Interfejs użytkownika, Ergonomia, Procesor

Interfejs użytkownika

Pisząc o interfejsie użytkownika nie sposób kontynuować wątku bez powrotu do funkcji oferowanych przez nakładkę systemową Sense. Tak się składa, że akurat w telefonach HTC te dwie rzeczy wiążą się ze sobą nierozerwalnie. Tym co od razu rzuciło mi się w oczy było to, że miałem do dyspozycji tylko 5 pulpitów głównych. Na całe szczęście można dodać pozostałe 2 dodatkowe. Wystarczy, że uszczypniemy któryś z pulpitów, pokazujących wszystkie z nich w rzucie izometrycznym i zaznaczymy opcję dodaj panel.


Wraz z nowym modelem telefonu zdecydowano się na powrót do starego, sprawdzonego rozwiązania umożliwiającego przejście ze skrajnego pulpitu po prawej stronie, do tego najbardziej po lewej i na odwrót. W poprzednim modelu HTC One X dochodziliśmy do tzw. ściany i nic nie dało się z tym zrobić. W wersji X+ na szczęście już się da.


Ergonomia

Jak wygląda ergonomia korzystania z telefonu? Wszyscy zadowoleni posiadacze poprzednich smartfonów ze stajni HTC powinni być usatysfakcjonowani także i w tym przypadku. Należy zaznaczyć, że ekran wielkości 4,7 cala nie będzie dobrym rozwiązaniem dla każdego. Jeszcze do niedawna uważałem przekątną 4,3 cala za maksymalną, jaką powinno się stosować w telefonach. Teraz mam takie samo zdanie o wielkości 4,7 cala. Co prawda potrzebowałem około 2 tygodni, żeby ostatecznie przestawić się na obsługę tak dużego ekranu jedną ręką, ale ostatecznie dało radę.


Tym do czego najprawdopodobniej nie dałbym rady do końca przywyknąć, to obsługa bardzo płytko osadzonych przycisków regulacji głośności. Pod tym względem jest podobnie jak w modelu HTC Desire HD. O ile z umiejscowieniem włącznika jest wszystko OK, to brakuje mi tego komfortu z intuicyjną obsługą poziomu dźwięku. W HTC One X wygląda to o wiele lepiej.

Jeśli chodzi o jakość przeprowadzonych rozmów telefonicznych telefon spisywał się bez zarzutu. Zarówno ja, jak i druga strona słyszeliśmy się wzajemnie bez najmniejszego problemu. Jakość rozmów stała na wysokim poziomie. Ani razu nie straciłem sygnału połączenia.

Król Benchmarków

Tym co rozbudzi wyobraźnię technologicznych geeków jest zastosowanie w HTC One X+ układu Nvidia Tegra 3, opartym na 4 rdzeniowym procesorze o taktowaniu 1,7GHz. Co to oznacza w praktyce? Ano to, że mamy nowego króla benchmarków, który wychodzi z cienia niedoścignionego dotychczas Samsunga Galaxy S3. HTC One X+ wyraźnie wyprzedza go w testach większości benchmarków, badających wydajność układów stosowanych przez różnych producentów w swoich telefonach komórkowych.


W najpopularniejszym chyba benchmarku Quadrant Standard, testowany przeze mnie telefon osiągnął wynik 7150 pkt. (a widziałem jeszcze wyższe w wykonaniu innych egzemplarzy HTC One X+) bijąc tym samym na głowę osiągi Samsunga Galaxy S3 o około 2 tys. punktów oraz wyprzedzając rezultaty Samsunga Galaxy Note 2, który to został wydany na rynek w podobnym okresie co One X + (przewaga ok. 500 punktów).

Jak wyniki z benchmarków przekładają się na realne osiągi oraz czy telefon jest szybszy w czymkolwiek od swojego poprzednika HTC One X? Okazuje się, że tak i to w każdym aspekcie. Co prawda nie wiem czy wydajność nowego układu zwiększyła się aż o 67%, jak zachwala to producent, niemniej jednak różnica w szybkości działania jest widoczna gołym okiem. Dotyczy to zarówno przeglądarki internetowej, wczytywania aplikacji oraz płynności renderowanych grafik w grach 3D, jak również zwykłego poruszania się po menu i funkcjach telefonu.

Już w One X płynność była super. Nie miałem się do czego przyczepić, prócz okazjonalnego efektu zwalniania podczas przechodzenia między pulpitami. Okazuje się, że coś co działało bardzo szybko może działać jeszcze szybciej. Podobnie jak w przypadku One X tak i tu mamy do czynienia z przenośną konsolą do gier. Dzięki preinstalowanej aplikacji EA Games mamy możliwość pobrania jednej z najlepiej wydanych gier na urządzenia mobile – Dead Space.

Granie w takie tytuły jak najnowszy Need for Speed: Most Wanted, Modern Combat 3: Fallen Nation, The Dark Knight Rises czy darmowy Dead Trigger sprawiły, że ostatecznie porzuciłem myśl o zakupie używanej konsoli Play Station 2, bo i po co? Moc 4 rdzeniowych procesorów od Nvidii oraz 12 rdzeniowej grafiki od GeForce ostatecznie wybiły mi ten pomysł z głowy. Poniżej umieściłem zrzuty ekranu z testowanych gier.









Skoro już jesteśmy przy grach, to kończąc ten wątek zauważyłem, że podczas grania telefon szybciej się nagrzewa względem swojego poprzednika HTC One X. Niestety, to samo mogę powiedzieć o temperaturze urządzenia, która wydaje się być większa. Niemała w tym zasługa szybszego procesora oraz gumowych wykończeń telefonu. Wykonując inne, codzienne zadania, niewymagające pracy procesora na najwyższych obrotach, zjawisko nagrzewania się smartfona nie występuje.