To pytanie stawia sobie wielu użytkowników przed podjęciem decyzji zakupu urządzenia. W sieci niemal każda wymiana zdań na ten temat kończy się przepychankami jednej i drugiej strony, które niewiele mają wspólnego z merytoryczną rozmową.
Otwarty czy zamknięty?
Jedną z podstawowych różnic pomiędzy tymi systemami jest ich otwartość. System iOS instalowany jest tylko na urządzeniach sygnowanych logo z nadgryzionym jabłkiem, a więc iPhone, iPod i iPad. Dostępnych jest zatem tylko kilka modeli telefonów, odtwarzaczy i tabletów. Android nie jest przypisany tylko do urządzeń jednego producenta, a w swoim portfolio mają go już wszyscy znaczący producenci telefonów komórkowych. Zielony robot jest już zarówno na telefonach za złotówkę, jak i na tych z najwyższej półki. Ta różnorodność jest zarówno zaletą, jak i wadą. Kilkadziesiąt rozmaitych modeli z klawiaturami i bez klawiatur, z różnymi ekranami i innymi elementami specyfikacji technicznej… Taki wybór może przyprawić o zawrót głowy, ale dzięki temu nie jesteśmy ograniczeni tylko do jednego wzorca i możemy wybrać urządzenie odpowiadające naszym preferencjom. Niestety niesie to ze sobą również pewne niedogodności. Producenci sprzętu muszą pracować nad wdrożeniem oprogramowania i jego aktualizacjami, co w praktyce często oznacza zanik wsparcia dla danego modelu już po 6-12 miesiącach. Przyczynia się to też do tzw. „fragmentacji systemu” – mnogość platform systemowych i sprzętowych utrudnia pracę programistom, którzy muszą dostosowywać aplikacje do różnych urządzeń. W przypadku iOS jeden program z powodzeniem zostanie uruchomiony na wszystkich iPhone’ach (chociaż tutaj też może występować brak kompatybilności z najnowszych oprogramowaniem).
AppStore czy Android Market?
Apple posiada pełnię władzy nad swoim systemem i kontroluje wszystkie aplikacje, które trafiają do AppStore. Dzięki skrupulatnemu weryfikowaniu programów niebezpieczeństwo pojawienia się wirusów jest praktycznie zniwelowane. Niestety sklep zamknięty jest również na niektóre innowacyjne rozwiązania oraz te, które kopiują systemowe usługi iOS. Użytkownicy mogą też zapomnieć o wdrożeniu technologii Flash, która zdaniem Steve’a Jobsa jest już prehistoryczna, a przecież wiele stron internetowych nadal z niej korzysta.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku systemu Android – aplikacje, które trafiają do Marketu nie są w żaden sposób sprawdzane. Istnieje więc niebezpieczeństwo instalacji złośliwego oprogramowania, które już kilkukrotnie pojawiło się w Markecie. Przez niektórych Android już teraz został szumnie określony Windowsem na komórki, właśnie z racji powstających wirusów i trojanów. Odsetek takich programów jest jednak znikomy, a przezorni mogą zabezpieczyć się przed nimi używając oprogramowania antywirusowego. Więcej na temat bezpieczeństwa Androida możecie przeczytać w tym artykule. Ta dowolność jest też dużą zaletą systemu, ponieważ umożliwia każdemu deweloperowi rozwinięcie skrzydeł na mobilnym rynku.
W AppStore jest obecnie blisko 400 000 aplikacji, a w Markecie ponad 200 000. Przyrost aplikacji w tym drugim jest jednak niemal trzy razy większy, a według analityków oba sklepy będą oferowały podobną ilość programów już w ciągu kilku kolejnych miesięcy. Zawrotne liczby, ale czy mają one jakieś znacznie? Moim zdaniem na obu systemach można znaleźć podobną ilość naprawdę wartościowych aplikacji, które stanowią niewielki procent lub nawet promil całości. Na korzyść Androida przemawiają jednak ceny aplikacji – ok. 60% programów dostępnych jest za darmo. W przypadku iOS niemal wszystkie najlepsze aplikacje są płatne, a te analogiczne często kosztują więcej niż w „zielonym sklepie”.
Dostosowany czy ustalony?
Personalizacja to as w rękawie użytkowników Androida. Podczas gdy w iOS’ie można tylko poprzestawiać ikonki, tworzyć foldery i zmieniać tapetę, w Androidzie możliwości są praktycznie nieograniczone. Można dodawać widżety wyświetlające aktualną pogodę czy wiadomości. Dodanie skrótu do szybkiego uruchomienia aplikacji czy zadzwonienia również nie stanowi problemu.
W chmurze czy na komputerze?
Filozofie obu tych systemów opierają się na zupełnie innych przesłankach. Google widzi przyszłość w tzw. chmurach danych, w których przechowywane są podstawowe dane użytkownika, a podłączenie telefonu do komputera jest czynnością całkowicie zbędną. Telefony z Androidem do tego stopnia zintegrowane są z Internetem, że wymagają ciągłego połączenia z Internetem, a dane pobierają bez pytania (chociaż w niektórych urządzeniach można transfer danych swobodnie wyłączać, a w innych wystarczy pobrać darmową aplikację do blokady transferu). Aplikacje z Android Marketu mogą być pobierane wyłącznie za pośrednictwem telefonu komórkowego, co może wiązać się z dużymi opłatami w przypadku braku domowej sieci bezprzewodowej lub pakietu danych.
Urządzenia z systemem iOS wymagają podłączenia do komputera w celu synchronizacji z iTunes, co również ma swoje wady i zalety. Wadą na pewno jest brak możliwości podłączenia telefonu do dowolnego komputera. Nawet korzystając z fabrycznego kabla urządzenie nie zostanie rozpoznane jako pendrive, tak jak ma to miejsce w przypadku Androida. Zaletą jest jednak łatwość kopiowania muzyki, pobierania aplikacji i aktualizacji oprogramowania. Koncern z Cupertino zapowiedział jednak już nowy system, który zniweluje te niedogodności. Nowy system ma się pojawić już tej jesieni i będzie dostępny na iPhone 3GS/4G/4GS. Podstawową jego zaletą będzie synchronizacja danych z chmurą.
Android czy iOS? Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Oba systemy posiadają szereg zalet i wad, a to użytkownik musi zdecydować, które są dla niego ważniejsze. Można jednak stwierdzić, że iOS jest prostym i ładnym systemem, którego użytkowanie może przysporzyć wiele frajdy, natomiast Android jest systemem praktycznym, który można dostosować na wiele różnych sposobów.
źrodło: T-Mobile Trendy
Kan
Kazdy z systemow ma zwolenikow jak i wrogow a wiec praktycznie nie da sie stwierdzic ktory jest lepszy
jak to nie? linux lepszy
no cóż, ja niestety stoję za ios’em. zapomniał tutaj Pan napisac o komunikacji urządzeń na ios między sobą, sterowanie iphonem apple tv (co za tym idzie wiele wiele innych urządzeń podpiętych) oraz bezprzewodowe odtwarzanie muzyki i filmów z iphona na tv i kinie domowym, nie wspomnę już o macach i możliwosci komunikacji iphonów z tymi komputerami, pozdrawiam
i sterowanie spłuczką za pomocą iPhone-a 🙂 kto by chciał mieć cały dom w produktach Apple-a ? Takie dyskusje już były 🙂 Myślę , że po zakupie sprzętu większą funkcjonalność ma Android – wpisuje e-mail …hasło i już ściągam aplikacje – wychodzę ze sklepu i dzwonię . Iphone- aktywujemy – szukamy karty micro sim itd….
A pewnie ze bym chcial miec sprzety tylko z appla ale otwarcie powiem nie stac mnie na to ale nie neguje tego producenta tylko dlatego ze mnie nie stac. Dosc juz mam teoretykow ktorzy widzieli sprzet appla na zdjeciu lub na wystawie w iSpocie a pozniej wypisuja jakie to jest dziadostwo. Pouzywaj jeden z drugim MacBooka lub iMaca przez miesiac a dopiero pozniej komentujcie.
mam go od kilku dni a już panel się zarysował wkurw.iające ale wogulnie fajny napewno lepszy od (sony ericssona w200i nie polecm) co do noki 1/6 daje 5
A miales kiedys iphone w reku? Kolejny zazdrosnik wypowiada sie widzac wylacznie zza szyby przed iSpotem. Poczte tak samo sciagasz jak w kazdym innym smatphonie, dzieki aktywacji telefonu masz wieksze mozliwosci, przynajmniej nic sie nie wiesza jak to w przypadku innych systemow, a roznicy nie ma czy szukasz karty sim czy micro sim. Narka
Ogolnie mowiac android to gowno sprzedawane za zlotowke, kupuja mohery bo fajna reklama w plusie. Po pierwsze wielmozni androidowcy zwroccie uwage ze producentow ktorzy instaluja androida jest wiele, samsung, htc, asusy itd… Natomist apple iOS laduje wylacznie do swoich produktow czyli wykonuje prace od poczatku do konca. Wiec co tu porownywac na glosy gdzie tymbardziej operatorzy oferuja samsunga lub htc za zlotowke. Co moze byc warte za zlotowke. Potem kupuja ludzie smartfona za zlotowke w plusie bo fajna reklama byla i korzystaja tylko jako telefon a na forach apple wypisuja jaki iphone to gowno. Kazdy ma swoje gusta, oczywiscie ze kazdego sustemu beda zwolennicy i przeciwnicy, ale licza sie fakty. Poki co sprzedaz apple ma lepsza na swoich produktach, lepiej zarabia na swoich produktach, sklepie app store, juz nie mowiac o ipadzie gdzie jest liderem na swiatowym rynku. Kazdy z producentow od genezy iphona 2g zaczal produkowac telefony na styl iphona, wlaczajac nawet do tego androida, ktory zgapil wyglad interwejsu z iOS. Poprostu smieszne!
Stek bzdur o Androidzie. Chyba piszący nie za bardzo zgłębił temat. Czy to wina systemu, że firmy przygotowujący gotowy system pod swoje komórki zatrudniają lewych i leniwych programistów? To nie wina systemu, że po 6 miesiącach nie ma aktualizacji, to prawa rynkowe. Po co skupiać się na aktualizacjach do starszych komórek, skoro trzeba nowe produkować. Specjalnie nie są aktualizowane aby się ich pozbyć.
Z wirusami na Androida jest jak z yeti, każdy słyszał a nikt nie widział. Firmy produkujące antywirusy na winde, produkują na Androida strasząc zagrożeniem. A tak naprawdę to zwykłe zamulacze telefonu. Testowałem kilka i nic po za wyłączałem potrzebnych mi opcji te programy nie oferowały. Sianie strachu dla swojego biznesu. I do tego kłamstwo, że programy w Android Markecie nie są sprawdzane.
Ceny w sklepach generalnie są podyktowane tym kto używa iPhona: snoby, które nie mają podstawowe pojęcia jak działa komputer, nie obchodzi ich to a firma Jobsa odwala za nich całą robotę, wycinając wszystko po kolei. Za ten sam program zapłacą więcej, bo po prostu ich na to stać, a cwani programiści koszą kasę na frajerach. I dobrze.
We wszystkich Androidach można wyłączać dostęp do netu. Są ludzie, którzy nie rozumieją, że skoro nie chcą mieć netu w telefonie, to niech nie kupują smartfona. A kupują bo jest modny i można się pochwalić przed znajomymi. Bieda.
[quote]Nawet korzystając z fabrycznego kabla urządzenie nie zostanie rozpoznane jako pendrive, tak jak ma to miejsce w przypadku Androida. Zaletą jest jednak łatwość kopiowania muzyki, pobierania aplikacji i aktualizacji oprogramowania. [/quote]
To zdanie tłumaczy całe przygotowanie się autora tekstu do tematu. To w końcu łatwo czy nie łatwo? Zaprzeczanie sobie w dwóch zdaniach.
Za Applem stoi gruba kasa, lansiarstwo i moda i dlatego powstają takie stronnicze artykuły siejące FUD.
Jestem programista iOS, w pracy musze pracowac na macu. Po kilku miesiacach pracy jedyne co moge powiedziec- fajnie sie pisze na ta platforme ale macbooki + Ios + mavericks (czy jak to sie pisze) to jedno wielkie gowno, nie warte ulamka ceny jaka apple bierze za swoje produkty. I do tego ten porabane itunsy (epoka kamienia lupanego jesli chodzi o wymiane plikow miedzy urzadzeniami) Chwala bogu w domu normalny komp z winda. Co do telefonu nie mam ani ios ani androida ani windofona 😀 i jestem super szczesliwy.
Jedyne co o applu moge napisac to jak juz ktos wspomnial – sprytni ludzie kturzy kosza kase na frajerach kupujacych te badziewie – no ale dziekuje wam to dzieki wam mam prace 😀