Co do wykonania obudowy Philips Xenium V787 nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Całość jest zamknięta w stylowej, czarnej obudowie utrzymanej w klasycznym designie wykonanej częściowo z aluminium, ozdobionej dyskretnym, srebrnym wykończeniem. Plecki smartfona, za to są ładnie zaoblone, dzięki czemu dostosowuje się idealnie do kształtu dłoni. Ogólnie, tył i boki urządzenia, które okala srebrna ramka prezentują się atrakcyjnie i elegancko.

Front urządzenia w 67,53 % pokrywa ekran, chroniony szkłem Asahi Glass DragonTrail 2. Pięciocalowy (12,7 cm) ekran ma rozdzielczość Full HD (1080p), oraz zagęszczenie na poziomie 442 ppi. Ekran należy pochwalić za dobre nasycenie kolorów oraz wysoką jasność, która pozwala na wygodne korzystanie ze smartfona w słoneczny dzień. Warto dodać, że wyświetlacz jest wyposażony w opracowaną przez Philips technologię SoftBlue, która pozwala na redukcję emisji szkodliwych dla oczu pasm niebieskiego światła. Dzięki temu oczy się nie męczą nawet podczas długiej pracy z urządzeniem, również przy nieodpowiednim oświetleniu.

Co do kątów widzenia, to są one aż nadto wystarczające. Małe czcionki są czytelne, ikony wystarczająco ostre, a 5-punktowy wielodotyk działa bez zarzutu. Nie zauważyłem też, aby na ekranie występowały jakiekolwiek przebicia podświetlenia, nawet przy mocniejszym nacisku.

Nad ekranem znajduje się głośnik do rozmów, aparat oraz dioda powiadomień i czujniki. Przedni aparat jest wyposażony w matrycę 5Mpix oraz szerokokątny obiektyw 84°, dzięki czemu świetnie nadaje się do autoportretów z przyjaciółmi. Co do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń. W ich trakcie słyszałem szumów i nie doświadczyłem zerwania połączenia.
Pod ekranem znajdziemy przyciski dotykowe Androida. Przyciski są niepodświetlone i dostępne tylko po wybudzeniu ekranu.

Górna ścianka to miejsce wyłącznie dla standardowego jacka 3,5 mm.

Na dole po lewej stronie znajduje się złącze microUSB z OTG.

Lewa krawędź została wyposażona w dwa oddzielne przyciski regulacji głośności. Mają one przyjemny skok i są wygodne w obsłudze.

Natomiast na prawej producent umieścił przyciski blokady oraz bardzo przydatny fizyczny przycisk trybu oszczędzania.

Tylny panel jest nad wyraz interesujący. Jest to przykład typowej obudowy „unibody”, która jednak na tylnym panelu posiada dwie zdejmowane nakładki. Co do ich trwałości mam lekkie obawy, czy szybko się nie uszkodzą (połamią) przy dłuższej eksploatacji. Ta u góry przykrywa gniazdo microSD oraz dwa sloty na karty microSIM – działają w trybie Dual-SIM Standby.

W górnej części smartfona znajdziemy też oczko aparatu głównego w towarzystwie pojedynczej diody LED i mikrofona. Plus dla producenta, ze udało mu się wbudować szkło aparatu na równi z tylnym panelem, prze co chronione jest przed zarysowaniami. Pod dolną nakładką producent umieścił głośnik multimedialny. W jego okolicy na obudowie znajdują się dwie wypustki, które unoszą delikatnie otwór głośnika ponad powierzchnię, nie zagłuszając jego dźwięków, gdy położymy go na blacie biurka. Muzycznie Philips Xenium V787, jakoś pozytywnie nie zaskakuje. Z tylnego głośnika wydobywa się przyzwoita muzyka, ale wydobywający się z niego dźwięk jest zbyt cichy i mocno metaliczny. Cały tylny panel jest wykonany z matowego, tworzywa o ciemno-szarym zabarwieniu. Materiał jest przyjemny w dotyku i trudno go zarysować, a co najważniejsze nie zbiera odcisków naszych palców. Niestety z racji zastosowanej obudowy samodzielne wymienienie baterii nie jest niestety możliwe.
Fajny, nawet nie przypuszczałam
Za 1200 zł kupiłem Honora 7, więc co tu porównywać?
Mam z Play i sobie chwalę. Bateria wytrzymuje mi 5 dni i co wy nato ze swoimi jednodniówkami?
Ten telefon jest ok. Bateria trzyma mi 5 dni, a i fotkę pstryknę, która dla mnie jest fajna.
Hej Xe, mam tylko jedno pytanie.
Mam starszego Philipsa Xenium W6500, telefon na moje potrzeby jest wystarczający, więc V787 będzie dla mnie jeszcze przyjemniejszy. Jednak w W6500 lampa błyskowa jest niesamowicie słaba, tak słaba, że zupełnie nie pomaga przy robieniu zdjęć. Boję się, że w V787 mozę być równie słabo. Stąd pytanko, czy flash jest konkretny, czy też zachowuje się jakby go nie było?
Test był z 'dwudniowym pobytem na dole kopalni’ bez przełączania na offline? Inny padnie po kilku godzinach intensywnego poszukiwania zasięgu z pełną mocą nadawczą. Skoro testowany Philips Xenium V787 wytrzymał tam w tym reżimie całe 2 dni, będąc jednocześnie użytkowany na różne sposoby, to naprawdę jest mocarz!
at Ziko. moja motorola g3 2015 wytrzymuje 6 dni. wiec twój to cienias. w trybie 2 g i transmisje danych właczam jak czasem potrzebuje cos sprawdzic w operze.
Pewnie na android 5.1 poprzestanie, bo wątpię, żeby dostał aktualizację do 6.0