa oraz czarna powierzchnia dookoła ekranu efektownie ze sobą kontrastują, ładnie wygląda również maskownica głośnika do rozmów.


Niestety, pozytywne wrażenie psują plecki urządzenia, wykonane z błyszczącego plastiku, który wiecznie się palcuje oraz dość łatwo zbiera rysy. Dodatkowo tylna klapka nie jest idealnie spasowana, bo przy prawym dolnym rogu można dostrzec większą szparę niż w innych miejscach. Na szczęście obudowa nie skrzypi ani nie trzeszczy a boki urządzenia wykonano już z matowego plastiku.



Przyjrzyjmy się nieco bliżej poszczególnym elementom. Ponad ekranem mamy więc aparat o rozdzielczości 0,3 megapiksela, czujnik światła oraz zbliżeniowy a także sporych rozmiarów maskownicę głośnika do rozmów.


Pod ekranem nie mogło zabraknąć logo HTC oraz mikrofonu. Niestety, firma poskąpiła nam tym razem głośników stereo a jedyny jaki tu znajdziemy znajduje się na tylnej części obudowy.


Warto również zwrócić uwagę na dużą ilość niewykorzystanej przestrzeni, zarówno pod i jak i nad ekranem. Przy zbliżonych rozmiarach urządzenia Nexus 5 oferuje niemal 5,0 calowy ekran, a HTC udało się „wcisnąć” tylko 4,7-calowy panel. Tak grube ramki dookoła ekranu po prostu nie przystoją smartfonowi z 2014 roku.


Na górnej krawędzi znajduje się złącze jack audio oraz przycisk blokady, który jednak lepiej sprawdziłby się na boku obudowy.


Na prawym boku znajdziemy przyciski regulacji głośności. Ich skok jest dość dobrze wyczuwalny.


Na dole usytuowano jedynie port microUSB.


Lewa ścianka jest pusta ponieważ sloty na kartę SIM oraz kartę pamięci znalazły się pod klapką baterii. Telefon obsługuje karty SIM w standardzie micro oraz karty microSD o pojemności do 128 GB.


Dzięki zaokrąglonym krawędziom telefon dobrze wpasowuje się w dłoń, choć przez zastosowanie błyszczącego plastiku uchwyt nie jest zbyt pewny. Zaskakuje również spora waga urządzenia – aż 158 gramów, czyli niemal tyle samo co metalowy One M8. Niestety, przy Desire 510 projektanci się nie popisali.