Kamery na dworcach – informacja publiczna czy narzędzie zarządzania spółką kolejową? W środę rozprawa przed Naczelnym Sądem Administracyjnym

Cel monitoringu wizyjnego ukierunkowany jest na interes gospodarczy Spółki, a nie zapewnienie porządku czy bezpieczeństwa publicznego” – stwierdziła zarządzająca dworcami PKP SA, nie udzielając odpowiedzi Fundacji Panoptykon na pytania o liczbę kamer na największych polskich dworcach oraz to, czy nagrywają one dźwięk. W środę 8 czerwca o godz. 13 kwestię, czy kamery dotyczą ogółu społeczeństwa i czy ono ma prawo do wiedzy na ich temat, rozstrzygnie Naczelny Sąd Administracyjny.

To już kolejna odsłona sporu między Fundacją Panoptykon a PKP SA o dostęp do informacji o monitoringu zainstalowanym na największych dworcach kolejowych w Polsce. „We wrześniu 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził wprawdzie, że PKP SA ma obowiązek odpowiadać na pytania o informację publiczną, ale uznał też, że nasze pytania o liczbę kamer, zasady dostępu do nagrań oraz możliwość nagrywania przez nie dźwięku sfery publicznej nie dotyczą”, wyjaśnia Wojciech Klicki, ekspert Fundacji Panoptykon.

PKP SA wyjaśniała, że wykorzystanie kamer służy „zwiększeniu dyscypliny i wydajności pracy” oraz „usprawnieniu procesów zarządzania”. Sąd pierwszej instancji przychylił się do zdania spółki. W uzasadnieniu do wyroku wyjaśnił, że pytania Fundacji Panoptykon dotyczyły kwestii czysto technicznych, a stosowanie monitoringu jest bezpośrednio związane z zabezpieczeniem interesów gospodarczych spółki, a nie zapewnieniem bezpieczeństwa czy porządku publicznego. Zdaniem sądu nie jest to więc informacja publiczna.

Zakładanie nowych kamer i rozbudowywanie systemów monitoringu zazwyczaj uzasadniane jest dążeniem do zwiększenia bezpieczeństwa. Ale gdy prosimy o informacje, jak te kamery i systemy są używane i czy realizują zakładane cele, to okazuje się, że ich zadania są zgoła inne”, komentuje Małgorzata Szumańska, wiceprezeska Fundacji Panoptykon. „Nie mieliśmy problemów, żeby uzyskać odpowiedzi na te same pytania od urzędów miast, zarządów parków krajobrazowych czy oddziałów NFZ-u. Nie wiemy, dlaczego PKP SA ma z tym problem”, dodaje Szumańska.

Fundacja Panoptykon

Kan