Internet, WiFi i GPS, Bateria
Internet
Przeglądarka internetowa oraz możliwości jakie oferuje dla użytkownika były jedną z rzeczy, jakie swego czasu zachwyciły mnie w produktach HTC. Czy zachwyt pozostał? Tak, niemniej jednak mam parę uwag.
Pierwszą z nich jest tzw. scrollowanie treści witryn internetowych, z góry na dół. Sam proces przebiega płynnie, ale podczas przewijania paska treści w górę, często wywołujemy dolny pasek menu, który przez chwilę ogranicza nam część widoku strony. Można się tego wystrzec, poprzez przesuwanie palcem tylko między górą i środkiem ekranu. Gdy zjedziemy kciukiem niżej, uzyskamy efekt widoczny na poniższym screenie.

Kolejną uwagą jest tryb zoomowania zdjęć dostępnych z poziomu przeglądarki internetowej. Po podwójnym tapnięciu w wybrany fragment fotografii telefon powiększa nam obraz, ale automatycznie odsyła w lewy górny róg zdjęcia. Tym samym musimy dodatkowo nawigować, by ponownie wrócić do powiększonego już, interesującego nas obszaru zdjęcia. Nie pomaga nawet gest ze szczypnięciem ekranu. Podobnie jest w przypadku HTC One X.
Wydany 2 lata temu HTC Desire HD nigdy nie miał takiej przypadłości, powiększając dokładnie te fragmenty internetowych fotografii jakie nas interesują. W tym aspekcie mógłby być wzorem dla swoich nowszych kolegów. Tyle jeśli chodzi o uwagi. Dodam tylko, że wyżej wymienione przypadki występują tylko w natywnej przeglądarce internetowej. Korzystając z preinstalowanego Google Chrome dostępnego Androidzie 4.1 Jelly Bean, nie doświadczymy takich sytuacji.
Czas na zalety natywnej przeglądarki internetowej. Po pierwsze jest bardzo szybka oraz stabilna. Jeśli chcemy cofnąć się do jakiejkolwiek z kart wyświetlających poprzednio wpisane adresy internetowe, to nie będzie z tym jakichkolwiek problemów. Cieszy funkcja incognito, nie pozostawiająca żadnych śladów naszego surfowania w pamięci telefonu. Jest to szczególnie przydatna funkcja, kiedy chcemy się zalogować na stronę naszego banku lub innego adresu, przechowującego ważne informacje o nas samych.
Kolejna pochwała należy się za możliwość otwierania stron zarówno w mobilnej jak i pełnej, desktopowej wersji. Niektóre, natywne przeglądarki Nokii (mowa o tych działających na Symbianie) a także te dostępne w określonych produktach ZTE (działających na Androidzie), nie posiadają wyżej wymienionej funkcji. W tym przypadku odwiedziny stron takich jak: Onet, Interia, Wirtualna Polska, Gazeta.pl i wiele, wiele innych kończą się na wizycie w okrojonej, pozbawionej większości treści i grafik wersji light. Na szczęście nie w produktach od HTC.
Ostatnią rzeczą, która zasługuje na uznanie to pełne wsparcie technologii Flash oraz możliwość zapisywania stron a nawet filmów wideo w trybie offline, tak by mieć do nich dostęp „na później”. Jeśli dodamy do tego opcję wyświetlania treści tylko w trybie tekstowym, a także autoformatowanie czytanego tekstu, dostosowując go do szerokości okna przeglądarki, to w rezultacie otrzymujemy wysokiej klasy produkt służący do konsumpcji treści zawartych w internecie.
WiFi i GPS
Jeśli chodzi o siłę sygnału oraz stabilność połączenia poprzez sieć WiFi, to nie można mieć do One X+ żadnych zastrzeżeń. Podobnie jest w funkcją GPS. Telefon łapie tzw. Fixa niemal od razu, ustalając naszą pozycję bez względu na to czy pracuje w trybie online czy też offline, polegając tylko wyłącznie na sile sygnału dochodzącego z satelity.

Bateria
Co do baterii to faktycznie daje się odczuć poprawę względem HTC One X. Prócz zwiększonej pojemności ogniwa o 300 mAh (do 2100mAh), producent zapewnia o zoptymalizowaniu pracy urządzenia, mającego mniejszy apetyt na zużycie energii, przez co wydłuża się żywotność akumulatora, nawet o 50%. W praktyce mogę powiedzieć, że co najwyżej o 25-30%, niemniej jednak różnica (w stosunku do poprzednika) jest widoczna.
Czas „życia” HTC One X+ na jednym ładowaniu, (przy dość intensywnym użytkowaniu, automatycznych aktualizacjach, pełnym trybie Online, itd.) wzrósł mniej więcej z 8-10h do 11-13 godzin. Przy oszczędnym korzystaniu telefon wytrzyma nawet 36 godzin na jednym ładowaniu. Jest to zauważalny progres, co należy zaliczyć na plus, niemniej jednak nie aż taki by mówić o rewolucji, ani tym bardziej o rekordzie żywotności na tle konstrukcji innych producentów. Mimo wszystko użytkownicy poprzednich modeli HTC powinni być usatysfakcjonowani.
Bardzo fajny test, ani się obejrzałem a tu już podsumowanie. Niestety, w moim odczuciu podsumowanie trochę mało obiektywne, bardziej w kierunku porównania dwóch telefonów a nie wypisania „uczciwych” wad i zalet.
Do mnie HTC Sense 4 nie przemawia w ogóle pod względem wizualnym, zapewne funkcjonalnie wszystko OK, ale esteci zawsze będą widzieć te wszystkie szparki, zbędne marginesy czy nijakie, względem poprzednich edycji, ikonki.
Każdy narzeka na odcisku palców na gumowanej obudowie, moim zdaniem lepsze odciski niż rysy jak to ma w przypadku lśniących powierzchni.
[quote]nadmierne nagrzewanie się telefonu podczas grania, większe niż w HTC One X[/quote] to raczej nie jest wada, a rzecz naturalna u bardziej rozbudowanych urządzeń. Obudowy w telefonach przewagą są bardzo szczelne, a są w nich upychane procesory i grafiki, które siłą rzeczy bez sensownego chłodzenia będą się grzały i w komputerach i w komórkach.
Dzięki za fajny test i pozdrawiam.
PS: Skydrive ma w standardzie 7GB przestrzenie, więc nie liczyłbym tego do plusów.
Nagrzewanie się telefonu to wada! Miałem HTC sensation i grzał się strasznie przez co trzymanie go stawało się nieprzyjemne :(. No i potrafił się tak zagrzać że sięw końcu zawieszał szczególnie w grach.
Krótko mówiąc, światowa czołówka.
czemu HOX+ nie ma wymiennych kart pamięci? ten telefon byłby idealny jeśli by jeszcze miał slot kart pamięci.
Wobec nagrzewania – telefon znakomity na obecne grudniowe mrozy 😀
a ja kocham swojego one X jest zajebisty pamięci starcza i ogólnie sprawia na mnie dobre wrażenie ! Cenie go szczególnie za szybkość design irozmiar ekranu . ( ekran 4,7 cala to niezła maszynka w funkcjonalności LCD 2)