Jesteś tutaj:-, Newsy, Sprzęt, Tablety, Telefony-Boeing Black: smartfon, który może ulec samodestrukcji (wideo)

Boeing Black: smartfon, który może ulec samodestrukcji (wideo)

Firma Boeing, jeden z największych producentów samolotów oraz broni na świecie, zaprezentowała nowy smartfon, który z powodzeniem mógłby znaleźć się w jednym z filmów o Jamesie Bondzie. telefon posiada funkcję… samozniszczenia.


Jeśli pierwsze co przyszło Wam na myśl to wybuchający telefon, to (nie)stety jesteście w błędzie. Samozniszczenie polega w tym przypadku na tym, że jeśli spróbujemy otworzyć obudowę Boeinga Black, urządzenie natychmiast usunie wszystkie zapisane dane a następnie przestanie działać. Smartfon oferuje także szyfrowanie połączeń.

Boeing Black ma być skierowany do rządowych agencji i kontrahentów, którzy chcą by ich komunikacja i dane były naprawdę bezpieczne, jak twierdzi Boeing. „Dostrzegliśmy potrzebę naszych klientów w pewnym segmencie rynku”. Nowe urządzenie było rozwijane już od trzech lat.


Słuchawka, wyprodukowana w Stanach Zjednoczonych, pracuje na systemie Google Android. Obsługuje sieci WCDMA, GSM i LTE oraz oferuje WiFi, Bluetooth i obsługę 2 kart SIM. Poza tym specyfikacja stoi tutaj na drugim planie – smartfon jest dość pękaty (13,25 mm) i ciężki (170 gramów). Ma ekran o przekątnej 4,3 cala i rozdzielczości 540 na 960 pikseli, 2-rdzeniowy procesor ARM Cortex-A9 o taktowaniu 1,2GHz i akumulator o pojemności 1590 mAh.


Co ciekawe, tylną ściankę urządzenia będziemy mogli skonfigurować na różne sposoby i wymienić na taką posiadającą czujniki biometryczne, moduł satelitarny, powiększoną baterię czy ogniwa słoneczne.

Cena Boeinga Black oraz data wyposzczenia go na rynek nie została jeszcze podana, choć Boeing poinformował, że rozpoczął już proponowanie telefonu potencjalnym klientom. Oto film prezentujący urządzenie:

Źródło: Reuters, Boeing

Sewix



Autor |2014-02-27T21:10:36+01:0027 lutego 2014 21:10|Kategorie: Android, Newsy, Sprzęt, Tablety, Telefony|Tagi: , , , , |3 komentarze

3 komentarze

  1. LesH 27 lutego 2014 w 23:11 - Odpowiedz

    „Jeśli przyszedł Wam na myśl wybuchający telefon, to niestety jesteście w błędzie”. Szkoda. Mógł być pierwszym legalnie wybuchającym produktem, dostępnym w handlu.

    • swen 28 lutego 2014 w 09:25 - Odpowiedz

      Nawet urwanie nogi złodziejowi lub paserowi nie jest zgodne z prawem. Wejdź na aukcję i zobacz ile kradzionych iphone jest w sprzedaży. Można je rozpoznać po tym że po włączeniu wyskakuje jakiś kod którego nie znam, albo telefon prosi o kontakt z właścicielem. Oczywiście mowa o iOS7. Powinno być z automatu zmienione na status kradziony.

  2. metheor 28 lutego 2014 w 10:26 - Odpowiedz

    Niezły. Mam nadzieję że będzie śmigał lepiej niż Dreamlinery 🙂

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.