
Obudowa MS4701, nie zrobi na nikim specjalnego wrażenia. Jakość zastosowanych materiałów i ich spasowanie nie zachwycają. Ponadto cienka, tylna klapka urządzenia ugina się pod niewielkim naciskiem, wywołując naszą obawę jej stan, po dłuższym użytkowaniu. Tym bardziej, że drugą baterię, akurat w tym modelu warto mieć zawsze pod ręką, ale o tym później. Generalnie nie krytykowałbym jej, biorąc pod uwagę cenę telefonu, ale dziś już na naszym rynku można spotkać smartfony, testy kilku z nich można przeczytać na Telix, na podobnym poziomie sprzętowo-cenowym, dla których nie poskąpiono dobrych jakościowo materiałów. Ponadto, zarówno ekran, jak i śliska obudowa bardzo szybko się palcuje: zdecydowanie nie jest to telefon dla estetów. Smartfon ma wymiary (137 x 70,5 x 9,7 mm / 160 g). Płaska obudowa i zaokrąglony kształt jednak sprawia, że leży on dobrze i pewnie w dłoni oraz nie wypycha zbytnio kieszeni spodni.

Cała przednia część Duo Galactic MS4701 została pokryta szkłem, lecz nie miałem okazji przetestować jego odporności na zarysowania. Większą część frontową zajmuje ekran dotykowy o przekątnej 4,7. Warto zaznaczyć, że ramka dookoła niego ma dość spore rozmiary, co wpływa na zwiększenie wymiarów samego urządzenia. Wyświetlacz smartfona ma rozdzielczość: 854 x 480 px, gęstość pikseli na poziomie 240 dpi, a do tego oferuje niezbyt dużą czułość. Niestety muszę przyznać, że ekran także nie powala szczegółowością, a pojedyncze piksele są widoczne. Kolory, a jest ich 16M – miało być żywo i kolorowo a tu kolory wyprało i o, co zostało – kolory przytłumione i prezentują się nienaturalnie.. Kolejną wadą jest jasność ekranu. W oświetleniu domowym ekran spisuje się dobrze, ale w intensywnym słońcu, nawet przy maksymalnej jasności, trudno cokolwiek zobaczyć. Chyba całkowicie pogrążę ten model dodając, że także kąty widzenia są fatalne. Pod ekranem znajduje się tylko jeden fizyczny przycisk dom. Dwa pozostałe są dotykowe i uaktywniają się dopiero po odblokowaniu telefonu. Realizują one typowe dla systemu Android funkcje – ustawienia i wróć. Dokładnie tak samo, jak mamy w Galaxy S3. Nad ekranem umieszczonymi głośniczek i małe oko kamerki do rozmów wideo, także tych przez 3G.

Na lewym boku znajdziemy przyciski regulacji głośności. Na prawym producent umieścił przycisk włączania telefonu/blokady ekranu. Niestety oględziny przynoszą niemiłą dla nas informację – gniazdo microUSB, z których korzysta ładowarka telefonu, znajduje się u góry smartfona obok wyjścia słuchawkowego minijack 3.5mm.

Z tyłu urządzenia znajduje się, lekko wystające oczko aparatu fotograficznego z lampą LED i drugi głośnik. Tylna klapka kryje baterię, dwa gniazda SIM i port kart microSD.

Smartfon byłby w tej cenie przebojem, ale jakiś rok temu. Dziś 512 MB nie pozwala praktycznie korzystać z dostępnych aplikacji, a dla samego DualSIMa trudno wydać więcej jak 400 zł
super telefon za te pieniądze, wszyscy który piszą o fatalnym wykonaniu chcieli by za 500 zł super maszynkę tak się nie da. za te pieniądze naprawdę warto. Polacam