P4, operator sieci komórkowej Play, chce w 2011 roku utrzymać dynamikę zwiększania udziałów w rynku – poinformował PAP Bartosz Dobrzyński, członek zarządu spółki ds. marketingu.
Pytany o możliwą dynamikę przychodów P4 w 2011 roku Dobrzyński odpowiedział: „Nie ujawniamy przychodów ani naszych prognoz, ale mogę
powiedzieć, że dynamika rynkowa, czyli dynamika naszych udziałów w
rynku powinna być w tym roku utrzymana. Na koniec 2010 roku był to
udział mniej więcej 10 proc. i w tej chwili znacznie go przekraczamy„.
Dobrzyński powtórzył też, że P4 miał na koniec pierwszego kwartału 2011 roku ponad 5,5 mln klientów, ale nie chciał zdradzić ile klientów ma P4 obecnie, ani ile może mieć na koniec 2011 roku.
P4, operator sieci Play podczas konferencji w Barcelonie przedstawil wyniki finansowe za 2010 rok.
Ponad 5 milionów klientów dają operatorowi ponad 11% udziału w wysoce konkurencyjnym polskim rynku usług mobilnych. Więcej na ten temat: Play ma 5 162 421 klientów.
„Na koniec pierwszego kwartału tego roku mieliśmy ponad 5,5 mln klientów, ale nie ujawniamy przychodów. Zgodnie z naszą polityką będziemy ujawniać dane o klientach co kwartał i teraz zrobimy to pewnie w lipcu” – powiedział PAP Dobrzyński.
„Mogę powiedzieć jedynie, że rozwijamy się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, czyli jesteśmy najszybciej rozwijającym się operatorem na rynku” – dodał.
Play rozpoczął nowy rok od bardzo intensywnej ofensywy komunikacyjnej promującej korzystanie ze smartfonów w profilowanych taryfach All Inclusive i w oparciu o największy zasięg idealnego dla smartfonów szybkiego Internetu 4G.
źródło: PAP
Kan
w tytule brakło „y” 🙂
A moje oczekiwania są takie by nie rozwijał się tak szybko bo tym samym zdobędzie masę klientów a to znowu poskutkuje zwyżką cen. Może jestem niekoleżeński ale lubię dbać o własną d….ę
skoro rozdawali karty sim za darmo , skoro wciskali abonamenty na próbę za 1zł to i można statystyki pokazać 🙂 Sam mam 4 karty play-a – leżą w szufladzie :)To gra pod publiczkę i inwestorów . Przecież nie mogą powiedzieć – niestety już więcej nie osiągniemy . Planowali w ciągu 5 lat 20% rynku – czyli plan się nie udał. Poza tym można zauważyć iż zdrożały aparaty telefoniczne – kiedyś Play faktycznie się wyróżniał jeśli o to chodzi. A nie ukrywajmy , że duża część klientów to młodzież dla której głównym aspektem podpisania umowy jest fajny i tani telefon.Obserwując salon Play , który mam okazję codziennie widzieć w pracy – ilość klientów znacznie spadła.
Play, ty się teraz biczem lay za – ni z gruszki ni z pietruszki – megaprzekręt na zawyżaniu kar umownych. A ta liczba klientów? Sporo w niej takich zwabionych-przechwyconych jak mój znajomy, do listopada 2010 klient biznesowy Ery z taryfą Pakiet Biznes i zniżką 30% na abo przez cały okres umowy. Dużo dzwonił z Ery do niemieckich sieci, ponadto często bywał tam w roamingu, toteż nie mieścił się w pakietowym abo 120 zł (po rabacie) i płacił faktury po ok 200 zł. Nie pasiło mu, przeszedł do Playa, dostał 20% zniżki na abo przez cały okres umowy. Faktury za pierwsze miesiące z Play były QBŁEM ZIMNEJ WODY na głowę: 600-700 zeta! Wtedy się przekonał, co znaczy taryfa prawdziwie pakietowa, gdzie wszystko miał płacone najpierw ze zniżkowanego o 1/3 abo, a tu w Play wszelki roaming oraz połączenia z nr zagranicznymi są dodatkowym kosztem do abo. Wtedy też się boleśnie przekonał, po jakich stawkach dzwoni się z Play na numery unijne: na stacjonarne 5 X drożej niż w Erze, a na komórki 2,5- krotnie drożej! Jak mu to wszystko doliczyli, oczywiście poza abo, to przy tym samym ruchu telekomunikacyjnym, jaki generował w Erze, płacił średnio 3 X większe rachunki. Narzekał też na fatalny zasięg, ale podpowiedziałem mu, by w kraju wybierał sobie manualnie sieć Plus a nie Play i od tej pory przynajmniej z zasięgiem sieci Play ma spokój. To jedyna ich szansa, że mają bezpłatny roaming w Plusie, bo co mu po bezpłatnych połączeniach na polskie stacjonarne, skoro one akurat nie są drogie w Erze i co mu po darmowych rozmowach do Playa, skoro tu ludzi z biznesu jak na lekarstwo, a spośród znajomych tylko ich dzieciaki miewają Play Fresha he he… Teraz, gdyby nie słone kary umowne, powróciłby do T-Mobile migusiem. Dlatego śledzi sprawę sądowego obniżenia tych kar i kto wie… W jego przypadku bulnąć 2 tys zeta jednorazowej kary bardzo się opłaci i szybko zwróci przy waruneczkach, jakie T-Mobile daje (taryfy pakietowe, roaming tani jak w kraju, tanio do UE oraz darmowe rozmowy i smsy na nry T-Mobile w całym świecie). Zwróci mu się ta kara w różnicy wartości płaconych rachunków już po kilku miesiącach.
Oj sporo ‘synów marnotrawnych’ powróci z Playa, biznesowych i nie tylko, także
Plej, ty się teraz – w ramach pokuty i skruchy – biczem lej, ale i to na niewiele się …zda 😉
To jaka jest ta kara umowna w play skoro miesięcznie traci 400-500 zł? 5 miesięcy to już róznica 2000-2500zł?
piękna historia, ale jak dla mnie zmyślona, albo sporo naciągana. Biznesmen płacił 200 zł w erze i przeszedł aby płacić 600-700 zł w play.Biznesmen który nie robi kalkulacji kosztów, a jego biznes opiera się pewnie na chwilowych uniesieniach kupić taniej sprzedać drożej. Jak dla mnie to nie biznesmen, niestety.
Oczywiście, że zmyślona historia ( za dużo szczegółów ) ale tak mogło się zdarzyć.
Ale się naprodukowałeś a sprawa jest prosta. Może Play nie ma dobrej oferty na biznes ale dla rodzin i znajomych super. Ja właśnie wziąłem Desire Z w promocji Play i porównując z T-Mobile wszytsko mają lepiej – więcej minut w abonamencie, o wiele tańsze telefony i umowa na 24 a nie 36 miesięcy. T Mobile się ośmiesza jak u nich w abo na 65 pln na 36 miesiecy telefony są droższe niż na Allegro, przeważnie z abo Play.
generalnie Play sie pogorszył. Na poczatku mieli swietną oferte a teraz dupa. Zasieg szwankuje i ostanio w metrze lepiej sie dogadam niz poza:p przy przedłuzeniu umowy niczego dobrego nie oferuja i internet to masakra. Nie wspomne juz o jakis dziwnych szwankowaniach gdy byłam za granicą. Mysle, że dobrze zaczeli ale dalej juz nie jest tak swietnie i datego tez zainteresowanie Playem pada. Przy koljenym końcu umowy zastanowie sie czy nie uciekać do konkurencji.
@Prozak, nie do konca z Tobą się zgodzę. Pamiętaj to młoda sieć i dopiero się rozwija w jej strategii brakuje mi sponsoringu, a nawet sportowego. Emocje które towarzyszą przydadzą się dodadzą większego powera. Dobre przykłady to Orange Loteria2012, McDonald i olimpiada, przykładów na pęczki.
Emocje są czasem dobre i wskazane, ale raczej przy uprawianiu miłości albo przy oglądaniu meczu sportowego,filmów, słuchaniu piosenek, poezji itp.
Ekstaza przy oczekiwaniu na comiesięczny rachunek za usługi telefonii komórkowej, ile to zapłacę za ten miesiąc, może prędzej zrujnować zdrowie niż dodać powera. Wiadomo że zawsze znajda się osobniki którzy krzykną , jestem „hardkorem” i aby zaszokować innych skoczą z 3 piętra na beton, zjedzą jakiegoś obrzydliwego robala lub własne gówno. @ken, musisz się zastanowić czy emocje towarzyszące takim loterią, nie do końca pewnych to będzie power który cie nakręci w dobrym kierunku.