Zdjęcie: Steve A Johnson / Unsplash

Szef Cloudflare Matthew Prince przekonuje, że sztuczna inteligencja nie stanowi zagrożenia dla pracowników branży IT. Zamiast tego zmienia to, które zawody zyskują na znaczeniu dla przedsiębiorstw.

 

Trzy grupy zawodowe w świecie AI

Prince dzieli współczesny biznes na trzy zasadnicze grupy: deweloperów, sprzedawców i menedżerów. Pierwsza grupa tworzy produkty, druga przekonuje klientów do ich zakupu, a trzecia nadzoruje, weryfikuje i koordynuje procesy biznesowe. Jego zdaniem deweloperzy w erze AI mogą czuć się stosunkowo bezpiecznie. Co więcej, jeśli inżynierowie z Cloudflare staliby się znacznie bardziej produktywni dzięki AI, firma jest gotowa do jeszcze intensywniejszego ich rekrutowania.

Sprzedawcy również nie powinni się obawiać — klienci wciąż preferują kupować od ludzi, którym ufają i którzy rozumieją ich potrzeby. Rzeczywisty problem dotyczy menedżerów, zwłaszcza tych zajmujących się danymi. To właśnie ich funkcje coraz częściej przejmuje sztuczna inteligencja, zdolna do zbierania metryk, weryfikacji danych i przygotowywania raportów szybciej i dokładniej niż człowiek.

 

Działania Cloudflare zgodne z teorią

Praktyka w Cloudflare idealnie odzwierciedla poglądy Prince’a. Na początku roku firma zmniejszyła zatrudnienie o 20 procent, przy czym większość zwolnień dotyczyła stanowisk związanych z pomiarem wskaźników. Zredukowała kierownictwo średniego szczebla, ograniczyła dział marketingu i połączyła oddział operacyjny w jedną strukturę.

Jednocześnie liczba inżynierów w Cloudflare wyraźnie wzrosła. W grudniu pracowało u nich 1308 inżynierów, a według danych LinkedIn do połowy 2026 roku liczba ta wzrosła do 1894, co stanowi wzrost o 45 procent.