Amerykański T-Mobile chce zrewolucjonizować rynek poprzez rezygnację z konieczności wiązania się kilkuletnią umową z operatorem. Oferta „no contract” operatora, jak nazwa wskazuje, nie przewiduje podpisywania umowy na dwa lata i jeśli się przyjmie, rewolucjonizuje rynek.


T-Mobile jako jeden z czterech największych amerykańskich operatorów, w ramach „no contract”, oferuje opcję o nazwie „Prosty wybór”, której klient nie musi podpisywać dwuletniej umowy, podpisując jedynie umowy miesięczne. Oznacza to mniej więcej tyle, że abonent co miesiąc płaci z góry ustaloną kwotę – 50 dolarów, i otrzymuje nieograniczone rozmowy głosowe oraz SMS’y, a także 500 MB danych do pobrania. Kolejne numery są tańsze, najbardziej więc opłaca się przejść do T-Mobile całą rodziną. Warto dodać, że oczywiście nie ma tutaj dotowanego smartfona. Za odpowiednio większą kwotę, można otrzymać większy limit danych, np. za 60 dolarów, mamy miesięcznie do wykorzystania 2 GB.

Sądzicie, że taka forma „lojalności” klienta może się przyjąć? Analitycy mają co do tego mieszane odczucia.

źródło: T-Mobile

Kan