O aparatach fotograficznych w chińskich smartfonach często można było powiedzieć kilka przykrych słów. A jak jest tym razem. Atutem tego modelu ma być 13-megapikselowy aparat główny z szerokokątnym obiektywem składającym się z pięciu soczewek, przysłoną f/2.2 i funkcją automatycznego ustawienia ostrości i trybem HDR.


Aplikacja aparatu charakteryzuje się minimalistycznym interfejsem i posiada standardową dla Androida możliwość dostępnych ustawień. W dobrych warunkach oświetleniowych zdjęcia robione za pomocą DG850 Hitman są bardziej niż zadowalające. Ostrość i oddane barwy są poprawne. W niektórych miejscach dość mocno widoczne są jednak szumy, których przyczyną bywa, to że autofokus długo łapie ostrość. Fotki nocne prezentują się znacznie gorzej od dziennych i nie pomaga w tym, raczej słabe światło diody LED. Jednak, gdy zaakceptujemy tę niedogodność, to Doogee DG850 Hitman z powodzeniem może posłużyć, jako awaryjna cyfrówka.

Przykłady:





Identycznie sprawa ma się z filmami wideo – są wyraźne, ale tylko nagrane w dobrych warunkach oświetleniowych. Kamera słabo sobie radzi już nawet w lekkim półmroku. Smartfon pozwala na nagrywanie i płynne odtwarzanie filmów wideo w rozdzielczości full HD (1080p).

Zasilanie współczesnego smartfonu to sprawa kluczowa. Wbudowany akumulator nie zaskoczył w sposób negatywny, ale nie zrobił też na mnie bardzo pozytywnego wrażenia. Mogłoby się wydawać, że 2500 mAh to całkiem sporo, ale 5-calowy ekran i wydajne podzespoły potrzebują wiele energii.


DG850 podczas codziennego użytkowania spokojnie wytrzyma około dwóch dni. Po ograniczeniu transferu 3G i zmniejszeniu jasności ekranu urządzenie pracowało 2,5 dnia. Przy bardzo intensywnym korzystaniu z Internetu (Wi-Fi), oglądaniu filmów, słuchaniu muzyki i graniu czas pracy szybko się skrócił do jednego dnia. Niestety z racji zastosowanej obudowy samodzielne wymienienie baterii na bardziej pojemną nie jest niestety możliwe.