Świat na podsłuchu? – nie ustrzeże się przed nimi żaden smartfon, czy tablet z kartami SIM. Kilka dni temu wybuchła bomba. Wygląda na to, że żyjemy na podsłuchu, śledzeni przez amerykański i brytyjski wywiad. Według serwisu „The Intercept”, Amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA), współdziałając z brytyjską agencją rządową GCHQ, zhakowała jednego z największych producentów kart SIM na świecie – firmę Gemalto.


Okradziona firma to holenderskie Gemalto. Jak podaje „The Intercept”, korporacja produkuje rocznie około 2 miliardów kart SIM, które sprzedaje w 85 krajach. Chipów Gemalto używa wiele dużych firm działających na polskim rynku. Na przykład T-Mobile, Visa czy Mastercard. Oprócz tego firma obsługuje również 450 dostawców bezprzewodowego internetu na całym świecie. „Traktujemy te zarzuty bardzo poważnie. Użyjemy każdych dostępnych nam środków, by dokładnie zbadać tę sprawę” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie Gemalto.

Taki telefon mamy zawsze przy sobie, a możliwości sprzętowe, jakimi dysponuje są bardzo rozległe. Wystarczy specjalne oprogramowanie, by telefon stał się źródłem nieograniczonej wiedzy o jego właścicielu. A coraz powszechniejsze smartfony nadają się do tego idealnie. Im bardziej skomplikowany mechanizm, tym więcej błędów może wystąpić w jego działaniu. Ta stara zasada nie omija świata elektroniki. Złożoność dzisiejszych smartfonów ułatwia znalezienie licznych luk w zabezpieczeniach urządzenia. W rezultacie możliwe staje się włamanie do systemu i podsłuchanie rozmów lub wgląd w wysyłane wiadomości. Zarządzający stroną, na której pojawiła się informacja, podają, że tajne dokumenty otrzymali od Edwarda Snowdena, byłego agenta amerykańskiego wywiadu, odpowiedzialnego między innymi za „wyciek” dotyczący dronów.

Co brytyjski i amerykański wywiad osiągnął poprzez tego typu działania? Według raportu opublikowanego przez portal skradzione kody pozwalają na instalowanie podsłuchów oraz ściąganie wszystkich danych z telefonów. Co więcej, bez problemu są w stanie zainstalować na nich podsłuchy.

Dzięki kodom nie pozostawią po sobie śladu. Skradzione przez agencje kody pozwalają na odczytanie wiadomości przekazywanych z komórki do wieży telekomunikacyjnej. Co oznacza, że posiadając kody można bez problemu odsłuchać każdej rozmowy odczytać każdy e-mail czy ściągnąć zdjęcia i wszystkie dane z konkretnego telefonu.

Reporterka BBC Naomi Grimley, która badała sprawę w Waszyngtonie, zaznaczyła, że dzięki nielegalnie przejętym kluczom agencje mogą podsłuchiwać i czytać wiadomości SMS każdego użytkownika, nie pytając o pozwolenie firm telekomunikacyjnych ani zagranicznych władz, nie zostawiając po sobie najmniejszego śladu. „The Intercept” podaje, że kody zostały skradzione w 2010 roku. Oczywiście oficjalnie „nic nie wiadomo”, od czasu ujawnienia tajnych dokumentów żadna z agencji nie ustosunkowała się do sprawy.

Amerykańskie służby wciąż podsłuchują rozmowy czołowych, europejskich polityków. Specjalnie spreparowany smartfon nie pomógł nawet Angeli Merkel. Czy istnieją skuteczne metody ochrony przed podsłuchem sieci GSM? Odpowiadając na pytanie – tak, możemy uniknąć podsłuchu. „Wystarczy” przestać korzystać z nowych technologii i zerwać kontakty z osobami, które lubią smartfony.

źródło: Tokfm.pl

Kan